Sprawdzamy czy turbodiesel Hondy 2.2 i-CDTI jest wart uwagi

Podziel się
ODYSSEY
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
ACCORD
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
CR-V
Wyposażenie: Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Układ ...
ELEMENT
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Sonda
kanał RSS

Trwałość silnika 2.2 i-CTDi wypada więcej niż zadowalająco na tle współczesnych diesli. To naprawdę udana konstrukcja

Honda buduje świetne silniki benzynowe – wiemy to nie od dziś! Jednak jej doświadczenia w konstruowaniu jednostek wysokoprężnych jeszcze w latach 90. XX w. były znikome. Chodzi o złe doświadczenia z dieslem Rovera, który trafiał pod maskę Accorda z lat 1998-2003, i nieco lepsze (choć dalekie od ideału!) z motorem 1.7 Isuzu.

Chyba nie tego oczekiwało zarówno kierownictwo Hondy, jak i potencjalni klienci. Wszystko zmieniło się pod koniec 2003 roku. Japończycy przedstawili pierwszy zbudowany od podstaw silnik wysokoprężny, przy produkcji którego zastosowano nowoczesne metody oraz najnowsze – przynajmniej wtedy – rozwiązania techniczne. Prace rozwojowo-badawcze trwały kilka lat. Powstał motor o poj. 2,2 l całkowicie wykonany z aluminium.

W układzie rozrządu znalazły się 4 zawory na cylinder oraz dwa wałki (DOHC) napędzane za pomocą łańcucha. Układ wtrysku paliwa opracowała firma Bosch i jest to druga generacja systemu CR, z wtryskiwaczami elektromagnetycznymi pracującymi pod ciśnieniem 1600 barów (maks. 1950 barów). Z technicznego punktu widzenia warto jeszcze wspomnieć o: sprężarce ze zmienną geometrią (VTG), wałkach wyrównoważających umieszczonych w misce olejowej, a także typowym elemencie wszystkich współczesnych silników wysokoprężnych, czyli o dwumasowym kole zamachowym.

>>> Honda Accord: pierwszy diesel i... sukces

Zadawano tylko jedno pytanie: jak ten nowy, a przy tym bardzo drogi japoński turbodiesel sprawdzi się podczas dłuższej i wysilonej eksploatacji? Dziś można śmiało powiedzieć, że motor 2.2 i-CTDi to jeden z bardziej udanych diesli ostatniego dziesięciolecia. Przede wszystkim 140-konna jednostka okazuje się stosunkowo oszczędna, rozwija harmonijnie moc i nie wykazuje wyraźnej turbodziury. Cechuje ją też wysoka kultura pracy (jak na silnik R4) i, co najważniejsze, zadowalająca trwałość.

Owszem, na początku Honda nie ustrzegła się drobnych problemów. Warto wspomnieć o pompie wysokiego ciśnienia, która nie trzymała parametrów, czy problemach z turbosprężarką (luz pojawił się na wirniku). Obie usterki wyeliminowano jednak szybko – już w 2004 r. Potencjalnym nabywcom Hondy z silnikiem 2.2 i-CTDi radzimy raczej sprawdzić kolektor wydechowy pod kątem uszkodzeń. Niestety, czasami potrafi pęknąć. To sprawa dobrze znana niektórym użytkownikom.

Problem dostrzegł również producent i przedłużył gwarancję na ten element do 6 lat. Oprócz kolektora warto skontrolować kondycję łańcuszka rozrządu, gdyż potrafi się rozciągnąć w wyniku niedostatecznego smarowania (dotyczy to głównie motorów wyprodukowanych przed 2006 r.), oraz sprzęgła i zaworu EGR.