|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
Takie połączenie nie powinno zaszkodzić silnikowi w żaden sposób. Co do nagrzewnicy to masz rację że jest częścią małego obiegu, ale dziwne że nie masz zaworu zamukającego ten obieg... U mnie jest zaraz przy ścianie grodziowej na przewodzie dolotowym do nagrzewnicy. Zerknij. Jeśłi masz to to połączenie musi zostać przerobione, jeśli nie masz to może na upatrego zostać. Sprawdzałem w papierach od instalek i faktycznie jest tam taka metoda podłączania parownika. Warunek, brak zaworka.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
hmm... zaciekawiła mnie kwestia tego "zaworka" - po co takie coś montują w samochodzie??? Bo termostat to zrozumiałe, ale jaki jest sens montować taki zaworek na przewodzie do nagrzewnicy...przecież to może tylko wpłynąć na...długie czekanie na ciepełko w kabinie  ważne zwłaszcza mroźną zimą  To widocznie w almerach n15 nie ma tego zaworka, bo jak pisałem bardzo szybko po włączeniu silnika grzeją się przewody od nagrzewnicy i także reduktor...
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
a propos temperatury... czy to normalne, że wentylatory chłodnicy włączają się, gdy wskaźnik cieczy chłodzącej na desce rozdzielczej jest w pozycji ok. 90 st.?? (nie mam wartości liczbowych na wskaźniku więc pisze ok.  ) Zastanawia mnie to, że wentylatory uruchamiają się gdy wskaźnik jest w połowie drogi do czerwonego pola i co ciekawsze - podczas długiego (ostatnio) stania w korku mimo, że wentylatory włączały się co chwilę - wskaźnik nie przesunął się ani o mm w górę czy w dół - cały czas "dzielnie" pokazując 90 st. C.  dodam, że taka sama sytuacja miała miejsce przed założeniem gazu, tu nic się nie zmieniło...
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
Mam pytanie - bo gazownik "wpadł" na taki oto pomysł, aby wyeliminować strzały w tłumiku gdy hamuje silnikiem, a mianowicie: założyć większe dysze wtryskiwaczy i zwiększyć czas wtrysku gazu - czy taka modyfikacja może przynieść poprawę??
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
Cześć. Co do zaworka to faktycznie możesz go nie mieć i taki sposób założenia parownika jest dopuszczalny. W twoim aucie nagrzewnica pracuje na okrągło. CO do wentylatorów to wszystko wygląda prawidłowo. To że wskaźnik nie reaguje nie oznacza że temp jest stala. Po prostu wskaźnik jest mało dokładny. Pokazuje Ci ok i nie skacze po skali żeby kierowca się nie obawiał że zaraz ugotuje silnik.  Dobre rozwiązanie, unika się zbędnych pytań na temat skaczącej temp.  Jeśli zaś chodzi o pomysł gazownika to nie jestem do końca przekonany o jego słuszności, ale skoro twierdzi że to może coś zmienić i ciebie to nic nie kosztuje to niech zobaczy. Co Ci zależy, jak by miało pomóc to niech robi. Ja do sekwencji instaluję parowniki o 100% mocniejsze niż jest moc silnika. U ciebie jest dodatkowo problem marki ( rocznik i model - typ silnika ) co ma wpływ na te strzały. Z tymi motorami jest ciężko żeby skalibrować gaziwo. Jak już ustawisz to będziesz miał loozik.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
Gazownik mówi, że pierwszy raz trafił mu się taki "uparty" japończyk  W końcu nie zmieniał średnicy wtrysków i czasu wtrysku bo jak powiedział po przemyśleniu sprawy wywnioskował, że to nic nie da i teraz wypróbuje nowy sposób - założy w ogóle inne wtryskiwacze (podobno szybsze) takie które zazwyczaj się montuje w japończykach - magic czy matrix - a teraz mam valtek`a... Ale sami powiedzcie skąd te strzały mogą się więc brać??? przecież... po pierwsze - na benzynie samochód działa idealnie i na gazie również jeździ idealnie i jedynie "straszy" rechotaniem z tłumika...a przecież wtryski gazu podłączone są do wtrysków benzyny więc ewentualne uszkodzenia instalacji wyszłyby na obu paliwach, a zły moment zapłonu mieszanki gazowej powodowałby chyba problemy w ogóle z jazdą na gazie... po drugie - w czasie jazdy "strzela" tylko w momencie hamowania silnikiem, a jak wrzucę na luz jest cisza zupełna, natomiast na postoju na luzie gdy przegazuję to również "strzela" z tym, że dopiero jak silnik osiąga ok 2500 obr/min bo na wyższych nie ma tego problemu... po trzecie - przepustnica jak się okazało działa prawidłowo... po czwarte - nawet podczas hamowania silnikiem (jak już wiem minimalne dawki paliwa też są wtedy wtryskiwane) komputer nie odcina zasilania świec zapłonowych więc iskry nadal są więc czemu nie spala mieszanki... naprawdę zastanawiające...
