GTV II
Nie trzeba być "alfistą", by przyznać, że Alfa Romeo GTV ma charakter. Mimo upływu kilkunastu lat od debiutu zaprojektowane przez Pininfarinę nadwozie wciąż intryguje. Czy jest piękne? To kwestia gustu, ale na pewno można je uznać za niezwykle oryginalne. Dynamiczny klinowaty kształt jest typowy dla samochodów o sportowych aspiracjach, jednak w GTV charakterystyczne przetłoczenie opada ku przodowi gwałtowniej niż w innych konstrukcjach. Można się więc spodziewać czegoś wyjątkowego.
Dodatkowe utrudnienie: nie można pochylić oparć tylnych siedzeń, bo za nimi pionowo ustawiono niepełnowymiarowe koło zapasowe i akumulator. Zatem bez drugiego, bardziej praktycznego auta nawet singlowi może być czasem trudno podczas codziennej eksploatacji, a już na pewno w trakcie wyjazdu na wakacje. Warto to wziąć pod uwagę, gdy zastanawiamy się nad zakupem Alfy Romeo GTV, choć i tak zadecyduje zapewne frajda z jazdy, jaką zapewniają mocne silniki, i dobre własności jezdne.
Podstawowa jednostka 2.0 Twin Spark o mocy 150 KM zapewnia dobre osiągi – do setki rozpędza się w 8,5 s – ale to jeszcze nie jest to, czego potrzebuje prawdziwy fan sportowych aut. Krew w żyłach szybciej krąży na widok sześciocylindrowych widlastych jednostek 2.0 Turbo/202 KM i 3.0/220 KM. Są one znacznie mocniejsze i przede wszystkim brzmią bardziej rasowo.
Turbodoładowany motor 2.0 występował w latach 1995-2001, a większy 3.0 oferowano aż do liftingu modelu w 2003 r., gdy zastąpiono go jednostką 3.2 V6/240 KM. Po modernizacji w ofercie pojawił się też silnik 2.0 JTS o mocy 163 KM, jednak w opinii mechaników nie jest to udana konstrukcja – cechuje ją duża awaryjność. Starsze motory spisują się nieźle, mimo że charakter GTV nie pozostawia złudzeń co do stylu jazdy, jaki najczęściej prezentuje jego kierowca.
Podczas oględzin warto więc skorzystać z pomocy kogoś, kto zna dany model i potrafi z zimną krwią stwierdzić, czy osiągi i kultura pracy są takie jak trzeba. To istotne, bo remont silnika V6 pociągnie za sobą spore koszty, zwłaszcza w przypadku motoru 2.0 Turbo, gdyż uwzględnić trzeba też naprawę turbosprężarki. Ze skrzynią biegów nie powinno być kłopotów, bo to bardzo wytrzymała konstrukcja.
Newralgicznym punktem, jeśli chodzi o koszty utrzymania, może okazać się wielowahaczowe tylne zawieszenie, do którego części dostępne są tylko w ASO – gruntowny remont potrzebny jest raz na około 100 tys. km i może pochłonąć ponad 4000 zł. Naprawa przedniego zawieszenia, a także układu hamulcowego, nie będzie już tak droga, ponieważ można skorzystać z zamienników. Sporo kosztują jednak naprawy karoserii
– nowe części są drogie, a używanych elementów brakuje. To obok częstego udziału w kolizjach jeden z powodów złego stanu większości GTV na rynku wtórnym.
Zakupowi każdej Alfy Romeo towarzyszy obawa przed awaryjnością. W tym przypadku jest jednak nieuzasadniona. Chętni na GTV muszą się za to nagłowić, gdzie znaleźć egzemplarz bez szpachli i nieczterośladowy.
GTV I
Nie ma się co dziwić, że szefowie firmy Alfa Romeo w 1974 roku zadecydowali o produkcji sportowego modelu Alfetta GT (późniejsza GTV). Obecna na rynku od 1972 roku Alfetta (sedan klasy średniej) sprzedawała się wbrew początkowym obawom kierownictwa firmy i dość odważnej konstrukcji doskonale. Na bazie sedana zbudowano więc Alfettę w wersji GT - 4-miejscowe coupé. Początkowo Alfettę GT (Gran Turismo) oferowano w jednej wersji silnikowej: 1.8/122 KM. Gdy po dwóch latach rozszerzono ofertę o jednostkę 1.6, a silnik 1.8 zastąpiono większym 2.0 (początkowo również 122, potem 130 KM), do nazwy mocniejszej wersji auta dodano trzecią literkę: "V" jak "veloce", czyli "szybki".
Historia Alfy RomeoWszystko zaczęło się w 1906 roku dzięki francuskiemu przemysłowcowi Alexandrowi Darracq, który w Portello pod Mediolanem rozpoczął sprzedaż, a później także produkcję samochodów Darracq. Niestety kłopoty finansowe spowodowały, że zakład został wykupiony w 1910 roku przez włoskich przedsiębiorców i powstała marka A.L.F.A. czyli Anonima Lombarda Fabbrica Automobili co należy tłumaczyć jako Lombardzka Fabryka Samochodów ...

