Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Co może zepsuć mechanik?

17 sty, 16:11

Auta oddajemy do warsztatów po to, żeby pracujący tam fachowcy poprawnie zdiagnozowali usterki i je usunęli – to jasne. Niestety, w praktyce nierzadko zdarza się tak, że rzekomi specjaliści zamiast samochód naprawić, psują go bardziej.

Udostępnij
0
Skomentuj
  • Klucze udarowe należą do ulubionych narzędzi mechaników, bo ułatwiają i przyspieszają pracę
  • Mechanicy nie lubią kiedy klient patrzy im na ręce
  • Prawie każdy kierowca padł kiedyś ofiarą wymiany cześci, która była sprawna

Czasem to efekt braku wiedzy, bo technika motoryzacyjna zmienia się szybko, czasem niedbalstwo, a czasem niestety umyślna robota, mająca na celu wyłudzenie od klienta dodatkowych pieniędzy. Niełatwo się zorientować, kiedy mechanik (albo jego pracownik) działają na chybił-trafił, albo po prostu w złej wierze. Mechanicy z zasady nie lubią, kiedy im się patrzy na ręce. W niejednym warsztacie, niby dla żartów wisi tabliczka: „Usługa zwykła: 100 proc.ceny; usługa, gdy klient patrzy: 150 proc. ceny; Usługa, gdy klient patrzy i komentuje: 200 proc. ceny; usługa, gdy klient patrzy, komentuje i wie lepiej: 250 proc...”

Co więc można zrobić, skoro zwykle nie da się patrzeć mechanikowi przez ramię? Lepiej unikać serwisów, w których ciągle zmienia się załoga, albo takich, w których większość napraw wykonują uczniowie i praktykanci, a nieliczni doświadczeni mechanicy najwyżej ich nadzorują. Prawie każdy padł ofiarą wymiany części, która niczego nie poprawiła w aucie: coś stukało i dalej stuka. „Ale to i tak było zepsute” – odpowiada mechanik, czasem zgodnie z prawdą, a czasem kłamie, by uniknąć odpowiedzialności za błędną decyzję; ktoś, kto podłącza komputer do auta i tyko na podstawie jego wskazań wymienia części, zwykle tak właśnie działa.

Gorzej, jeśli już z daleka widać złą robotę: zamiast klucza dynamometrycznego, który leży przecież na półce, mechanik dokręca śruby kluczem udarowym, dociągając i rozciągając śruby tak, że już nie da się ich normalnie wykręcić; gdy nie czyści silnika po wymianie „zmielonej” turbosprężarki, a potem, gdy wkrótce zepsuje się ponownie, zwala winę na dostawcę części: „ja tylko zamontowałem to, co dostałem w sklepie. Mam za darmo wymieniać jeszcze raz?”

Skutki partactwa miewają długotrwałe następstwa, jak choćby pozostawianie starych, sprasowanych podkładek w gniazdach wtryskiwaczy diesla: przesunięty, wkręcony na dwie podkładki (nową i starą) wtryskiwacz rozpyla paliwo nie w tym miejscu, w którym powinien, silnik jest głośniejszy i więcej pali, ma mniejszą moc, ale przecież jedzie... Czasem, gdy już ktoś się domyśli, z gniazda wyjmuje kilka starych podkładek pozostawionych w przeszłości przez różnych partaczy, zanim jednak do tego dojdzie, właściciel na próby napraw samochodu wydaje grube tysiące – taka usterka nie „wychodzi” po podłączeniu silnika do komputera.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (61)

