Witam
mam problem z samochodem który został odstawiony do ASO Citroena w Dąbrowie Górniczej 05.06.2010.Podczas jazdy na tablicy rozdzielczej zapaliły się kontrolki i zgasły światła mijania.
Po dotarciu do domu odkryłem

że samochód nie zapala więc odstawiłem na lawecie do ASO było to dokładnie 49 dni temu.Na początku gdy pojawiłem się z samochodem mechanik stwierdził że przyczyną usterki było zwarcie poluzowanych kabli i naprawa potrwa do 22.06. 2010. po tym okresie postanowiłem zadzwonić i okazało się że w ASO nie ma jakiejś części i muszą sprowadzić z Francji .A więc kolejny termin odbioru samochodu przesunął się na 12 lipca br. W między czasie postanowiłem napisać do przedstawiciela Citroena w Warszawie że to takie nieprofesjonalne podejście do klienta opisując powyższą sytuacje oraz nawiązując że może przyczyną poluzowanych kabli była stłuczka w zeszłym roku.W dniu dzisiejszym otrzymałem takiego maila zwrotnego z Citroena w W-wie,pozwolę sobie zacytować (moja córka z nimi koresponduje) :
Szanowna Pani,
Uprzejmie informujemy, że o wyjaśnienia w przedmiotowej sprawie zwróciliśmy się do kierownictwa ASO MD CENTRUM w Dąbrowie Górniczej. Nasze ustalenia wskazują, iż:
- sprawę od pierwszego zgłoszenia prowadzi kierownik serwisu Piotr Lenart
- Szef serwisu na bieżąco kontaktuje się z Klientem, informując STALE o jego samochodzie
- serwis nie znajduje związku pomiedzy dzisiejsza usterką a naprawą blacharską tyłu samochodu
- zaden mechanik w MD centrum - serwis - nie przekazywał informacji o poluzowanych kablach - kable - przewody elektryczne nie są poluzowane
- w roku 2009 naprawiany był tył pojazdu a uszkodzenie obecne dotyczy instalacji elektrycznej SILNIKA z przodu
- klient otrzymał wyraźną informację o terminie realizacji zamówienia na 28 tydzień 2010 roku.
Z poważaniem
Paweł Zadrożny
Citroën Polska Sp. z o.o.
Specjalista ds. Kontaktów z Klientami
Oczywiście nie pozostawiłem tego maila bez odpowiedzi.
Będę wdzięczny za pomoc