Dlaczego warto częściej wymieniać olej?

3 kwi, 13:40
Udostępnij
0
Skomentuj
Dlaczego warto częściej wymieniać olej? Dlaczego warto częściej wymieniać olej? Foto: Auto Świat

W niektórych silnikach, zwłaszcza wysokoprężnych, olej robi się czarny już po kilkuset km od wymiany – to efekt dostawania się sadzy do oleju. Olej przyjmuje przez cały okres użytkowania także wiele innych szkodliwych substancji, a zdolność ich neutralizacji zachowuje tylko przez pewien czas

Sadza, która barwi olej na czarno, to najbardziej widoczna, choć wcale nie najgroźniejsza substancja, która trafia do oleju z komór spalania poprzez nie do końca szczelne połączenie pomiędzy cylindrami i tłokami silnika. Jedną z cech oleju, który pracuje w silniku Diesla, jest zdolność do rozpraszania sadzy – zapobiega on zbijaniu się tej substancji w większe skupiska, które mogłyby zatykać kanały olejowe czy odkładać się w formie osadów w różnych częściach silnika. Oczywiście, olej radzi sobie z sadzą tylko do pewnego momentu – gdy jej ilość w oleju osiągnie stężenie graniczne, zaczynają się niebezpieczne dla silnika procesy.

Foto: Auto Świat

Silnik spalinowy produkuje wiele innych szkodliwych dla silnika, choć mniej zauważalnych, substancji. Większość z nich opuszcza układ napędowy przez wydech (znaczna część trucizn unieszkodliwiona zostaje w katalizatorach), ale część trafia do oleju. Stopień zanieczyszczenia i zużycia oleju zależy od jakości paliwa, kondycji silnika i warunków jego eksploatacji, ale nie da się ocenić go gołym okiem, oglądając np. olej na bagnecie. Przykład? Obejrzyjcie olej sprawnego silnika zasilanego gazem – nawet po 10 tys. km przebiegu często wygląda on tak samo jak nowy – jest przejrzysty, gdyż trafia do niego minimalna ilość cząstek stałych. Niestety, właśnie w silnikach z zasilaniem gazowym olej podatny jest na wyjątkowo złe warunki eksploatacji – w wyniku dużego zasiarczenia paliwa dostaje się do niego duża ilość kwaśnych związków, które „zużywają” zdolność oleju do ich neutralizacji i powodują wewnętrzną korozję silnika.

Kolejna rzecz to paliwo: im dłużej silnik pracuje na wzbogaconej mieszance (częste rozruchy, jazda po mieście samochodem wyposażonym w filtr cząstek stałych), tym więcej paliwa trafia do oleju, rozrzedzając go. W skrajnych przypadkach (problemy z regeneracją filtra DPF, jazda wyłącznie na ekstremalnie krótkich odcinkach) jest to zauważalne, gdyż poziom oleju rośnie; w innych przypadkach można tego nie zauważyć, gdyż wprawdzie do oleju dostaje się paliwo, zmieniając jego lepkość, lecz jednocześnie silnik spala olej, a jego poziom w misce olejowej pozostaje bez zmian lub zmienia się nieznacznie. Pogarszają się jednak właściwości smarne oleju.

Wreszcie, nawet gdyby do oleju nie trafiały żadne zanieczyszczenia, to i tak pod wpływem działania wysokiej temperatury i obciążeń mechanicznych cząsteczki oleju ulegają ścinaniu, co zmienia jego parametry. Nie wierzycie? Nabierzcie do jednej strzykawki trochę zużytego oleju, a do drugiej – takiego samego oleju, tylko nowego. Teraz wypuśćcie po kilka kropel tych substancji na pochylonej, płaskiej blaszce – zauważycie, że olej zużyty (w większości wypadków!) ma wyraźnie zmienione właściwości – spływa szybciej (zazwyczaj) albo wolniej niż nowy. Zużycie jest wyraźne i nie zależy od tego, jak ten olej wygląda!

Foto: Auto Świat

Co z tego wynika dla silnika samochodu? Po pierwsze, w silniku, w którym olej wymieniamy rzadko (np. w trybie longlife co 25-30 tys. km), pojawiają się osady, które pogarszają przepływ oleju i wydłużają czas jego dotarcia do oddalonych punktów smarowania – m.in. głowicy i turbosprężarki. Olej o zmienionej lepkości z opóźnieniem reguluje napięcie łańcucha rozrządu i układu zaworowego, dłużej trwają momenty, gdy poszczególne elementy współpracują ze sobą „na sucho”, łańcuch rozrządu, zanim osiągnie właściwe napięcie, uderza o plastikowe ślizgi, łatwiej dochodzi do przerwania filmu olejowego przy większych obciążeniach silnika.

