W maju 2010 roku kupiłem nowego Seata Ibizę. Zgodnie ze znanym hasłem reklamowym Seat to auto emocji, niestety – negatywnych. W moim egzemplarzu reflektory nagminnie pokrywają się parą, która zamarza przy ujemnej temperaturze. Podczas pierwszej wizyty w ASO mechanicy wykonali czynności, które miały pomóc. Po przyjeździe do domu okazało się, że klosze nadal są zaparowane.
Druga wizyta w serwisie Seata również nie przyniosła żadnych efektów. 11 stycznia 2011 r. otrzymałem z firmy Auto Centrum Golemo z Krakowa informację, że importer nie wymieni wadliwych lamp na nowe. Przyczyny odrzucenia mojej reklamacji są absurdalne. Po co więc jest udzielana gwarancja na samochód?
Problem zaparowanych reflektorów dotyczy nie tylko mojego samochodu. Wystarczy zajrzeć na fora internetowe, np. www.klubseatibiza.pl/forum.













