Podczas jazdy samochodem usłyszałem dziwne stuki w kokpicie. Po zatrzymaniu pojazdu nie zauważyłem żadnych niepokojących objawów. Uznałem więc, że mogę kontynuować jazdę. Stan nawierzchni drogi, po której się poruszałem, pozostawiał dużo do życzenia, obok niej prowadzono prace związane z budową autostrady. Po przejechaniu 1-2 km odpadło lewe przednie koło. Udało mi się wyhamować auto, tak by nie uszkodzić innych uczestników ruchu.
Sprawę zgłosiłem ubezpieczycielowi z polisy autocasco. Rzeczoznawca firmy MTU sporządził protokół szkody, w którym wyszczególnił uszkodzone elementy. Po 3-tygodniowym oczekiwaniu na odpowiedź i kilku moich ponagleniach otrzymałem pismo z MTU z odmową wypłaty odszkodowania – moje roszczenie nie spełniało kryteriów wymienionych w ogólnych warunkach ubezpieczenia AC. Wygląda więc na to, że gdybym uderzył w inny samochód albo w bandę, uniknąłbym problemów, jakie mam teraz z ubezpieczycielem.














Dla klientów firm ubezpieczeniowych byłoby lepiej, gdyby OWU autocasco były pozbawione ograniczeń odpowiedzialności ubezpieczyciela. Niestety, tak nie jest. TU nie wypłacą odszkodowania za błędy producenta auta lub serwisu. Gdyby pan Edward po odpadnięciu koła uderzył autem w bandę, wówczas prawdopodobnie uzyskałby odszkodowanie.