Miałem kolizję rok temu.Sprawca zjechał na mój pas ruchu , uderzył we mnie. Mój samochód został w znacznym stopniu zniszczony. Likwidator szkód z HDI( ubezpieczyciel winnego) ocenił że naprawienie szkody przekroczy 70 proc. wartości pojazdu. Ale że sprawca nie przyjął mandatu, policja skierowała sprawę do Sądu Grodzkiego i kilka miesięcy później wyrokiem nakazowym sprawca zostaje uznany winnym. Odwołuje się i po 8 miesiącach trwania sprawy Sąd uznaje go za niewinnego. Na podstawie zeznań straży pożarnej, która twierdziła że "być może" coś było wylane na drodze. Zeznań policji sąd nawet nie wziął pod uwagę że sprawca jechał za szybko. Mimo wszystko napisałem do HDI o wypłatę odszkodowania, dostałem odpowiedź odmowną. Czy to znaczy, że z nikąd nie należy mi się odszkodowanie? Jak to możliwe ? Andrzej Ż.