Z lewego pasa - do więzienia

Podziel się
S2000
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
A8
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
TT
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
A8
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Ulicami warszawskiego osiedla poruszało się Renault 19. Na tym odcinku drogi obowiązywało ograniczenie prędkości do 40 km/h oraz zakaz wyprzedzania. Kierujący Renaultem 56-letni Józef N. jechał powoli, z prędkością - jak później ustalono - nieprzekraczającą 40 km/h. Uważnie obserwował obręb każdego ze skrzyżowań, albowiem zdarzały się tu często wymuszenia pierwszeństwa. W pewnym momencie do Renaulta zbliżył się Fiat Panda, kierowany przez 23-letniego Marcina S. Fiat "usiadł" mu niemal na zderzaku, a jego kierowca popełnił pierwsze wykroczenie: zaczął błyskać światłami, aby pogonić kierowcę Renaulta.

W pewnym momencie, nie bacząc na znaki drogowe, kierujący Pandą przystąpił do wyprzedzania. Wydawało mu się, że jeździ pewnie, więc nigdy żadne niebezpieczeństwo nie będzie mu grozić. Jeszcze w tym momencie nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo się mylił. Przejeżdżając obok Renaulta, użył sygnału dźwiękowego i pukając się w czoło, pokazał kierowcy, co sądzi o jego umiejętnościach. Odrywając wzrok, od tego co dzieje się przed pojazdem, nie zauważył, że z drogi podporządkowanej (wyprzedzanie odbywało się bezpośrednio na skrzyżowaniu!) skręca w prawo VW Polo i kieruje się wprost pod nadjeżdżającego Fiata. Panda uderzyła w prawą przednią część Volkswagena z prędkością około 65 km/h. W zdarzeniu ucierpiało też Renault, którego kierujący, widząc co się dzieje, przystąpił do hamowania. Siłą uderzenia Fiat odbił się i znalazł prosto na torze ruchu jadącego Renault, które - dzięki hamowaniu - tylko delikatnie otarło się o Fiata. Chwila nieuwagi może kosztować życie Finał zdarzenia był tragiczny: zginęły dwie osoby - pasażerowie VW Polo. Kierujący Renaultem, jak i prowadzący Fiata, wyszli z tego zdarzenia bez szwanku. Za sprawcę uznano kierowcę Fiata, który - popełniając cały szereg wykroczeń (m. in. przekroczenie prędkości, nadużycie sygnału świetlnego i dźwiękowego, wyprzedzanie na skrzyżowaniu, nierespektowanie znaków drogowych) - doprowadził do zderzenia z innym pojazdem. Został skazany przez sąd na kilka lat więzienia bez zawieszenia wykonania kary. Bardzo szybko nasz "mistrz kierownicy" przekonał się, że jego wiedza i umiejętności prowadzenia pojazdów były marne. Jeżeli chodzi o kierującego VW, został on uznany za współwinnego tego zdarzenia. Spytamy zapewne, czym zawinił? Sąd uznał, biorąc pod uwagę opinię biegłych badających to zdarzenie, że kierujący VW Polo, 47-letni Stefan P. , powinien przed wjechaniem na drogę z pierwszeństwem dokładnie upewnić się o sytuacji panującej na tej drodze. Gdyby to uczynił, dostrzegłby poruszającego się lewą stroną jezdni Fiata i powstrzymał się od ruchu, unikając wypadku. Dlatego tak ważna jest obserwacja sytuacji drogowej w obrębie skrzyżowania po obu stronach jezdni, a nie tylko po jednej. Kierujący VW dostał wyrok skazujący w zawieszeniu. Nagminnym błędem popełnianym przy wyjeżdżaniu z drogi podporządkowanej w prawą stronę na drogę z pierwszeństwem jest brak obserwacji obu stron jezdni, na którą wjeżdżamy. Art. 25.1 Ustawy PRD wyraźnie obliguje do zachowania szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do skrzyżowania. A zatem zawsze i bez wyjątku przed wjechaniem na skrzyżowanie musimy upewnić się - tak z lewej, jak i z prawej strony - czy nie nadjeżdża inny pojazd i jednocześnie: czy wjazd na drogę odbędzie się bezpiecznie.

Dodaj komentarz

Komentarze