Czy masz klimę gotową do sezonu?

29 mar, 15:15
Udostępnij
0
Skomentuj
Czy masz klimę gotową do sezonu? Czy masz klimę gotową do sezonu? Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat

Wkrótce klimatyzacja znów będzie potrzebna. Podpowiadamy, co zrobić, żeby po jej włączeniu nie poczuć rozczarowania

Tak z ręką na sercu – czy ktokolwiek pamięta o tym, żeby nawet zimą, zgodnie z zaleceniami fachowców, raz na jakiś czas włączyć klimatyzację, żeby nie ucierpiała z powodu długiej bezczynności? Tyle że nawet regularne korzystanie z układu nie daje gwarancji, że jest on sprawny.

Z klimatyzacji z czasem ubywa czynnika chłodzącego – to normalne, bo chłodziwo ucieka nawet przez mikroskopijne pory przewodów elastycznych i uszczelnień. Ubytki rzędu 5-10 proc. chłodziwa rocznie uchodzą za normalne, a powodujące je nieszczelności nie są wykrywane podczas standardowych testów. Po kilku latach bez uzupełniania chłodziwa układ będzie chłodził coraz słabiej, aż w końcu nie uda się go uruchomić, bo zadziała zabezpieczenie odłączające kompresor przy zbyt niskim ciśnieniu w układzie. Tyle że w wielu autach takiego zabezpieczenia nie ma, a kompresor pracujący „na sucho” szybko się zaciera. Koszt wymiany i czyszczenia układu z opiłków to kilka tysięcy złotych!

Przegląd klimatyzacji - profilaktycznie raz w roku

Jak często sprawdzać klimatyzację? Jeśli układ działa poprawnie, wystarczy raz w roku standardowy przegląd i uzupełnienie czynnika i oleju smarującego przy użyciu „kombajnu”, którym dysponuje teraz w zasadzie każdy szanujący się warsztat. Koszt przeglądu to zwykle od 100 do 200 zł.

Jeśli jednak klimatyzacji nie uda się uruchomić albo po podłączeniu urządzenia okaże się, że ciśnienie w układzie jest bliskie zera, to „dobijanie” klimy bez zdiagnozowania przyczyn ubytku nie ma sensu. Taki zabieg prawdopodobnie na chwilę przywróci chłodzenie, ale później czynnik znów uleci i problem powróci.

To strata pieniędzy i niepotrzebne zanieczyszczanie środowiska. W takiej sytuacji lepiej od razu pojechać do specjalistycznego warsztatu, który zajmuje się naprawami klimatyzacji i najpierw sprawdzi, którędy chłodziwo ucieka, a dopiero po usunięciu usterki napełni układ nowym czynnikiem.

Odkażenie układu wentylacyjnego

Uwaga, alergicy! Już w marcu zaczyna się okres pylenia roślin, teraz w powietrzu znajdują się już m.in. pyłki leszczyny i olszy. Dobre filtry kabinowe zatrzymują większość takich alergenów. Trzeba jednak pamiętać, żeby często je wymieniać, a przy okazji odkazić też układ wentylacyjny – pyłki roślin to świetna pożywka dla drobnoustrojów rozwijających się w układzie wentylacyjnym.

Ozonowanie: do zamkniętego auta wstawia się generator ozonu. Gaz dociera do najgłębszych zakamarków kabiny, odkaża ją i pozwala pozbyć się nieprzyjemnych zapachów. Taka usługa jest często wliczona w koszt okresowego przeglądu klimatyzacji.

Spreje i pianki do odkażania układów wentylacyjnych: preparaty do samodzielnego zastosowania można kupić już za kilkanaście złotych i bywają skuteczne. Trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić z dawkowaniem, bo skraplający się środek może zalać elektronikę auta.

Uszczelnienie układu klimatyzacji

Nieszczelności klimatyzacji mogą wynikać z uszkodzeń mechanicznych, powstałych na skutek np. kolizji lub niefachowo wykonanych napraw, albo też po prostu z powodu starości elementów. Przez to, że chłodnica klimatyzacji (skraplacz) znajduje się przed chłodnicą silnika, jest ona narażona na uszkodzenia nie tylko w przypadku drobnych stłuczek, lecz nawet wskutek uderzeń kamieni. Oryginalne przewody klimatyzacji po kilku latach mogą być już sparciałe. Na szczęście można je niedrogo dorobić.

Czy to koniec dobijania nieszczelnych klimatyzacji?

Dotychczas klient, który trafiał do warsztatu z niedziałającą klimatyzacją, z reguły słyszał: „dobijemy gazu i zobaczymy, co się będzie działo”. Od ubiegłego roku warsztaty muszą starannie ewidencjonować sprzedawany czynnik chłodzący. Napełnienie klimatyzacji czynnikiem R1234yf, stosowanym w nowych autach, kosztuje już nie 100, lecz raczej 1000 zł. Ciekawe, czy mechanicy nadal tak chętnie będą wypuszczać go w powietrze?

