Subaru Outback 2.0D: Bezpieczny olbrzym
Anonymous, wydanie: 12/10, 15.03.2010SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Nowy Outback wzbudza sprzeczne emocje. Z jednej strony – szacunek, bo to przecież Subaru,
z drugiej – zdziwienie: dlaczego taki brzydki? O gustach dyskutować jednak nie zamierzamy i ocenimy auto pod kątem jego walorów użytkowych.
Japońskie kombi zwraca uwagę masywnością i dużymi gabarytami. Na szczęście przekładają się one na znakomitą przestronność wnętrza w przedniej i tylnej części kabiny. Nawet najwyższym, długonogim podróżnym nie zabraknie miejsca nad głowami ani na wysokości kolan. Pozycja siedząca nie jest tak wysoka, jak w SUV-ie, mimo to zarówno kierowca, jak i pasażerowie powinni poczuć się bezpiecznie. Bagażnik ma regularne kształty i znaczną pojemność, a jego długość po złożeniu asymetrycznie dzielonego oparcia (1,66 m) pozwala na przewiezienie dużej ilości sprzętu sportowego.
Testowany samochód wyposażony był w bardzo przyjemną skórzaną tapicerkę w kolorze beżowym, co w połączeniu z szarymi elementami wykończenia i matowosrebrnymi detalami dekoracyjnymi wyglądało estetycznie i wprawiało w miły nastrój. Nie mniej ważna jest poprawna ergonomia kokpitu i wysoka jakość wykończenia, dzięki czemu Outback sprawia bardzo solidne wrażenie.
Diesel typu bokser jest zeszłoroczną nowością na rynku motoryzacyjnym. Dwulitrowy silnik bardzo sprawnie radzi sobie z rozpędzaniem ciężkiego Subaru, zapewniając całkiem przyzwoite osiągi. Przeciwsobny układ cylindrów sprzyja niskiemu poziomowi wibracji, a co za tym idzie – spokojniejszej i mniej hałaśliwej pracy. Poza tym średnie spalanie przy defensywnej jeździe można ograniczyć do wartości około 7 l/100 km, co przy potężnych rozmiarach auta jest godnym uwagi
wynikiem. Do zmniejszenia zużycia paliwa przyczynia się także 6-biegowa skrzynia manualna, której obsługa wymaga jednak silnej ręki. Do niewątpliwych atutów Subaru należy napęd na cztery koła, który doceniliśmy zwłaszcza tej zimy, gdy trzeba się było wykopywać ze śnieżnych zasp i jeździć po śliskich, nieuprzątniętych drogach. Te czynności nie stanowiły dla Outbacka najmniejszego problemu, a jego kierowca mógł ze spokojem śledzić przerażające (innych) prognozy pogody.
Prawie off-roadowe przygotowanie Subaru przyda się również w nie tak skrajnych warunkach pogodowych – choćby wczesną wiosną, gdy na dziurawych ulicach docenimy wysoki (20 cm) prześwit. Bez względu na stan dróg Outback prowadzi się neutralnie – to zasługa m.in. symetrycznego napędu 4x4. Kombinacja świetnej trakcji i harmonijnego wyważenia napędu sprawia, że auto stabilnie zachowuje tor jazdy. Jedyny problem może stanowić manewrowanie na ciasnych parkingach i w wąskich uliczkach, ale za utrudnienia odpowiadają rozmiary samochodu. Zawieszenie zestrojono dość sztywno, co na pozimowych wertepach ogranicza komfort podróżowania.
Konkurenci – Volvo XC70 i Audi A6 Allroad – mają wyższą cenę, ale ich diesle są większe i mocniejsze. Na korzyść Subaru przemawia bogate wyposażenie. Testowanej wersji Comfort do kompletu brakuje tylko nawigacji, która wraz z kamerą cofania oferowana jest w droższym o 12 tys. zł wariancie Comfort Navi. Sześć poduszek powietrznych, ESP, Hill Holder i samopoziomowanie tylnej osi należą do standardu wszystkich Outbacków.































