Uczestniczyłem w kolizji drogowej z autem ubezpieczonym na Litwie. Wezwana na miejsce policja orzekła, że jestem stroną poszkodowaną. Szkodę zgłosiłem telefonicznie u mojego ubezpieczyciela, czyli w firmie Aviva. Pracownik infolinii poinformował mnie, że mogę otrzymać odszkodowanie ze swojego autocasco. Nie zgodziłem się na tę propozycję. Przedstawiciel Avivy twierdzi, że w moim interesie jest ustalenie ubezpieczyciela sprawcy. Sądziłem, że z racji tak prostej i jasnej sytuacji, jak w tym przypadku, TU szybko przystąpi do likwidacji szkody. Niestety, od zdarzenia minęło wiele dni, a ubezpieczyciel nadal nie dokonał wyceny szkody w moim samochodzie.














Prawdopodobnie pracownik infolinii Avivy źle wytłumaczył klientowi sposób likwidacji szkody. Jeśli znani są sprawca wypadku i jego ubezpieczyciel, to można zlecić naprawę auta na mocy polisy autocasco. To szybkie i wygodne rozwiązanie. Potem należy upoważnić swojego ubezpieczyciela, by wystąpił z regresem do TU sprawcy. Zniżki z AC zostaną zachowane.