No photo
No photo ~Młody mechanik Użytkownik anonimowy
~Młody mechanik :
No photo ~Młody mechanik Użytkownik anonimowy
Pracuje jako mechanik w bardzo małym warsztacie i jak czytam co się wyrabia w warsztatach to aż nie umiem w to uwierzyć, czy mechanicy naprawdę aż tak oszukują lub psują samochody zamiast je naprawiać? Ja od początku byłem nauczony mimo małych rozmiarów warsztatu że pracujemy czysto na bardzo dobrych jakości materiałach, ponosimy odpowiedzialności 2lat gwarancji na naprawy czy Ty części czy wymiany i ceny nie mamy wygórowane A mimo to klientów jest ciągle pełno. Więc skoro wystarczy być uczciwym i myślącym człowiekiem nie jest tak trudno to po co tyle oszustw w warsztatach?
19 sty 07:29 | ocena: 100%
Liczba głosów:29
100%
0%
| odpowiedzi: 7
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~taka prawda Użytkownik anonimowy
~taka prawda :
No photo ~taka prawda Użytkownik anonimowy
Po pierwsze mechanik powinien brać pieniądze za przeprowadzenie kompleksowe całej zleconej naprawy .Niestety mechanik u którego byłem oddał mi samochód który następnie ujawnił tą samą usterkę ,przy następnej wizycie sprawa się powtórzyła i oczywiście musiałem znowu zapłacić i tak trwało to czterokrotnie .Posiadam od 50 lat samochody i nigdy nie trafiłem na całkowicie kompetentnego i uczciwego mechanika , jedynie jedni są milsi inni mniej .
19 sty 13:21 | ocena: 100%
Liczba głosów:20
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~koko$ Użytkownik anonimowy
~koko$
No photo ~koko$ Użytkownik anonimowy
do ~Młody mechanik:
No photo ~Młody mechanik Użytkownik anonimowy
19 sty 07:29 użytkownik ~Młody mechanik napisał
Pracuje jako mechanik w bardzo małym warsztacie i jak czytam co się wyrabia w warsztatach to aż nie umiem w to uwierzyć, czy mechanicy naprawdę aż tak oszukują lub psują samochody zamiast je naprawiać? Ja od początku byłem nauczony mimo małych rozmiarów w
Bardzo często właśnie w takich małych warsztatach, gdzieś na obrzeżach miasta, daleko od pięknych i lśniących neonami stacji ASO- pracują najlepsi fachowcy.
Mi pompę wtryskową w dieslu zepsuł serwis firmowy. Nie odpowietrzyli dobrze układu paliwowego. 2 miesiące po wymianie filtra paliwa pompa zatarta.
Jak do nich z tym przyjechałem to krzyknęli 7 tys PLN za nową, bo "się nie da", "się nie naprawia" w regenerację to oni się nie "bawią" itp.
Znajomy polecił mi mały warsztat na obrzeżach miasta, tam mi fachowo pompę zregenerowali, wgrali software, jeżdżę już ponad rok i żadnych problemów.
19 sty 13:30 | ocena: 89%
Liczba głosów:18
89%
11%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~derekololol Użytkownik anonimowy
~derekololol :
No photo ~derekololol Użytkownik anonimowy
Niestety, ale w naszym kraju mechanik samochodowy to zawód na wymarciu.
Czasami można gdzieś natrafić na prawdziwego mechanika ,ale oni już odchodzą na emeryturę lub już na niej są.
Teraz w warsztatach królują, tak zwani WYMIENIACZE którzy butnie nazywają się mechanikami .
Wystarczy pooglądać w TV program "będzie pan zadowolony" o pracy takich wymieniaczy - ręce opadają !!!!
Hej.
19 sty 14:00 | ocena: 93%
Liczba głosów:14
93%
7%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kilka cytatów z życia Użytkownik anonimowy
~Kilka cytatów z życia :
No photo ~Kilka cytatów z życia Użytkownik anonimowy
Z tym diagnozowaniem usterki to jest właśnie droga dla naciągania. "Jak przyjedzie kobieta to można wymienić nic a zawołać pół silnika"- słowa znajomego mechanika. Dlatego kupiłem sobie kabel z interfejsem i program i sam diagnozuję co się zepsuło, szukam po forach i w 99% przypadków mam racje. Jadę do mechanika z konkretną rzeczą - proszę wymienić to i tamto bo jak powiedział inny mechanik" Ja nie naprawiam ja wymieniam i po kłopocie" Mam swojego mechanika od 15 lat i raz jak był na urlopie a potrzebowałem wymienić uszczelkę za 15 zł Ori to oddałem do innego, efekt był taki, że wsadził uszczelkę płaską jak od słoika a powinien być oring i skasował 150 zł.. po 2 tygodniach było po uszczelce i 4 litrach oleju i co wtedy mówi taki mechanik "Gwarancja do bramy a potem się nie znamy"
19 sty 13:46 | ocena: 77%
Liczba głosów:13
77%
23%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~koko$ Użytkownik anonimowy
~koko$ :
No photo ~koko$ Użytkownik anonimowy
Najczęściej "fachowcy" psują pompy wtryskowe w silnikach diesla, nieumiejętnie wymieniając filtr paliwa.
Nie odpowietrzywszy póżniej systemu paliwowego.
Wystarczy kilka sekund pracy pompy bez paliwa i po ptokach.
A potem właściciel sie zastanawia czemu musi wydać kilka tys PLN na nowa pompę.
