W serwisie Nova w Łodzi zgłosiłem, że w moim Volvo S80 ubywa płynu chłodniczego. ASO stwierdziła, że uszkodzona jest uszczelka pod głowicą. Dokonano naprawy i sprawdzono szczelność głowicy. Po odebraniu S80 z warsztatu i przejechaniu kilkunastu kilometrów zauważyłem, iż płynu ubywa tak samo jak przed naprawą. Powtórna wizyta w serwisie i kolejne oględziny ujawniły rzeczywisty powód ubytku płynu (nieszczelna chłodnica EGR).
Od pracowników ASO oczekiwałem profesjonalnego podejścia. Tymczasem zostałem naciągnięty na 4,5 tys. zł. Nie zgadzam się z opinią serwisu Volvo w Łodzi, iż w moim S80 były dwie usterki (uszkodzona chłodnica EGR, jak i uszczelka pod głowicą). ASO chce obciążyć mnie kosztami za swoje błędy.














Obecnie trudno stwierdzić, czy wymiana uszczelki pod głowicą była konieczna. Uważamy, że serwis naprawiał S80 metodą prób i błędów i być może niepotrzebnie ją wymienił. Gdyby tak nie było, to raczej nie zaproponowałby partycypacji w kosztach napraw obydwu awarii.