Volvo: bardzo długa lista usterek S40

Moje Volvo S40 nieustannie się psuje. Gwarant nie chce wymienić auta. Zastanawiam się nad tym, czy serwis powinien usunąć bezpłatnie te usterki, które były naprawiane na gwarancji, a mimo to wystąpiły ponownie. W S40 zamontowano już trzecią turbinę. ASO wielokrotnie wymieniała linki zmiany biegów oraz całą przekładnię. Kiedyś cudem uniknąłem wypadku, gdy pękły linki w momencie wyprzedzania innego pojazdu. Uszczelki szyb odpadały jeszcze przed końcem gwarancji, więc zostały wymienione. Często na mrozie przestają działać wszystkie systemy antypoślizgowe.
Serwis zamontował nowe dwumasowe koło zamachowe. Znowu jednak zaczęły pojawiać się objawy podobne do tych sprzed wymiany tego elementu. Kolejną wadą mojego Volvo są niedomykające się na mrozie drzwi od strony kierowcy. Często coś stuka pod silnikiem, lecz ASO nie może zlokalizować źródła tego dźwięku. Auto ma niecałe 3 lata. Opis napraw zająłby kilka stron formatu A4. Wielokrotnie zdarzało się, że w czasie podróży musiałem pojechać do serwisu, żeby coś sprawdzić w S40, a wyjeżdżałem stamtąd autem zastępczym.

Michał Tomaszewski
1 rok 12 tygodni temu
S40
inne
Odpowiedź Volvo

Klienci są dla firmy Volvo ważni na każdym etapie użytkowania samochodu. Dlatego też Volvo Auto Polska ze szczególną uwagą traktuje wszelkie zapytania serwisowe. Reagujemy na problemy zgłaszane przez wszystkich użytkowników naszych aut. Stale dopasowujemy oferty i programy serwisowe do potrzeb naszych klientów.
W przypadku wystąpienia wady samochodu proponujemy wiele indywidualnych rozwiązań. Niestety, cały proces często się przedłuża, co może użytkownika niecierpliwić. Dlatego pracujemy nad zoptymalizowaniem także tego etapu kontaktu z klientem.
Problem przedstawiony przez Redakcję jest dowodem tego, że samochód był bardzo intensywnie eksploatowany (120 tys. km w ciągu dwóch lat), a okres gwarancyjny na auto już minął. Mamy gotowe rozwiązania również na takie sytuacje. Zaprosiliśmy pana Michała do ASO, gdzie zweryfikowaliśmy wszystkie jego uwagi. Samochód został naprawiony na nasz koszt.
Mariusz Nycz

1 rok 12 tygodni temu
Komentarz redakcji

Kiedyś samochody Volvo były wzorcami jakości. Dzisiaj psują się częściej. Przyznajemy, że przebieg 120 tys. km w ciągu dwóch lat sugeruje, że auto było dość intensywnie eksploatowane, ale to i tak nie usprawiedliwia poważnych usterek. Mamy nadzieję, że nowe modele Volvo nie są projektowane tak, by przejechały 200-300 tys. km, a potem nadawały się tylko na złom.

1 rok 12 tygodni temu
Toyota Auris
Problem z dilerem

Od listopada 2011 r. jestem właścicielem nowej Toyoty Yaris 1.33 VVT-i. Po  przejechaniu mniej więcej 100 km zaniepokoiło mnie duże zużycie paliwa w ruchu miejskim...

Kupiłam Skodę Octavię II 2.0 TDI z 2008 roku z przebiegiem 172 tys. km. Auto, sprowadzone z Niemiec, nabyłam w polskim komisie. Co ważne, było cyklicznie serwisowane w ASO...

Ford Focus

W lutym 2012 r., jadąc autostradą A1 z Gdyni do Włocławka, na wysokości miejscowości Gajewo, zauważyłem na środku swojego pasa stojącego lisa. Nie zdążyłem go ominąć....

Panda Fiat

W czasie jazdy Pandą z prędkością ok. 30 km/h pękł drążek kierowniczy. Auto zjechało na pobocze i dachowało. Uważam, że pęknięcie nastąpiło w wyniku wady materiałowej. Dzięki...

Problem prawny

Piszę w imieniu mojego ojca, który po ostatnich wydarzeniach związanych z autem nie doszedł jeszcze do siebie. Do niedawna był szczęśliwym użytkownikiem VW Tourana 1.4...

Interwencje dotyczące wybranego modelu