W lutym tego roku zaparkowałem Forda Focusa na parkingu. Samochód był zamknięty. Po mniej więcej 5 minutach powiadomiono mnie, że Focus stanął w płomieniach. Straż pożarna ugasiła pożar. Na Focusa miałem polisę AC wykupioną w towarzystwie Link4. Likwidator orzekł, że szkoda jest całkowita. Mimo to ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania. Dlaczego? Tłumaczy, że pożar powstał w następstwie awarii silnika, a nie pod wpływem czynnika zewnętrznego, np. wybuchu petardy, podpalenia auta itp.
Nie zgadzam się z decyzją firmy Link4, gdyż nie stwierdzono, że doszło do samozapalenia się samochodu. Nie można wykluczyć, że Focusa podpalono. Skąd więc taka argumentacja Link4?














Ubezpieczyciele nie zapłacą nam, gdy auto spłonie w wyniku awarii. Co robić, gdy zacznie się palić w czasie jazdy? Prawda jest brutalna: jeśli chcemy uzyskać odszkodowanie, trzeba szybko w coś uderzyć.