Zwłoka w sprawie odszkodowania wynikła m.in. z opóźnień w dostarczeniu dokumentów do Ergo Hestii. Szkoda została nam zgłoszona przez pełnomocnika poszkodowanego dopiero na początku kwietnia 2008 r., a więc po mniej więcej 4 miesiącach od zdarzenia. Ergo Hestia zareagowała w terminie 30 dni. Poprosiliśmy m.in. o dostarczenie dokumentów potwierdzających koszty naprawy. W maju i czerwcu otrzymaliśmy ponaglenia od pełnomocnika pana Zdzisława
w sprawie podjęcia decyzji. Pod koniec czerwca 2008 roku,
w związku z brakiem otrzymania dokumentów od pełnomocnika, zadecydowaliśmy o wypłacie odszkodowania na podstawie naszej kalkulacji.
Następnie otrzymaliśmy odwołanie od tej decyzji i w odpowiedzi na nie podtrzymaliśmy nasze stanowisko w postępowaniu odwoławczym. Wyjaśniliśmy też, iż po udokumentowaniu poniesionych kosztów naprawy auta (przez przedstawienie faktur VAT) TU dokona dopłaty do odszkodowania. Następnie pełnomocnik poszkodowanego wystąpił na drogę sądową. Obecnie
w trakcie postępowania powołano biegłego rzeczoznawcę w celu wyliczenia kosztu naprawy.
Maciej Kuźmicz
Pan Zdzisław poinformował nas, że szkodę zgłosił na infolinii TU. Jak widać, mimo to zdarzenie nie zostało odnotowane. Konieczna była interwencja jego pełnomocnika. Teraz wysokość odszkodowania zależy od wyroku sądu. Niestety, temida w Polsce działa wolniej niż ubezpieczyciele.