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
Po 0 ;0 Założy wtryski matrixa a nie magika  , ale ok. Nic to nie da. Po 1 Cały czas twoje auto ma tryb pracy z błędem ( wymuszonym ) poprzez podłączenie instalacji gazowej. Tak to już niestety jest. Jak Ci pisłem wcześniej, auto nie dopala dawki (gazu)podawanej do silnika podczas hamowania silnikiem i dlatego masz te huczki. Wtryski gazowe działają troszkę inaczej niż benzynowe i do tego stan skupienia jest inny. To jest problem bardzo trudny do obejścia. Niedopalony gaz wchodzi w wydech i tam się dopala. Regulacja i kombinacja. Nic innego nie zdziała. Mój majster zawsze mawiał że masz głowę i ..uj więc kombinuj. Po 2 Podczas jazdy na wyższych obrotach ten niedopalony gaz się dopala i dlatego jest cisza. Po 3 to fajnie  Po 4 dużo już wiesz, ale wróć do punktu 1.  Po ostatnie Dużo zależy od tego czy gazownikowi będzie się chciało nad tym siedzieć, a z tego co piszesz to wnioskuję że jest zainteresowany rozwiązaniem problemu więc może coś z tego będzie. Proponuję mu zasugerować jednak żeby posiedział nad dokładnym dostrojeniu instalacji zamiast szukać problemu w valteku bo za moment go znajdzie w matrixie i zacznie błądfzić od początku.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
i po piąte pisząc o przepustnicy miałem na myśli oczywiście wartości napięcia  ale o jakiej regulacji piszesz?? bo właściwie przy wtrysku komputer ustawia sobie wszystko sam podczas pracy silnika dobierając najbardziej odpowiednie ustawienia, więc co tam jeszcze regulować  co prawda kilka godzin kiedyś siedział i "kombinował" z ustawieniami ale jak już pisałem nic to nie dało... i po szóste  komputer gazowy nie wykrywa żadnych błędów działania instalacji, komputer samochodowy też nie sygnalizuje usterki (nie świeci się "check engine"
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
Check się nie będzie świecił bo ecu dostaje sygnał od kompa gazowego i dlatego nie ma cheka. Cały myk w tym że sygnał z wtrysków gazowych jest inny i dlatego jest tam błąd wymuszony ( kontrolowany) i nie stanowi on problemów.  W tym programie co podałem fotkę wcześniej można przeprowadzać doregulowanie kompa gazowego i dlatego twój gazownik szukał odpowiednich nastaw. Nie znalazł i to jest inna sprawa. To o czym piszesz, czyli o samoregulacji to jest opcja automatycznego ustawienia i tym nie możesz się sugerować bo różne auta potrzebują innych nastaw. Będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bo w tych silnikach nie jest to proste. Mnie też to zajęło trochę czasu. Kumpel się uparł na lpg, a ja miałem problem.  Co zrobić... Niech spróbuje na gazie trochę przyciąć dół na obrotach to może to u ciebia zda egzamin. Chodzi o to że jak puścisz gaz to żeby dostawał mniej paliwa. Niech looknie na wskazanie sondy lambda, też zaraza potrafi mieszać mimo że pozornie wszystko wygląda ok.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
Słuchaj a może trzeba wymienić jednak ten czujnik położenia przepustnicy?? Bo co prawda "niby" działa dobrze - sprawdzone wartości napięcia, ale jak właśnie "grzebał" przy tych wartościach napięcia to kilka razy po mocnym przegazowaniu nie było słychać nic, żadnego strzelania, z tym, że już po którymś z kolei wciśnięciu gazu znów się zaczęło (na wcześniejszych ustawieniach - żeby nie było  )
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
Możesz zaryzykować wydatek. Może coś to da.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
Słuchajcie bo już zaczynam myśleć, że zdecydowałem się na marnego gazownika, który nie potrafi ustawić instalacji, lub po prostu nissan almera musi "chrobotać" z rury...może ten typ tak ma... u wielu znajomych zakładał gaz i nie mają problemu, więc z jednej strony ciężko uwierzyć, że nagle coś spierd... no ale z drugiej strony sporo nissanów jeździ na gazie i takie "cuda" się nie dzieją...