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (18)

No photo
No photo ~MIX Użytkownik anonimowy
~MIX :
No photo ~MIX Użytkownik anonimowy
Raz w tygodniu puszczam klime na 15 minut nawet w zimie, co 2 lata wymieniam filtr kabinowy. Auto 15 letnie( Corolla) zero problemow zero smrodu zero "przegladow" klima chodzi jak nowa. Nigdy nie pozwole pseudo-fachowcom robic niepotrzebnych przegladow i jeszcze za to placic.
Jezeli klima zacznie dmuchac cieplym powietrzem;to bierze sie do specjalistycznego zakladu, znajduja nieszczelnosc naprawiaja i napelniaja nowym gazem niech kosztuje 1000PLN to i tak mniej niz 100 przez 15 albo wiecej lat.
29 mar 18:55 | ocena: 69%
Liczba głosów:16
69%
31%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mm Użytkownik anonimowy
~Mm :
No photo ~Mm Użytkownik anonimowy
Przy szczelnej klimie gdzie nie dobijasz niema potrzeby wymieniać szybciej ci rozwala klimę pseudo chłodnicze z automatem gdzie leja ci świństwo do klimatyzacji tak zwany UV i rozcieńczania olej i podnoszą poziom oleju w sprężarkę to oni rozwalają układy w samochodach i swinstwem zalewają oszuszacz potem się dziwić że sprężarka do wymiany bo jeszcze dolali ojeju bo uciekło 50 gram z układu a że sprężarki są z stopniowa wydajnością to źle chodziła i nabijają kasę sobie
29 mar 20:26 | ocena: 57%
Liczba głosów:7
57%
43%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~MechanikUSA Użytkownik anonimowy
~MechanikUSA :
No photo ~MechanikUSA Użytkownik anonimowy
A ja nie mam pojecia po co jest potrzebny jakis przeglad A/C... No moze on sie przydac ale co najwyzej temu co za niego wezmie pieniadze. A A/C nie trzeba dodatkowo wlaczac bo jest wlaczana za kazdym razem gdy wlaczymy odmrazanie przedmiej szyby... A z tymi wyciekami z systemu to przesada. To prawda, bywaly takie problemy, ale wiele lat temu i to przewaznie dopiero po dobrych kilku latach eksploatacji...
30 mar 05:30 | ocena: 63%
Liczba głosów:8
63%
38%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~TOMEK Użytkownik anonimowy
~TOMEK :
No photo ~TOMEK Użytkownik anonimowy
Dlaczego nic nie piszą o wymianie osuszacza raz na trzy lata albo gdy klima jest mało wydajna?
29 mar 19:30 | ocena: 75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~sweedie Użytkownik anonimowy
~sweedie :
No photo ~sweedie Użytkownik anonimowy
Gdzieś mnie kiedyś staroświecko nauczono, że niejaka "klima" to po polsku "klimatyzacja", czy coś przekręciłem!
29 mar 20:33 | ocena: 71%
Liczba głosów:14
71%
29%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tajka Użytkownik anonimowy
~Tajka :
No photo ~Tajka Użytkownik anonimowy
Ja jeżdżę z włączoną klimatyzacją cały rok. Wiosna, lato, jesień i zima i działa. Dobijanie co roku? Eee tam co roku odstawiam auto na ozonowanie samochodu tym urządzeniem i tyle. 4 lata nie dobijane i chłodzi jak nowe. Ale 1000 zł na czynnik? Grubo za grubo ,na prawdę! Mma nadzieje, że w moim 4 latku takich wynalazków nie ma. Citroen C-elysee.
30 mar 09:00 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ja Użytkownik anonimowy
~Ja :
No photo ~Ja Użytkownik anonimowy
a zadam tylko takie subtelne pytanie. Po co wyłączać klimatyzacje na zime?
29 mar 23:51 | ocena: 50%
Liczba głosów:10
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~gazrurka do klimy Użytkownik anonimowy
~gazrurka do klimy
No photo ~gazrurka do klimy Użytkownik anonimowy
do ~TOMEK:
No photo ~TOMEK Użytkownik anonimowy
29 mar 19:30 użytkownik ~TOMEK napisał
Dlaczego nic nie piszą o wymianie osuszacza raz na trzy lata albo gdy klima jest mało wydajna?
bo osuszacz stanowi część hermetycznie zamkniętego układu. a jeśli układ jest szczelny (czyli nie ma w nim wilgoci) to po co wymieniać osuszacz ? pomyśl zanim coś napiszesz :)
29 mar 20:32 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~LEX Użytkownik anonimowy
~LEX
No photo ~LEX Użytkownik anonimowy
do ~TOMEK:
No photo ~TOMEK Użytkownik anonimowy
29 mar 19:30 użytkownik ~TOMEK napisał
Dlaczego nic nie piszą o wymianie osuszacza raz na trzy lata albo gdy klima jest mało wydajna?
Jezeli auto nie mialo wypadku to klimy a w tym "filtra-osuszacza" nie powinno sie w ogule ruszac chyba ze przestanie pracowac. Te przeglady to wyciaganie kasy od naiwnych.
30 mar 05:44 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ja ja Użytkownik anonimowy
~ja ja :
No photo ~ja ja Użytkownik anonimowy
do ja: ma mrozie kompresor się nie włącza by uniknąć zamarzniecia skroplin w skrapaczu. Przynajmniej w klimatyzacji automatycznej. Nie masz - nie wiesz.
30 mar 09:39 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
33%
67%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej