ASO PZM w Kielcach nie potrafi naprawić silnika w mojej Alfie Romeo MiTo – motor pracuje nierównomiernie i traci moc w czasie jazdy. Podczas pierwszego pobytu auta w serwisie, który trwał ok. 2 miesięcy, na liczniku przybyło 1742 km! Zostałem zmuszony do odebrania pojazdu, mimo że nie był sprawny, co zostało odnotowane w zleceniu serwisowym. Jestem w szoku po tym, jak mnie potraktował autoryzowany serwis Alfy Romeo. 13 grudnia ub.r. ASO w Kielcach zainstalowała w mojej Alfie nowe oprogramowanie silnika. Jednak jednostka nadal nie ma właściwych osiągów. Gwarancja na samochód kończy się już w tym miesiącu. Auto przejechało do tej pory zaledwie 16,2 tys. km (z tego pracownicy ASO pokonali ponad 1,7 tys. km).














FAP zapewnił nas, że pan Tomasz na czas napraw otrzymał do dyspozycji auto zastępcze. Diler oświadczył, że MiTo w czasie pobytu w warsztacie przejechało ok. 500, a nie 1742 km – wiemy jednak, że było inaczej. Poza tym ASO diagnozują usterki silnika testerami elektronicznymi. Po co aż tak długie testy drogowe? Po naszej interwencji pan Tomasz jest bardzo zadowolony z pomocy Fiata, a szef serwisu w Kielcach stracił pracę.