Skoda Yeti kontra Suzuki Grand Vitara i Mitsubishi ASX: suv-y na tropach Yeti

Podziel się
Octavia 2.0 TDI 110 KM Familly
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Octavia 1.9TDI 105 KONI 4X4
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
III 1,4TSI Combi Ambition,
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Fabia Combi 1,6 TDI 75 KM
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
kanał RSS

Terenówka Skody nie jest niszowym autem, nie potrzeba więc detektywa, by znaleźć ją na ulicy. Dla japońskich konkurentów Yeti stanowi istotną przeszkodę na drodze do zdominowania rynku kompaktowych SUV-ów. Czy w tym porównaniu Mitsubishi i Suzuki zdołają wyprzedzić czeską rywalkę?

Podobno Reinhold Messner stanął z nim oko w oko, kilku himalaistów widziało go ponoć z daleka, ale nikomu jeszcze nie udało się schwytać Yeti – owianego legendą człowieka śniegu. Podobnie jest z rywalami Skody – czeskiego samochodu nazwanego tak, jak kosmaty stwór żyjący gdzieś na dachu świata.

Nieprzypadkowo Suzuki Vitara mierzące 4,58 m od zderzaka do zderzaka nosi nazwę Grand. Z nadwoziem dłuższym o 30 cm od Mitsubishi to największy samochód w porównaniu. Jego karoseria jest potężna i krępa. Również w terenie Suzuki radzi sobie najlepiej z całej trójki. Z reduktorem, ręcznie regulowanym centralnym dyferencjałem i największym prześwitem jest w stanie dotrzeć najdalej poza asfaltem.

Gabaryty nie pozwalają jednak osiągnąć Suzuki takiej przewagi, której konkurenci nie mogliby zniwelować. Jeśli chodzi o Skodę, to na pewno znacznie lepiej zaprojektowano jej kokpit. W Vitarze kierowca siedzi nieco zbyt wysoko i za daleko od deski rozdzielczej, a kierownica jest regulowana tylko w jednej, pionowej płaszczyźnie. Z tyłu Suzuki oferuje więcej miejsca na kolana, ale jadący mają mniej przestrzeni nad głowami, a siedziska gorzej podpierają nogi.
Najmniej wygodnie czują się osoby jadące na tylnej kanapie Mitsubishi.

>>> Kia Sportage kontra Nissan Qashqai i VW Tiguan: który suv ma wszystkie atuty w ręku?

Ten pojazd okazuje się najniższy, co nie sprzyja komfortowi. Z przodu jest już znacznie lepiej, nawet jeśli kierowca i pasażer będą wysocy. Ich fotele są dość wygodne, choć oparcia mogłyby być dłuższe. Skoda za to potrafi zaskoczyć. Z zewnątrz nie wygląda na giganta, tymczasem w środku wydaje się olbrzymia. Wszystko dzięki pudełkowatemu nadwoziu, które zapewnia ponadprzeciętne wrażenie przestronności i mnóstwo miejsca nad głowami.

Na przednich fotelach jazda jest przyjemnością. Pasażerowie podróżują wygodnie na sprężystych, pokrytych gładką tapicerką siedzeniach, zapewniających solidne trzymanie boczne. W drugim rzędzie Yeti nie oferuje wprawdzie aż tyle miejsca na kolana, co Vitara, ale możliwości adaptacyjne są tu o wiele większe. Trzy zgrabne pojedyncze siedzenia można przesuwać wzdłuż, składać i względnie łatwo wymontować z auta.

Yeti jest napędzane dwulitrowym, 140-konnym turbodieslem. Silnik ten pracuje z dużym temperamentem i elastycznością, choć niekoniecznie cicho. Jednostka zużyła w teście średnio 6,6 l ON na 100 km. To niezły wynik, ale Mitsubishi okazało się pod tym względem jeszcze lepsze – 6,1 l/100 km budzi respekt.
Skoda jest bardziej żywiołowym autem niż rywale. Nie tylko wykazywała sportowe talenty, lecz także mknęła na zakrętach pewnie przed siebie niczym człowiek śniegu uciekający przed Messnerem. Auto zawdzięcza to twardo zestrojonemu zawieszeniu. Taka charakterystyka nie czyni podróży Skodą przykrą, ale potencjalny nabywca powinien zdawać sobie sprawę z tej właściwości samochodu.

Dodaj komentarz

Komentarze