19 sty 13:25 | ocena: 100%
Liczba głosów:12
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mechanik Użytkownik anonimowy
~Mechanik :
No photo ~Mechanik Użytkownik anonimowy
Ludzie sami są sobie winni, szukają tanich usług a potem są zdziwieni, że jest spieprzone lub mechanik oszukuje. NIKT NIE PRACUJE ZA DARMO! zwykła wymiana klocków hamulcowych nie może kosztować 30zł !!! a takie ceny często się pojawiają. Wykonawca usługi mówi, że wymieni za 30zł a później dzwoni do klienta o mówi „panie prowadnica stoi trzeba dopłacić 60zł” (oczywiście to kłamstwo mające na celu wyrwanie kasy) lub bierze forsę za markowe klocki a montuje syf!!!
U mnie wymiana klocków kosztuje od 70zł, jeśli klocki dostarcza klient to cena rośnie o 50%, mówię uczciwie- zarabiam na klockach wiec na częściach klienta usługi są droższe. Obecnie średnia ocen na 3 niezależnych portalach to 4,7 na 5, 6,0 na 6,0 i 5 na 5 gwiazdek, przy prawie 50 komentarzach w ciągu ostatniego półrocza na jednym z portali. U mnie nie jest tanio, nikogo do niczego nie zmuszam. Podam przykład obsługi, po nocy okazało się, że w aucie samoczynnie pękła szyba przednia, mało mnie interesowało czy był odprysk czy coś innego -klient przyjechał z nieuszkodzoną i ma być zadowolony WYMIENIŁEM NA WŁASNY KOSZT, przeprosiłem za sytuacje, gość oszczany z podejścia do tematu, przyjeżdża na serwis w dalszym ciągu. Kilka lat temu przy wymianie żarówki, zrobiłem delikatny odprysk na kloszu lampy (2x2mm) zaprosiłem klienta na warsztat, pokazałem, przeprosiłem, wymieniłem na własny koszt chociaż z pewnością by nie zauważył!!! Właściciel zdziwiony i w szoku, przyjeżdża dalej. Szanujmy się i swoją prace -UCZCIWĄ PRACĘ, nie uczmy się na samochodach klientów i nie wciskamy im rzeczy niepotrzebnych, tak tez można!!! Jesli mam problem z diagnozą to mówię wprost i odsyłam na kompa do ASO nie naprawiam na czuja. Za uczciwość kupony odcina się później ale z nawiązką. Dziękuje pozdrawiam i życzę sukcesów.
19 sty 00:25 | ocena: 63%
Liczba głosów:27
63%
37%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tedek77 Użytkownik anonimowy
~Tedek77 :
No photo ~Tedek77 Użytkownik anonimowy
Ja pamiętam, jak raz przy okazji wymiany klocków hamulcowych poprosiłem mechanika o wymianę oleju, żeby samemu nie musieć tego robić i chciał mi wlać zupełnie inny olej, przeznaczony do zupełnie innego samochodu. Na szczęście zwróciłem uwagę na to co mi chce wlać, bo mógłby uszkodzić silnik. Szkoda słów... Od tego czasu już sam sobie kupuje olej na amjoil i wlewam bo już nawet tego niektórzy mechanicy nie są w stanie zrobić.
18 sty 13:37 | ocena: 72%
Liczba głosów:18
72%
28%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Leon Użytkownik anonimowy
~Leon :
No photo ~Leon Użytkownik anonimowy
Większość mechaników to półgłówki. W dzisiejszych czasach we wszystkich branżach trudno spotkać rzetelnego człowieka. To chyba kwestia upadku szkolnictwa i braku autorytetów. Odnoszę wrażenie, ze internet robi z młodych ludzi durniów.
18 sty 20:49 | ocena: 90%
Liczba głosów:30
90%
10%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~sed Użytkownik anonimowy
~sed :
No photo ~sed Użytkownik anonimowy
Przy dzisiejszym skomplikowaniu aut zajmować się nimi powinni ludzie myślący tacy którzy przynajmniej mają wykształcenie średnie. Tymczasem za naprawy i diagnostykę zabierają się byle głupki po przysposobieniu i katastrofa gotowa.
18 sty 22:03 | ocena: 82%
Liczba głosów:17
82%
18%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Fotolia

Uszkodzone progi i podciągi na skutek niewłaściwego użycia podnośnika

To częsta i typowa szkoda powodowana przez pracujących w pośpiechu mechaników. W większości nowych aut w podwoziu znajduje się kilka wzmocnionych i odpowiednio wyprofilowanych miejsc, pod które można podstawić łapę podnośnika. Problem polega na tym, że żeby je zlokalizować, trzeba się... schylić i przyjrzeć znaczkom na progu lub odnaleźć wspomniane punkty. Jeśli podnośnik zostanie podstawiony w miejscu innym od zalecanego, kończy się to zwykle pogięciem progów albo połamaniem plastików. To nie są wcale błahe usterki! Bardzo często korozja auta zaczyna się właśnie od progów uszkodzonych przez nieudolnych mechaników, a naprawy blacharskie nie są tanie.

Nasza rada - odbierając auto z warsztatu, lepiej zajrzeć pod spód i sprawdzić, jak wyglądają progi – jeśli ślady uszkodzeń są świeże, to jest szansa na pociągnięcie partaczy do odpowiedzialności.

Co może zepsuć mechanik? (slajd 1 z 17)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego