Ranga: Nowy Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 8/29/2010 Posty: 1
|
Nowa akcja AS. Auto dla ciebie. Na zdjęciu p.Andrzej Miśkiewicz z córką na kolanach. Poniżej fotka Dacii Logan MCV i żólta pieczęć: POLECAMY ! Do tego komentarz: "(...) Może nie jest zaawansowany technicznie (8-zaworowy silnik, brak kurtyn) ale funkcjonalny (...)"
W następnym numerze chciałbym przeczytać nazwisko i zobaczyć fotkę tego "geniusza", który poleca rodzinie z małymi dziećmi auto bez kutryn. Mam tez nadzieję, że ta chluba redakcji czasopisma motoryzacyjnego omówi testy zderzeniowe dacii logan ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa biernego dziecka siedzącego z tyłu przy uderzeniu w bok samochodu.
|
 Ranga: Forumowicz Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 1/25/2009 Posty: 167
|
Przecież oni tego w ogóle nie czytają !!!
|
Ranga: Nowy Grupy: Forumowicz
Przyłączony: 2/24/2010 Posty: 24
|
Hm, po pierwsze, bezpieczeństwo jest ważne, ale to niejedyne kryterium przy wyborze samochodu. Czy gdybyś ktoś z Was miał do wyboru dwa auta- jedno 5 gwiazdek crashteście, drugie 4 gwiazdki- to wybrałby to pierwsze, nawet jeśli od drugiego byłoby pod każdym innym względem gorsze? A jak ktoś jest biedny i ma tylko 5 tys. zł, to co? Ma w ogóle nie kupować samochodu, bo stare auta nie mają poduszek? Druga sprawa. Nie chce mi się teraz sprawdzać, w którym "Auto świecie" to było i co tam więcej napisano, ale podejrzewam, że miało to być auto za ok. 30-40 tys. zł. Za te pieniądze, zamiast nowej Dacii, można by kupić auto używane wyposażone w kurtyny i inne elementy podnoszące bezpieczeństwo. Ale czy to byłaby gwarancja bezpieczeństwa? Przecież kupując auto używane ryzykujemy, że samochód jest np. powypadkowy i źle naprawiony. Takie auto może kiedyś spowodować wypadek i kurtyny(jeśli rzeczywiście są- nie mamy przecież pewności, co się działo z samochodem; ktoś mógł je przed sprzedażą wyjąć) mogą nie wystarczyć. A Dacia może nigdy nie miałaby wypadku, bo wszystko byłoby w niej nowe?
Zaznaczam, że osobiście nie kupiłbym raczej nowej Dacii, tylko używany samochód zachodni lub japoński, ale głównie nie ze względów bezpieczeństwa.
|