|
|
Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 8/31/2009 Posty: 39
|
Chciałbym opisać nie miłą sytuację, jaka spotkała mnie 20 maja br. Tak, więc jadąc pewną drogą na wąskim zakręcie uderzył we mnie kierowca samochodu marki Mercedes, jako, że uliczka była ślepa musiał nawrócić, gdy wykonywał ten manewr podszedłem do niego i okazało się, że kierowca jest kompletnie pijany i zaczął uciekać taranując ponownie mój samochód. Policja wezwana sprawca w tym samym dniu znaleziony. Okazało się, że sprawca nie miał ubezpieczonego pojazdu nie posiadał prawa jazdy. To tak w wielkim skrócie.
Sprawę po paru dniach zgłosiłem do AXA po ok. 3 dniach od zdarzenia przyjechał rzeczoznawca na oględziny mojego pojazdu. Za******lifikowano do wymiany/naprawy następujące części: -pekniety przedni zderzak i lakier (laminat) -peknieta nakladka progowa i lakier (laminat) -przytarty tylni zderzak -pekniete mocowanie tylniej lampy -uszkodzona, przytarta felga (alu) wszystko ładnie pięknie do dnia 18.06 którego dostałem kosztorys z magiczną kwotą i z którego dowiaduje się, że elementy laminatowe będą naprawiane a nie wymieniane na nowe, lampa tył mocowanie też będzie klejone, felga w ogóle nie znajduje się w kosztorysie. Tego samego dnia odpisałem Pani Dorocie Dorocie moich uwagach tj. brak naprawy felgi, błąd w rozmiarze ogumienia, błąd w modelu samochodu oraz zaniżonymi kwotami naprawy. Od tego momentu zaczęła się droga przez mękę Pani z AXA Dorota W. odpisuje na moje e-maile z wielka łaska, a na zadawane pytania odpowiada wybiórczo pomijając połowe odpowiedzi na zadane pytania, raz po tygodniu ,dwóch itd. Teraz na odpowiedź czekam już czwarty tydzień i cisza. Może 6 razy dzwoniłem do AXA z prośba, aby ktoś skontaktował się ze mną w tej sprawie, konsultant zapewniał mnie ze przekaże sprawę pani Dorocie, ale telefon milczy. Czyli totalna olewka z ich strony. W jednym z e-maili zostałem poproszony o kserokopie dowodu osobistego, dowodu rejestracyjnego nie wiem, po co skoro Pan rzeczoznawca spisywał z nich wszystko. Oczywiście zadałem pytanie czy mogę przesłać owe dokumenty droga elektroniczną odpowiedzi nie uzyskałem do dziś. Tak, więc od dnia zdarzenia jestem w martwym punkcie. Głównie chodzi mi o to ze wg AXA elementy laminatowe tj w moim samochodzie zderzak i próg nie podlegają wymianie tylko naprawie, lampa tylnia, która ma pęknięte mocowanie tez nie ******lifikuje się do wymiany tylko naprawy, oraz felga, która tez uległa uszkodzeniu jest cala przerysowana na rancie nie podlega naprawie czy tez wymianie (jak twierdzi AXA mogła być porysowana wcześniej) tylko będzie się ******lifikować do ewentualnej naprawy jak będzie krzywa. Paranoja! Wysłałem do Pani Doroty e-maila o wskazanie warsztatu, który naprawi elementy laminatowe w moim aucie i da GWARANCJĘ, że owe elementy nie będą pękać oczywiście odpowiedzi nie uzyskałem. Oraz zadałem pytanie jak będzie wyglądać naprawa lampy zapewne będzie ona spawana, ale ja nie chcę mieć żadnych widocznych śladów naprawy! Dodałem także, że felga przed całym zdarzeniem nie miała żadnych otarć i uszkodzeń i domagam się jej naprawy. Oczywiście odpowiedzi nie uzyskałem. Stwierdziłem, że wyślę pismo do dyrektora AXA tak więc zrobiłem napisałem pismo opisujące zaistniałą sytuację. Pismo zostało nadane 23.07 (z potwierdzeniem odbioru) do dnia dzisiejszego odpowiedzi nie uzyskałem. Czyli zostałem delikatnie mówiąc olany przez firmę AXA, szkoda jednak, że kontakt nie jest taki cudowny jak w dniu zawierania umowy kiedy to potrafili oddzwaniać w przeciągu 10minut.
Czy ktoś z kolegów ma pomysł jak dalej rozegrać tą sprawę?
