W listopadzie 2009 r. kupiłem nowego Opla Corsę. Zgodnie z zaleceniami producenta przeglądy okresowe wykonywałem w ASO. W maju 2011 r. po przejechaniu ok. 20 km miałem problem z zatrzymaniem samochodu – wjechałem na czerwonym świetle na skrzyżowanie. Prędkość pojazdu przed hamowaniem wynosiła 40 km/h. Po zatrzymaniu Corsy poczułem smród wydobywający się z prawego przedniego koła. Obie przednie felgi były bardzo mocno rozgrzane.
Corsę odstawiłem do ASO Rokicki. Na stacji poinformowano mnie, że przeczyszczono układ hamulcowy i wymieniono płyn hamulcowy. Zaproponowano też bym na własny koszt wymienił odbarwione tarcze hamulcowe. Obecnie zauważyłem, że Corsa nie hamuje tak skutecznie jak przed zdarzeniem wyczuwalne są drgania przenoszone na kierownicę. Moim zdaniem wszystkie uszkodzone elementy układu hamulcowego powinny zostać wymienione bezpłatnie. Do awarii doszło przy przebiegu ok. 13 tys. km.














Uważamy, że serwis powinien bezpłatnie naprawić układ hamulcowy w Oplu Corsie. Właściciel auta serwisował je w ASO, a usterka wystąpiła przy przebiegu 13 tys. km – pół roku od ostatnio wykonanego przeglądu. Opel nie powinien więc zrzucać odpowiedzialności na klienta.