|
|
Ranga: Nowy Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 7/21/2010 Posty: 2
|
Witam wszystkich,
wbrew radom otaczających mnie osób kupiłem Citroena Xsarę Picasso, problemy zaczęły się nim przejechałem 1000 km. - pierwsza awaria na drodze, holowanie następnie w opinia serwisu paliwo złej jakości , 1-sze tankowanie więc sprawa jasna gdzie szukać winnego jednak serwis robi problemy z zabezpieczeniem próbki w końcu zgadza się naprawić auto bez pokrywania kosztów.
Jeżdziłem dalej, udało mi się osiągnąć zawrotny przebieg ~ 7500 km. po czym w drodze przestał pracować jeden z cylindrów, assistance instruuje aby jechać do najbliższego serwisu. Tam po raz kolejny dowiaduję się że przyczyną jest awaria układu wtryskowego na wskutek złego paliwa (od ostatniego tankowania przejechane 360 km) Koszty naprawy idą w tysiące złotych.
Jak dla mnie to mało proawdopodobne aby w przeciągu 4 m-cy taka sytuacja mogła powtórzyć sie dwukrotnie. Oczywiście po pierwszym doświadczeniu dobór stacji paliw bardzo ostrożny - same flotowe w miejscach uczęszczanych - głównie centra miast.
Szukam osób które miały pododbne problemy aby wymienić się doświadczeniami ...
Pozdrawiam Yacek77
|
|
|
|
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 1/4/2005 Posty: 4,452
|
A gdzie tankowałeś to paliwo i jakie ono było (może bio?)? Radzę użyć dobrego środka do czyszczenia wtryskiwaczy (np. STP) i obowiązkowo wymienić filtr paliwa - czy to zostało zrobione po pierwszej awarii. Jeszcze info to nowy samochód na gwarancji czy używany?
|
|
Ranga: Nowy Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 7/21/2010 Posty: 2
|
m_156 pisze:A gdzie tankowałeś to paliwo i jakie ono było (może bio?)? Radzę użyć dobrego środka do czyszczenia wtryskiwaczy (np. STP) i obowiązkowo wymienić filtr paliwa - czy to zostało zrobione po pierwszej awarii. Jeszcze info to nowy samochód na gwarancji czy używany? Pierwsze feralne tankowanie na Shell'u (tuż po wyjechaniu z salonu), pozatym większość tankowań a nie było ich w sumie aż tak dużo na statoil a dwa (w tym ostatnie) na przymarketowych stacjach w Łodzi i Warszawie - z tymże raczej pewnych, w sensie sprawdzonych przez znajomych jeżdzących dieslami nowej generacji. Z tego co czytam jak trafi się trefne paliwo, które doprowadziłoby do uszkodzenia to objawy raczej byłyby zauważalne (spadek mocy, nierówna praca) a tutaj praktycznie żadnych objawów nagle po przejechaniu ok. 300 km. na trasie stanął jeden z wtryskiwaczy a reszta ponoć w słabiutkim stanie. Auto niby na gwarancji (bo uszkodzenia od złego paliwa są wyłączone) jestem pierwszym właścicielem między 1-szym i 2-gim zdarzeniem minęły 4 m-ce. W serwisie twierdzą że zabrudzenia mogły następować stopniowo aż doszło do tego co sie stało - jakoś to do mnie nie przemawia, przy takim przebiegu - przecież nikt by nie kupował diesli jeśli byłyby aż tak czułe. Co do zakresu 1-szej naprawy to ponoć był wymieniony fitr, czyszczona pompa i układ paliwowy - ale nie mam tego na piśmie, zwróciłem się do serwisu aby określili co było zrobione na piśmie. Sam nie wiem co o tym myśleć.
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 1/4/2005 Posty: 4,452
|
Coś mi się zdaje że sprawa skończy się w sądzie... To raczej nie była sprawa wadliwego paliwa skoro serwis nie chciał zabezpieczyć próbki paliwa. Rozejrzyj się za niezależnym rzeczoznawca bo serwis chce cię oszukać - radzę korzystać z usług innego serwisu, a wszystkie wykonane czynności powinny być wpisane do książki gwarancyjnej
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 2/19/2007 Posty: 743
|
Specjalnie zwalają winę na złe paliwo, bo jak sam pisałeś - awarie przez nie powodowane są nie objęte gwarancją. Oni wiedzą, że nie masz jak udowodnić, że paliwo było dobre, więc będą stawać na głowie, żeby ci wstawić ciemnotę o kiepskim paliwie. NIE DAJ SIę ZROBIć W WAłA !!!
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 4/16/2004 Posty: 12,510
|
coz...trzeba bylo posluchac znajomych...
|
|
|
Guest |