|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 2/15/2005 Posty: 97
|
Witam.
Z czego korzysta PZU przy wycenie zniszczeń pojazdu? Z cennika eurotaxu?
Gdzie można go znaleźć ?
|
|
|
|
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
Z Eurotax-u kolego. Problem w tym że eurotax swoje, a wycena co innego. Miałem kolizję w wyniku której ucierpiał mój samochód. Za auto zapłaciłem 8 tyś i miałem go od 3 tygodni. W tył mojego auta wjechał poldek i rozbił go. Na poldku nie było wiele uszkodzeń, ale u mnie cały tył skasowany. Nie wzywaliśmy policji ze względu na godzinę (1 w nocy)ale spisaliśmy oświadczenie sprawcy, a jego pojazd na porozumieniu stron został u mnie na placu aby można było szybko i sprawnie dokonać oględzin auta. Szkodę likwidowało PZU w Opolu (banda idiotów). Moje auto wycenili na 4000zł, czyli połowę tego co za nie zapłaciłem. Do wypłaty za szkodę uznali kwotę 2500zł bo pozostała część pojazdu miała jakąś wartość. Dla przykładu : klimatyzacja 30 zł, elektryczna antena 10 zł itp. Nie mam pojęcia gdzie oni wytrzasnęli te ceny. Koszt naprawy blacharskiej i lakierniczej to już mnie powalił na cycki. Za polakierowanie 1go elementu 140 zł i znów itp. Poprosiłem więc o adres tego warsztatu do mimo tego że sam takowy prowadzę to opłacało by mi się oddawać tam auta i niech robią Dalej było jeszcze lepiej. Poszedłem do agencji PZU aby na to auto zrobili mi wycenę AC. Oczywiście i bez problemu analiza poszła i okazało się że moje auto jest tylko jako jeden model i kosztuje ponad 11 tyś zł. Przypadek, pomyłka czy co innego że obie wyceny są różne ? Na domiar złego z powodu że mam warsztat to przysłali mi detektywa, któremu pokazałem gdzie co i jak się stało, oraz pojechaliśmy na miejsce "zbrodni" gdzie jeszcze po 3 tygodniach były ślady po kolizji. Mogłem gościa pogonić do diabła, ale nie miałem nic do ukrycia i tu był mój błąd. Dostałem decyzję od PZU w Opolu że kolizja wogóle nie miała miejsca  , ciekawe tylko dlaczego moja fura jest rozbita ? Pojechałem do Opola i poprosiłem o papiery z likwidacji szkody aby założyć sprawę w sądzie. Dowiedziałem się że muszę za to zapłacić, ok rozumię. W końcu 25 zł nie jest majątkiem to poprosiłem gościa żeby mi to przygotował a sam pojechałem zapłacić do banku. Przyjechałem i co ? I nic, moich papierów nie przygotował tłumacząc się tym że muszę jechać na inną ulicę i tam zgłosić podanie bo niby tam są. To się pytam ******a "czy tam są i czy oni mi je wydadzą ?" Chwila zastanowienia i koleś mi odpowiada że "nie, one są tu (mota się i bełkocze bez sensu) Wqrwiłem się i zaczyna się jazda. Na poczekaniu zaczął drukować. Jak skończył to się mnie pyta "po co mi to ?" Szybko wyjaśniłem że do sprawy w sądzie. koleś znowu się mota i mówi że mogą jeszcze raz sprawę rozpoznać i takie tam bełkotanie idioty. Jak przeczytałem dokumentację to mnie nosiło po ścianach. Dlatego wycofałem wszystko co miałem z PZU i poszedłem do innej agencji. Ogólnie przez tych ileś tam lat miałem u nich zgłoszone ponad 100 aut. Kolego, PZU i eurotax to tylko ściema i mydlenie oczu. Onie liczą według cen z internetu jak się okazało, a i to była jedna wielka ściema i nie miało nic wspólnego z aktualnymi cenami ani usług ani części. Jak zrobią ci wycenę to możesz sobie wybrać komplecik dokumentów razem z fotkami do wglądu, a i tak cię wystukają na kasę.
|
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 10/24/2008 Posty: 398
|
w takim razie ja miałem wieksze szczęscie. za urwany zderzak z jednej strony i rozbite reflektory dostałem 1600, a obok na giełdzie zaraz po wypadku kupilem lampy za 2x100. wiec 1400 w kieszeni - troche zarobiłem.
|
|
Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 11/26/2009 Posty: 53
|
Akurat jesli odzyskiwać szkodę to z PZU jest ok, miałem dwukrotnei nieszczęście ze stłuczka , ale szczęsliwie sprawcy mieli ubezpieczenie w PZU i udało się fajne odszkodowanie dostać.
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
autorros, to miałeś trochę szczęścia, ale ile z faktycznej wartości szkody PZU ci nie wypłaciło tego się nigdy nie dowiesz.  Niestety ale taka jest polityka tej firmy. Tak jak wyżej opisałem, pamiętajcie żeby do szkody kiedy sprawca ma polisę w PZU wzywać Policję bo możecie zapomieć o kasie za uszkodzone auto. Prawdziwe ale smutne.
|
|
Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 11/26/2009 Posty: 53
|
Heh policję? sytuacja z wakacji. Stał kumpel na parkingu, babka tyłowała wjechała mu w tył , trochę wgniotła zderzak, ten zgodnie z procedura wezwał policję , przyjechali spisali zeznania, babka się wkurzyła , że wezwał policję, powiedziała , że to on jej wjechał, świadków nie było, policja amatorzy nie potrafili po szkodzie stwierdzic kto zawinił, skierowali sprawę do wyjaśnienia do sadu grodzkiego, sprawę umorzono. Kumpel stracił czas, kase , szkodę robił z własnego AC jako parkingowa i tyle. Jak jest szansa się dogadac ze sprawca lepiej się dogadac, oświadczenie spisac i policji amatorskiej naszej w to nie mieszać.
|
|
 Ranga: Moderator Grupy: Forumowicz
, Moderator
Przyłączony: 2/10/2008 Posty: 3,080
|
No to w tym przypadku kumpel zamiast zarobić to stracił. Ciekawe tylko czym się kierowali pałkarze że nie potrafili stwierdzić gdzie kto stał i kto na kogo najechał  Bardziej mi chodziło o stłuczki na krzyżówkach kiedy ktoś ci wjedzie w D... i ma polisę z PZU. Nie dogaduj się tylko dzwoń na pały. Masz czarno na białym że taki fakt zaistniał, a z braniem kasy do ręki też bym uważał bo szkoda może być rozleglejsza niż to widać na pierwszy rzut oka i kosztowniejsza w usunięciu jej.
|
|
Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 11/26/2009 Posty: 53
|
A pod tym względem to tak, jak ktos najeżdża i jest jego wina, to policja, a jak ma ubezpieczenie w PZU to akurat dobra wiadomośc , bo w porównaniu z innymi ubezpieczycielami tam na zbliżoną do realnej wypłatę odszkodowania można liczyć.
|
|
|
Guest |