Test kamer cofania: Z trzecim okiem widać więcej
Anonymous, wydanie: 31/10, 22.10.2010SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
RANGE ROVER - System zamontowany w luksusowej brytyjskiej terenówce może śmiało konkurować z monitoringiem miejskim z londyńskiego City – w obu przypadkach kamery uda się znaleźć dosłownie na każdym rogu.Kierowca może bawić się w reżysera, sterując pięcioma rozmieszczonymi wokół auta kamerami. Możliwy jest nawet zoom! Niestety, do osiągnięcia kinowego efektu brakuje przede wszystkim odpowiedniej jakości obrazu. Dotykowy ekran reaguje ze znacznym opóźnieniem, a czytelność obrazu pogarsza dodatkowo lekko pochylony wyświetlacz na konsoli środkowej. Poza tymi zastrzeżeniami systemowi trudno cokolwiek zarzucić. Otoczenie obserwowane jest naprawdę czujnie i dokładnie, co rzeczywiście może się przydać podczas jazdy w terenie. Wyjątkową, naprawdę pożyteczną funkcją jest też kontrola holowanej przyczepy.
VW TOUAREG - Zmodernizowany system multimedialny nowego Touarega można za dopłatą 1130 euro wyposażyć w układ Area View. Podobnie jak w Range Roverze, pole widzenia kamer wynosi 360 stopni, chociaż Niemcom do osiągnięcia tego celu wystarczyły cztery kamery, czyli o jedna mniej niż w aucie brytyjskim. To jednak żadna wada, bo rozdzielczość i jakość obrazu przekazywanego przez system są doskonałe. Po włączeniu przedniej kamery można było pewnie i zadziwiająco żwawo pokonywać tor testowy. Również widok do tyłu i na boki nie budził zastrzeżeń – Touaregiem można manewrować z dokładnością do kilku centymetrów. Wirtualnie wygenerowany widok z góry auta dostarcza ciekawych wrażeń i przypomina nieco efekty znane z gier komputerowych. Wyświetlane na ekranie linie pomocnicze dodatkowo ułatwiają wykonywanie manewrów.
KIA VENGA - Pakiet poprawiający widoczność kosztuje 610 euro. Za tę kwotę otrzymujemy jedną z najlepszych kamer cofania dostępnych na rynku. Obraz wyświetlany jest nie na monitorze, ale w lusterku wewnętrznym. Podczas cofania kierowca ma wszystko pod kontrolą, nie trzeba bowiem przenosić wzroku między lusterkiem a wyświetlaczem. Perfekcyjne są linie pomocnicze i ostrość obrazu.
MERCEDES E 350 - Pachołki latają! Mercedes porusza się między nimi jak słoń w składzie porcelany. Zamontowano w nim noktowizor, mający poprawiać bezpieczeństwo podczas jazdy nocą. Niestety, obiektyw o zbyt długiej ogniskowej pokazuje za mały wycinek obrazu, więc przeszkody znajdujące się tuż przed autem są niezauważalne, a precyzyjne manewrowanie – niemożliwe.































