Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie Golfa bez typowych dla tego modelu kształtów?
Podczas każdej prezentacji kolejnej generacji modelu Volkswagen musi odpierać zarzuty o konserwatyzm i stylistyczną nudę na tle konkurentów. I za każdym razem rynek szybko sprowadzał oponentów na ziemię, bo klienci wystawiali Golfowi tylko najlepsze oceny. W przypadku najnowszej generacji nie będzie inaczej.
Być może te czynniki po raz kolejny zdecydowały o tym, że szóste już wcielenie modelu, które na rynku pojawi się zaledwie 5 lat po poprzedniku, na pierwszy rzut oka nie będzie bardzo się od niego różnić.
Szczerze powiedziawszy, podobieństwo jest na tyle silne, że można Volkswagena posądzić o face lifting obecnej generacji. Nowy Golf, co prawda wykorzysta wiele podzespołów starego, ale jak zapewniają przedstawiciele koncernu, będzie pod każdym względem lepszy.
Czego zatem możemy oczekiwać od jednego z najpopularniejszych kompaktowych samochodów wszech czasów?
Pod względem stylistycznym istotne różnice znaleźć można w przednim pasie nadwozia. Uwagę zwrócą reflektory, czarna atrapa i duży wlot powietrza pod zderzakiem, z tyłu natomiast – bardziej płaskie światła wykonane w technologii diodowej (LED) i niższe w porównaniu z obecnym modelem umieszczenie logo koncernu. Wnętrze zyska nowocześniej zaprojektowany kokpit i typowe dla marki materiały wykończeniowe wysokiej jakości.
Na liście nowinek technicznych, które pojawią się w wyposażeniu seryjnym lub opcjonalnym, znajdą się takie elementy, jak:
Gama jednostek napędowych obejmie benzynowe silniki:
Wśród diesli klienci będą wybierać spośród silników:
Stare, dobre kombi
Samochody w testach ...
Nawigacje - TMC w Polsce
Test fotelików dziecięcych - Na nich nie można oszczędzać!
Volkswagen CrossGolf - ni wpiął, ni wypiął
Lotus Evora 414E - supersamochód z silnikiem 1,2 l o mocy 47 KM
Fiat 500C Abarth - skorpion się opala
Porsche Cayenne - jest go teraz mniej
Honda 3R-C - drogowy statek kosmiczny