miesiąc temu koleżanka zachorowała i pożyczyła mi matiza, pojechałem nim z lublina do rzeszowa i z powrotem, teraz, po miesiącu koleżanka zadzwoniła, że we wtorek pękły jej przewody paliwowe i wyciekło jej paliwo na 100 zł, chce bym zwrócił jej pieniądze za naprawę, jednak mam do tego duże opory, wątpię by przez miesiąc jeździła na pękniętych przewodach, oraz że pękły one przez jazdę z prędkością około 120-130 km/h i to jest powodem całej awarii