Ostatnio wymienił listwę wtryskiwaczy na szybsze (firmy reg fast - model dream XXL) i przyniosło to poprawę bo przestał strzelać z rury...niestety...tylko na krótko, bo po trzech dniach znów strzela i co gorsza dodatkowo zaczyna szarpać i mulić co chwilę...
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
Chyba gość się pieprznął w obliczeniach.  Coś jest nie tak, jak sam napisałeś. Nie powinien strzelać z wydechu. Szarpanie i mulenie też nie jest na miejscu. Trzeba było zakładać mieszadełko  hehe. Powoli koleś pewnie dojdzie do tego co jest nie teges, trochę cierpliwości.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
no znów przestało strzelać z rury i mulić... jak loteria  Tylko, że zaczął szarpać czasem także na benzynie teraz... chyba taka przypadłość nie jest spowodowana rodzajem wtryskiwaczy gazowych?? Bo na tamtych nie szarpał ale strzelał, a teraz nie strzela ale szarpie ;/ Czy takie szarpanie może być spowodowane hmm... jak to nazwać - "eksperymentalnym" założeniem obudowy filtra powietrza??  bo zakładając inną listwę wtryskiwaczy, nie bardzo pasowała bo założone przewody gumowe od kolektora są ciut za krótkie do tej listwy i obudowa filtra "przyciska" wtryski gazu, co powoduje, że nie jest "osadzona" tak jak powinna być na obudowie przepustnicy lecz nieco wyżej... choć nie ma falowania obrotów więc chyba "lewe" powietrze nie dostaje się do układu... Co do tych przewodów to ma je zmienić na "odpowiedniej" długości po tym jak okaże się jak one działają...
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
hmm... no i po wielu, wielu, ale to wielu próbach doprowadzenia instalacji gazowej do idealnego działania...udało się  Teraz nie na się dosłownie czego przyczepić - wszystko chodzi jak w zegarku  i żeby nie sygnał dźwiękowy w momencie przełączania się na gaz to nie wiedziałbym nawet kiedy samochód przechodzi na zasilanie gazowe, bo nawet minimalnie nie szarpnie...
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
no i wreszcie spalanie gazu jak na sekwencję przystało poniżej 9 litrów na setkę...
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
tfu, tfu...żeby nie zapeszyć hahahah
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
Gratulacje że się udało  powodzenia i nie szalej.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
spoko...wiem z jaką prędkością potrafi latać mój anioł stróż
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 12/13/2006 Posty: 376
|
hmm... z racji, że dzień bez pracy przy aucie jest dniem straconym  i można by coś pokombinować  to mam pytanko - czy wtryskiwacze gazowe muszą "leżeć" pod kątem czy mogą być "zainstalowane" w pozycji pionowej?? Pytam z przyczyn czysto estetycznych bo coś bym tam pozmieniał
|
|
|
Guest |