VW Golf III - Rynkowy przebój

Podziel się
S2000
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
A8
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
TT
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
A8
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Nie ma wątpliwości, że dla dobrego wizerunku Golfa najwięcej zrobiły dwie pierwsze generacje. To dzięki nim auto stało się przebojem rynku używanych, a w świadomości Polaków wciąż pozostaje samochodem, na którym można zawsze polegać. Golf III miał być kolejnym etapem budowania solidnego wizerunku kompaktowego pojazdu dla ludu.

Czy wywiązał się z tego?
Patrząc na duże zainteresowanie nim na rynku wtórnym, na pewno tak. To obecnie jedna z ciekawszych propozycji wśród aut, za które trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych.

Jednak nie oczekujmy, że 15- czy 12-letni Golf będzie jeździł bezawaryjnie. Nawet najmłodsze egzemplarze mają już swoje lata i wszystko może się w nich popsuć. Tym bardziej że „trójka” ma kilka słabych punktów, na czele z dość wrażliwym układem chłodzenia. Jego stan, tak jak i innych podzespołów, będzie mocno zależał od rzeczywistego przebiegu i zaangażowania eksploatacyjnego poprzedniego właściciela – jeśli ktoś dba o „trójkę", ta odwdzięcza się bezproblemową eksploatacją.

Nie ma wątpliwości, że dla dobrego wizerunku Golfa najwięcej zrobiły dwie pierwsze generacje. To dzięki nim auto stało się przebojem rynku używanych, a w świadomości Polaków wciąż pozostaje samochodem, na którym można zawsze polegać. Golf III miał być kolejnym etapem budowania solidnego wizerunku kompaktowego pojazdu dla ludu.

Czy wywiązał się z tego?
Patrząc na duże zainteresowanie nim na rynku wtórnym, na pewno tak. To obecnie jedna z ciekawszych propozycji wśród aut, za które trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych.

Jednak nie oczekujmy, że 15- czy 12-letni Golf będzie jeździł bezawaryjnie. Nawet najmłodsze egzemplarze mają już swoje lata i wszystko może się w nich popsuć. Tym bardziej że „trójka” ma kilka słabych punktów, na czele z dość wrażliwym układem chłodzenia. Jego stan, tak jak i innych podzespołów, będzie mocno zależał od rzeczywistego przebiegu i zaangażowania eksploatacyjnego poprzedniego właściciela – jeśli ktoś dba o „trójkę", ta odwdzięcza się bezproblemową eksploatacją.


Niestety, na rynku dominują egzemplarze z 2-, a nawet 3-krotnie cofniętym licznikiem. Łatwo też natknąć się na auta zaniedbane i powypadkowe – kilka lat temu handlarze robili najlepsze interesy właśnie na „rozbitkach”. Dlatego dziś trudno o zadbaną „trójkę”, mimo że ofert na rynku jest bardzo dużo. Możemy wybrać 3- lub 5-drzwiowego hatchbacka. Ten pierwszy przeznaczony jest dla tych, którzy założenie rodziny mają jeszcze przed sobą, drugi – dla tych, którzy zdecydowali się już na to jakiś czas temu. Jeszcze bardziej rodzinne jest kombi. Tradycjonaliści mogą zdecydować się na sedana (występuje pod nazwą Vento i bywa w dobrym stanie). Listę zamyka kabriolet, który za rozsądne pieniądze pozwoli cieszyć się wiatrem we włosach.


Gama silnikowa obszerna
Warte polecenia są motory benzynowe 1.6 i 1.8 – przyzwoita dynamika przy niedużym spalaniu. Świetnie też współpracują
z instalacją gazową. Dobrą opinią cieszy się także 115-konna 2-litrówka. Niestety, trudno kupić tę wersję. Z jednostek wysokoprężnych najlepszy wybór to wersje TDI (90 KM od 1993 r. i 110 KM od 1996 r.). Są też odmiany wolnossące (D i SDI), ale zadowolą one wyłącznie bardzo spokojnych kierowców. Zresztą podobnie jak i benzynowy silnik 1.4. Ich przeciwieństwo to wersje VR6. Mocne, szybkie i obdarzone rasowym gangiem. Trzeba jednak pamiętać, że w wypadku tej jednostki musimy pogodzić się z dużymi wydatkami na paliwo i eksploatację. Dlatego osobom o sportowym usposobieniu polecamy wersję GTI wyposażoną w 150-konny silnik o pojemności 2 litrów („setka” poniżej 9 s).


Mniej przyjemną stroną Golfa III jest wykończenie i wyposażenie.
W uboższych wersjach razi nieciekawa kolorystyka plastików i tapicerki. Podstawowe warianty nie miały wspomagania układu kierowniczego (nie dotyczy kombi), a szyby są na ogół zamykane i otwierane ręcznie. Warto wspomnieć, że w autach z końcowych lat produkcji poziom wyposażenia wyraźnie się poprawił.

Podczas jazdy Golf III zdradza swój wiek, bo w porównaniu z dzisiejszymi przedstawicielami klasy kompakt prowadzi się o wiele gorzej. Ale na tle klasowych rywali z pierwszej połowy lat 90. XX w. wypada całkiem nieźle. Poza tym łatwo się nim parkuje (dobra widoczność z miejsca kierowcy), chyba że mamy do czynienia z wersją bez wspomagania. Mocną stroną auta są też małe wydatki eksploatacyjne, bo szeroka gama niedrogich markowych zamienników i części używanych umożliwia tanie naprawy prawie wszystkich usterek.

Kupując Golfa III generacji, trzeba uzbroić się w cierpliwość i do każdego oglądanego egzemplarza podchodzić ze zdwojoną ostrożnością. Jednak jeśli uda się znaleźć samochód w dobrym stanie technicznym, powinien pojeździć jeszcze jakiś czas.

 

Dodaj komentarz

Komentarze