Ford: sprzedali wadliwego Hyundaia

W czerwcu 2010 r. kupiłem 3-letniego Hyundaia Santa Fe (przebieg ok. 121 tys. km) w komisie samochodów używanych firmy Bemo Motors w Szczecinie. Auto sprawdziłem w stacji diagnostycznej – wynik nie budził zastrzeżeń. Dostałem do wglądu książkę serwisową, wszystko wyglądało OK. Miesiąc po zakupie, przed wyjazdem na wakacje, udałem się do ASO, w której stwierdzono ubytek (o litr) płynu chłodniczego. W październiku 2010 r. samochód zgasł podczas jazdy. W serwisie okazało się, że brakuje ok. 1,5 litra płynu. Przy okazji tej wizyty dowiedziałem się, że auto miało naprawianą głowicę silnika w ramach gwarancji, co zostało zatajone zarówno w książce gwarancyjnej, jak i podczas rozmowy ze sprzedawcą. Co 4 lub 5 dni muszę dolewać ok. 0,3 litra płynu chłodniczego. Mechanik z niezależnego warsztatu zasugerował mi, żebym odstawił Santa Fe na parking, gdyż mogę uszkodzić silnik i automatyczną skrzynię biegów. Tak uczyniłem. Zażądałem od sprzedawcy rozwiązania umowy lub naprawy auta. Niestety, sprzedawca odmawia.

Michał Suzynowicz
1 rok 14 tygodni temu
Problem z komisem
Odpowiedź dilera Forda

W momencie nabycia Hyundaia pan Michał Suzynowicz miał możliwość sprawdzenia samochodu. Pracownicy Bemo Motors poinformowali go o możliwości dokonania przeglądu w naszym serwisie lub w stacji zewnętrznej. W przypadku pojazdu wstawionego do komisu, którego właścicielem nie była firma Bemo Motors, brak jest możliwości technicznych przeprowadzenia przeglądu samochodu, o czym klient został poinformowany.  Pan Suzynowicz mógł sprawdzić Hyundaia poza Bemo Motors i skorzystał z takiego rozwiązania. Z uwagi na stwierdzony wyciek oleju przy chłodnicy oleju cena Santa Fe została obniżona. Pan Michał wiedział więc o wycieku, mimo to zdecydował się na zakup samochodu. Uszkodzenie głowicy jest możliwe do naprawienia, więc – i jak wskazano w pismach skierowanych do pana Suzynowicza – powinien on zgłosić się z reklamacją do autoryzowanego dilera marki Hyundai, u którego dokonano naprawy głowicy. Tomasz Paplicki, Kier. Sprzedaży Samochodów

1 rok 14 tygodni temu
Komentarz redakcji

Porażająca jest nieznajomość przepisów, jaką wykazał kierownik sprzedaży samochodów w firmie Bemo Motors. Odsyłamy więc pana Tomasza do Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Nie jest istotne to, że Hyundai został wstawiony do komisu. Sprzedawca w myśl ww. ustawy odpowiada za samochód przez minimum 12 miesięcy. Pan Tomasz wyjaśnił nam, że w aucie był wyciek oleju przy chłodnicy oleju, ale nic nie wiedział o wycieku płynu chłodniczego.

1 rok 14 tygodni temu
Toyota Auris
Problem z dilerem

Od listopada 2011 r. jestem właścicielem nowej Toyoty Yaris 1.33 VVT-i. Po  przejechaniu mniej więcej 100 km zaniepokoiło mnie duże zużycie paliwa w ruchu miejskim...

Kupiłam Skodę Octavię II 2.0 TDI z 2008 roku z przebiegiem 172 tys. km. Auto, sprowadzone z Niemiec, nabyłam w polskim komisie. Co ważne, było cyklicznie serwisowane w ASO...

Ford Focus

W lutym 2012 r., jadąc autostradą A1 z Gdyni do Włocławka, na wysokości miejscowości Gajewo, zauważyłem na środku swojego pasa stojącego lisa. Nie zdążyłem go ominąć....

Panda Fiat

W czasie jazdy Pandą z prędkością ok. 30 km/h pękł drążek kierowniczy. Auto zjechało na pobocze i dachowało. Uważam, że pęknięcie nastąpiło w wyniku wady materiałowej. Dzięki...

Problem prawny

Piszę w imieniu mojego ojca, który po ostatnich wydarzeniach związanych z autem nie doszedł jeszcze do siebie. Do niedawna był szczęśliwym użytkownikiem VW Tourana 1.4...

Interwencje dotyczące wybranego modelu