W grudniu 2009 r. kupiłam Lancię Deltę w salonie PZM w Kielcach. W kwietniu 2010 r. zauważyłam, że nierówna jest praca silnika podczas zmiany biegu z 1. na 2. i z 2. na 3. Auto wielokrotnie serwisowałam w Auto-Res Rzeszów. Po bezskutecznych naprawach zmieniłam serwis na PZM Kielce. Okazało się, że wpadłam z deszczu pod rynnę. Auto nadal jest niesprawne, a do końca gwarancji pozostały 2 miesiące. Wysłałam kilka pism do Fiat Auto Poland, na które nie dostałam odpowiedzi. Serwis robi wszystko, by nie rozwiązać problemu, a gwarant chowa się za plecami serwisu.
Ostatnio ASO zakomunikowała mi listownie, że po ostatniej naprawie Delty wezwano rzeczoznawcę, o czym mnie nawet nie poinformowano, i ten rzekomo nie stwierdził usterki (ekspertyzy nie dołączono). Gdy już wyjechałam z serwisu, silnik nadal przerywał, o czym niezwłocznie poinformowałam kierownika ASO. Sprawa utknęła w martwym punkcie.














Po naszej interwencji problemem zajął się importer Fiata w Polsce. To pozwala mieć nadzieję na to, że zostanie szybko rozwiązany. Sprawdzimy to. Zastrzeżenia można mieć do działań serwisu Fiata w Kielcach, który na różne sposoby próbował zbyć panią Monikę. Świadczy o tym chociażby powołanie się na opinię rzeczoznawcy, której nie zamieszczono w korespondencji. Można mieć wątpliwości, czy takową w ogóle sporządzono. Na szczęście pani Monika wie, jak zadbać o swoje interesy.