Diler naprawi swój błąd
Zostałem oszukany przez autoryzowanego dilera Mitsubishi z Krakowa - firmę RM Filipowicz. Kupiłem u nich Colta 1.5 DiD z 2006 roku. Auto jest jeszcze na gwarancji (do stycznia 2010 r.). Już w momencie finalizacji transakcji (w lipcu 2008 r.) zauważyłem, że w książce serwisowej brakuje wpisu przy przebiegu 20 tys. km. Handlowiec w salonie zapewnił mnie, że książkę wyślą do dilera Mitsubishi w Belgii w celu uzupełnienia wpisu. Umówiliśmy się, że wypełnioną książkę otrzymam w ciągu miesiąca. Niestety, okazało się, że zaginęła. Kierownik sprzedaży zapewnił mnie, że dostanę jej duplikat. Na razie na zapewnieniach się skończyło. W samochodzie pojawiło się kilka usterek, które podlegają naprawie gwarancyjnej, lecz z powodu braku książki nie mogę nic zrobić. Firma RM Filipowicz nadal mnie zwodzi, czekając zapewne na to, aż gwarancja na Colta wygaśnie i będą mieli mnie z głowy.
Zbigniew Okruszek
3 lata 13 tygodni temu
Problem z dilerem
Odpowiedź Mitsubishi
Książka została wysłana do Belgii za pośrednictwem firmy, która nam ten samochód sprzedała. Niestety, do nas już nie wróciła. Splot niezależnych od nas zdarzeń spowodowany zaginięciem książki serwisowej skłania nas do tego, aby w ramach zadośćuczynienia pokryć koszt naprawy, którą wykonano w tym samochodzie. Nie możemy natomiast się zgodzić z tym, iż w którymś momencie oszukaliśmy klienta - samochód jest bezwypadkowy, nie ma wad, miał przebieg 47 tys. km i był z fabrycznym lakierem. W związku z tym, że nie dysponujemy wszystkimi wymaganymi dokumentami, aby uzyskać duplikat książki gwarancyjnej, za pośrednictwem MMC Poland wyślemy zapytanie do centrali Mitsubishi w Belgii z prośbą o wystawienie duplikatu. Szymon Perczak, Kierownik Handlowy RM Filipowicz
3 lata 10 tygodni temu
Komentarz redakcji
Sprzedawca odpowiada za samochód, który zaoferował klientowi. W tym przypadku odpowiedzialność dilera jest bezsporna - przeoczył, że książka gwarancyjna była niekompletna. Z tego powodu klient nie mógł skorzystać z napraw gwarancyjnych. W opisanym przypadku diler musiał pokryć koszty naprawy. To nie może być traktowane jako gest z jego strony czy też zadośćuczynienie. W przeciwnym razie klient mógłby (w ramach obowiązujących przepisów) zażądać wymiany samochodu lub zwrotu pieniędzy. Nie zwalnia to sprzedawcy z obowiązku dostarczenia duplikatu książki gwarancyjnej. Otrzymaliśmy zapewnienie importera, że sprawa została już wyjaśniona. Po uzgodnieniach z centralą (Mitsubishi Motors Europe) duplikat książki gwarancyjnej zostanie wystawiony przez polskiego importera i przesłany do dilera w Krakowie w celu uzupełnienia wpisów o przeglądach. W połowie przyszłego tygodnia klient zostanie powiadomiony przez dilera o możliwości odbioru duplikatu.
3 lata 10 tygodni temu
Toyota Auris
Problem z dilerem

Od listopada 2011 r. jestem właścicielem nowej Toyoty Yaris 1.33 VVT-i. Po  przejechaniu mniej więcej 100 km zaniepokoiło mnie duże zużycie paliwa w ruchu miejskim...

Kupiłam Skodę Octavię II 2.0 TDI z 2008 roku z przebiegiem 172 tys. km. Auto, sprowadzone z Niemiec, nabyłam w polskim komisie. Co ważne, było cyklicznie serwisowane w ASO...

Ford Focus

W lutym 2012 r., jadąc autostradą A1 z Gdyni do Włocławka, na wysokości miejscowości Gajewo, zauważyłem na środku swojego pasa stojącego lisa. Nie zdążyłem go ominąć....

Panda Fiat

W czasie jazdy Pandą z prędkością ok. 30 km/h pękł drążek kierowniczy. Auto zjechało na pobocze i dachowało. Uważam, że pęknięcie nastąpiło w wyniku wady materiałowej. Dzięki...

Problem prawny

Piszę w imieniu mojego ojca, który po ostatnich wydarzeniach związanych z autem nie doszedł jeszcze do siebie. Do niedawna był szczęśliwym użytkownikiem VW Tourana 1.4...

Interwencje dotyczące wybranego modelu