W lutym 2009 roku kupiłem nowego Forda Galaxy. Wszystkie przeglądy wykonywałem w ASO. Po roku eksploatacji auta zgłosiłem w Euro-Car w Gdyni usterkę klimatyzacji – nie było chłodzenia. W serwisie stwierdzono brak czynnika chłodzącego, po czym uzupełniono go wraz z barwnikiem, oczywiście odpłatnie.
W czerwcu 2010 roku ponownie zgłosiłem niewydolność klimatyzacji. Serwis nie stwierdził żadnej wady. 5 kwietnia 2011 roku klimatyzacja już nie działała – ponownie uzupełniono wtedy czynnik chłodzący. Po dwóch tygodniach serwis ustalił, że uszkodzone są przewody klimatyzacji oraz skraplacz. Niestety, gwarancja na auto skończyła się w lutym br. Naprawę wyceniono na 3 tys. zł. Serwis nie widzi żadnych podstaw do tego, by wystąpić do Ford Polska z prośbą o rozliczenie naprawy w ramach gwarancji.














Z opisu wynika, że klimatyzacja w Galaxy była podatna na usterki. W ciągu dwóch lat eksploatacji pan Andrzej trzykrotnie zgłaszał problem z układem chłodzenia. Usterki nie zostały jednak odnotowane w książce serwisowej, trudno więc teraz będzie wyegzekwować bezpłatną naprawę.