Jestem właścicielką Nissana Qashqaia 1.5 dCi. Samochód jest wciąż na gwarancji. Pod koniec 2010 roku podczas postoju auta na czerwonym świetle zapaliły się na desce rozdzielczej kontrolki ESP oraz silnika. Auto odstawiłam do serwisu – przejechałam około 8 km. W trakcie podróży do ASO Nissan zachowywał się wzorowo. Kilka godzin czekałam na naprawę samochodu. Niestety, nie udało się usprawnić auta. Przez kolejne 5 dni prowadzone były prace przy Qashqaiu. Mechanicy stwierdzili, że została uszkodzona pompa paliwa oraz wtryskiwacze. ASO wysłała próbkę paliwa do analizy w słoiku warsztatowym. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Transportu i Budownictwa (DzU, Nr 56, poz. 395 z 2006 r.) paliwo powinno być pobrane w mojej obecności, a to, niestety, nie miało miejsca. W laboratorium okazało się, że olej napędowy nie spełnia normy jakościowej. Serwis odmawia naprawy gwarancyjnej Qashqaia. Skąd mam wiedzieć, czy paliwo wysłane do analizy rzeczywiście zostało pobrane z baku mojego auta?














Jeśli prawdą jest, że pani Agnieszka otrzymała z ASO informację o dacie pobrania próbki ON, to nie powinna mieć pretensji do nikogo. Jeżeli paliwo nie spełniało norm jakościowych, gwarant może odmówić bezpłatnej naprawy auta.