Żuk, Mustang, Panda - ile nazw aut pochodzi od zwierząt?
Anonymous, autor: Oprac: RR, TS, , 07.06.2010SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Zanim auto otrzyma nazwę mija zwykle dużo czasu. Eksperci od marketingu, lingwiści, tłumacze latami szukają słowa odpowiedniego dla nowego modelu. Później taka nazwa jest wizytówką auta na całym świecie i w żadnym kraju nie może budzić złych skojarzeń, oraz musi być możliwie unikalna.
Dodatkowo nazwa musi odpowiadać charakterowi samochodu i nie może być zastrzeżona. Nieodpowiednia, komiczna nazwa może spowodować, że auto stanie się sprzedażową katastrofą. Jest sporo przykładów aut, którym nieodpowiednia nazwa ewidentnie zaszkodziła w podbijaniu rynków. Bezpiecznym wyjściem jest użycie nazwy zwierzęcia. Szybki jak dziki koń, zwinny jak drapieżny kot - to jest zrozumiałe dla klienta w każdym kraju.
Nie zawsze jednak wybrane na patrona zwierzę odpowiada rzeczywiście charakterowi auta. Co na przykład ma wspólnego "osa" z amerykańska limuzyną (Hudson Wasp) - tego nieistniejąca już od dawna firma Hudson, nigdy nam nie wytłumaczy.
Jeszcze dziwniejsza decyzja: Volkswagen wprowadził na rynek amerykański Golfa pod nazwą Rabbit, po polsku Królik. Nikt nie wie dlaczego. Może decydenci byli w zarządzie Zrzeszenie Hodowców Królików?
W przypadku Lamborghini wszystko idealnie pasuje. Lamborghini Murciélago nie ukrywa swoich potężnych mięśni i jest gotowy roznieść na rogach wszystko co mu wejdzie w drogę. Nazwa Murcielago pochodzi od legendarnego byka, który podczas swojej finalne corridy, przyjął 25 cięć szpady matadora a mimo wszystko ciągle był gotów do dalszej walki.
Również Dodge Viper jest jadowity i żarłoczny jak jadowita żmija, od której to auto przyjęło nazwę.
W galerii zdjęć znajdziecie kolekcję innych "zoologicznych aut". Jeżeli pominęliśmy jakieś napiszcie o tym w komentarzu pod galerią.
Zanim auto otrzyma nazwę mija zwykle dużo czasu. Eksperci od marketingu, lingwiści, tłumacze latami szukają słowa odpowiedniego dla nowego modelu. Później taka nazwa jest wizytówką auta na całym świecie i w żadnym kraju nie może budzić złych skojarzeń, oraz musi być możliwie unikalna.
Dodatkowo nazwa musi odpowiadać charakterowi samochodu i nie może być zastrzeżona. Nieodpowiednia, komiczna nazwa może spowodować, że auto stanie się sprzedażową katastrofą. Jest sporo przykładów aut, którym nieodpowiednia nazwa ewidentnie zaszkodziła w podbijaniu rynków. Bezpiecznym wyjściem jest użycie nazwy zwierzęcia. Szybki jak dziki koń, zwinny jak drapieżny kot - to jest zrozumiałe dla klienta w każdym kraju.
Nie zawsze jednak wybrane na patrona zwierzę odpowiada rzeczywiście charakterowi auta. Co na przykład ma wspólnego "osa" z amerykańska limuzyną (Hudson Wasp) - tego nieistniejąca już od dawna firma Hudson, nigdy nam nie wytłumaczy.
Jeszcze dziwniejsza decyzja: Volkswagen wprowadził na rynek amerykański Golfa pod nazwą Rabbit, po polsku Królik. Nikt nie wie dlaczego. Może decydenci byli w zarządzie Zrzeszenie Hodowców Królików?
W przypadku Lamborghini wszystko idealnie pasuje. Lamborghini Murciélago nie ukrywa swoich potężnych mięśni i jest gotowy roznieść na rogach wszystko co mu wejdzie w drogę. Nazwa Murcielago pochodzi od legendarnego byka, który podczas swojej finalne corridy, przyjął 25 cięć szpady matadora a mimo wszystko ciągle był gotów do dalszej walki.
Również Dodge Viper jest jadowity i żarłoczny jak jadowita żmija, od której to auto przyjęło nazwę.
W galerii zdjęć znajdziecie kolekcję innych "zoologicznych aut". Jeżeli pominęliśmy jakieś napiszcie o tym w komentarzu pod galerią.