PS: mam nadzieję, że paru z Was pomyśli i przypomni sobie mój temat zanim zdecyduje się na ubezpieczenie w firmie AXA
pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 9/21/2006 Posty: 9,493
|
My mamy ubezpieczenie w AXA (2lata we Francji, 2 lata PZU i potem 5 znowu w AXA) i jakoś wszystko jest git.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 4/26/2005 Posty: 1,857
|
Idź do nich osobiście, bo na odległość nic nie zdziałasz.
|
|
Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 8/31/2009 Posty: 39
|
przemas107 pisze:Idź do nich osobiście, bo na odległość nic nie zdziałasz. wlasnie tu jest problem bo oni sa w warszawie a kontakt z nimi tylko i wylacznie telefoniczny lub mailowy zenujace
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 1/24/2005 Posty: 4,742
|
??? po co piszesz jakiekolwiek mejle? do jakichś pań dorot? pisz odwołanie, z wytkniętymi błędami w kosztorysie naprawy, jako załącznik daj wycenę naprawy z aso, wyślij listem poleconym. muszą zareagować. ew. możesz wstawić auto do aso i niech rozliczają się bezgotówkowo.
ew. bierz niezależnego rzeczoznawcę pzmot (najlepiej takiego który jest biegłym sądowym) i z tym idź do sądu.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 1/24/2005 Posty: 4,742
|
ps. mam ubezpieczenie w axa i jak na razie to najfajniejsza firma z jaką współpracowałem.
|
|
Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 8/31/2009 Posty: 39
|
grabasz pisze:ps. mam ubezpieczenie w axa i jak na razie to najfajniejsza firma z jaką współpracowałem. pod jakim wzgledem najfajniejsza?
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 1/24/2005 Posty: 4,742
|
całościowej obsługi, w pzu czy warcie jest zasada "płać i sp@@@dalaj" tutaj nawet bają o klienta, w dodatku w pracy mam też z nimi do czynienia i nie ma żadnego problemu z odszkodowaniami.
|
|
Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 8/31/2009 Posty: 39
|
grabasz pisze:całościowej obsługi, w pzu czy warcie jest zasada "płać i sp@@@dalaj" tutaj nawet bają o klienta, w dodatku w pracy mam też z nimi do czynienia i nie ma żadnego problemu z odszkodowaniami. o mnie tez dbali w dniu zawierania umowy
|
|
Ranga: Nowy Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 2/9/2009 Posty: 12
|
grabasz pisze:??? po co piszesz jakiekolwiek mejle? do jakichś pań dorot? pisz odwołanie, z wytkniętymi błędami w kosztorysie naprawy, jako załącznik daj wycenę naprawy z aso, wyślij listem poleconym. muszą zareagować. ew. możesz wstawić auto do aso i niech rozliczają się bezgotówkowo.
ew. bierz niezależnego rzeczoznawcę pzmot (najlepiej takiego który jest biegłym sądowym) i z tym idź do sądu. Nie pozostaje ci nic innego jak zrobić tak jak pisze "grabasz"
|
|
Ranga: Nowy Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 8/25/2010 Posty: 1
|
NIE POLECAM!!! NIE POLECAM!!! NIE POLECAM!!! Mam ubezpieczenie OC na samochód od ponad roku właśnie w AXA. Gdy włamano się do mojego samochodu i całkowicie został zniszczony wewnątrz próbowałem skontaktować się z AXA. Chciałem żeby obniżono mi składki na OC skoro i tak tym samochodem nie poruszam się nigdzie. Stoi w warsztacie już od trzech miesięcy, do czasu aż będzie mnie stać na jego naprawę. Zamawiałem rozmowę przez internet kilka razy i nic! W końcu zadzwoniłem sam. Pani z którą rozmawiałem wyliczyła mi składkę niższą niż miałem więc ucieszyłem się. Umowa była jeszcze taka, że składkę będę płacił ******rtalnie jak przez ostatni rok. Zresztą przeniosłem się po to do AXA żeby mieć możliwość wpłat ******rtalnych. Dziś dostałem druczek do zapłaty OC na cały rok, bez możliwości wpłat ******rtalnych. Dzwonię więc do AXA a gościu mi mówi, że nie mam możliwości wpłat ******rtalnych i muszę uregulować całą sumę za cały rok. Dodam jeszcze, że druczek przyszedł za późno, bo powinienem wpłacić do 13.08 a dziś jest 25.08. Kto wie kiedy by dotarł do mnie druczek, bo upomniałem się sam o niego 14.08, czyli dzień po terminie. Nie rozumie polityki AXA? W tej firmie widzę, że każdy h.. na swój strój jak mówi przysłowie. Ostrzegam więc innych żeby zastanowili się zanim podpiszą z AXA pierwszą umowę, bo wtedy jest pięknie, a potem BRAK SZACUNKU DO KLIENTA. Z pozdrowieniami zawiedziony klient ...
|
|
Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 11/26/2009 Posty: 53
|
Niestety cena to nie wszystko, a często klienci o tym zapominaja , nie tylko przy polisach komunikacyjnych.
|
|
|
Guest |