To wszystko prowadzi nie tylko do zwykłego przyspieszonego zużycia, lecz także do spektakularnych usterek jak np. zniszczenie turbosprężarki czy zablokowanie zaworu EGR. Rada: ignorując zalecenia producentów samochodów, którzy idą na rękę zarządcom flot, pozwalając na zbyt rzadką wymianę oleju, należy wymieniać go częściej – nie rzadziej niż co 15 tys. km, a lepiej nawet częściej. Pamiętajmy, że pierwszego właściciela samochodu, który zamierza go sprzedać po przejechaniu 100 tys. km nie interesuje, co stanie się z nim potem i może pozwolić sobie na oszczędzanie na wymianie oleju.

Jeśli jednak zamierzamy autem jeździć dłużej i korzystać z silnika dłużej niż 100-150 tys. km, wymieniajmy olej częściej. Dotyczy to w równym stopniu samochodów nowych i starych. Plaga obracających się panewek czy zużywających się w ekspresowym tempie łańcuchów rozrządu to nie tylko efekt słabych konstrukcyjnie silników – to także, a w przypadków bardzo wielu silników przede wszystkim, efekt oszczędności olejowych.

Materiał przygotowany we współpracy z firmą Fuchs.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (80)

No photo
No photo ~heniek Użytkownik anonimowy
~heniek
No photo ~heniek Użytkownik anonimowy
do ~rupieć:
No photo ~rupieć Użytkownik anonimowy
3 kwi 15:07 użytkownik ~rupieć napisał
"Niestety, właśnie w silnikach z zasilaniem gazowym olej podatny jest na wyjątkowo złe warunki eksploatacji – w wyniku dużego zasiarczenia paliwa dostaje się do niego duża ilość kwaśnych związków, które „zużywają” zdolność oleju do ich neutralizacji i pow
Cytat z serwisu gazeo.pl: Właśnie dlatego w gazie płynnym zawsze znajdują się związki siarki w ilości znacznie większej (50 ppm) niż w przypadku klasycznych paliw silnikowych (10 ppm). Mówi się o możliwości zmniejszenia tego parametru do 30 ppm, lecz niższa zawartość siarki nie jest możliwa z uwagi na konieczność zachowania wspomnianego zapachu, którego niestety nie da się uzyskać z udziałem innych (bezsiarkowych) substancji. Dla przykładu, w USA autogaz może zawierać 140 ppm siarki.
Kto tu się powinien douczyć? :)
3 kwi 16:04 | ocena: 86%
Liczba głosów:14
86%
14%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~tomek Użytkownik anonimowy
~tomek :
No photo ~tomek Użytkownik anonimowy
od zawsze wymieniam olej silnikowy co 10 tysięcy albo raz w roku niezależnie od tego co piszą producenci,i dlatego samochodem renault megane 1.5 dci w którym podobno zacierają się panewki przejechałem od nowości prawie 300 tysiaków i auto dalej jeżdzi i to całkiem niezle.pozdrawiam rozsądnych którzy mają olej także w głowie
3 kwi 21:37 | ocena: 81%
Liczba głosów:26
81%
19%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Pol Użytkownik anonimowy
~Pol :
No photo ~Pol Użytkownik anonimowy
Ja wymieniam co 13tyś corolla e12. 1,6vvti 2002r 5w40 vanvoliv przejechanie 198tyś i silnik chodzi jak szwajcarski zegarek,łańcuch jest ok,wariatów ok a właśnie jego trwałość jest zależna od wymiany oleju i trzymaniu go na 3/4 na bagnecie
3 kwi 14:40 | ocena: 85%
Liczba głosów:26
85%
15%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kiero Użytkownik anonimowy
~kiero :
No photo ~kiero Użytkownik anonimowy
W swoim dieslu wymieniam co 10 tys. km. Po przejechaniu 200 tys. km. zrobilem pomiar stopnia sprezania, ot tak dla ciekawosci przy okzaji wymiany jednej ze swiec grzejnych. Wynik w kazdym z czterech cylindrow trzymal norme fabryczna. Dlatego warto. Remont lub wymiana silnika jest zdecydowanie drozsza niz olej.
3 kwi 15:06 | ocena: 75%
Liczba głosów:36
75%
25%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bolek Użytkownik anonimowy
~Bolek :
No photo ~Bolek Użytkownik anonimowy
Do oplowiec: potwierdzam. Zrobiłem Astrą H 1.9 CDTI 315 tys. km i olej wymieniałem tak jak instrukcja kazała, czyli co 30 tys. km. I co? I nic! Zero problemów z turbiną czy tez innymi podzespołami wymienionymi w artykule. Faktem natomiast jest, że samochód był wykorzystywany głównie w trasach, a nie pyrkał po mieście.
3 kwi 20:14 | ocena: 72%
Liczba głosów:18
72%
28%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ass Użytkownik anonimowy
~ass :
No photo ~ass Użytkownik anonimowy
Każdy ma inne zdanie, ja wymieniam co 11-14 tys km w dieslu. Tyle w temacie.
3 kwi 18:49 | ocena: 100%
Liczba głosów:6
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kicek Użytkownik anonimowy
~kicek
No photo ~kicek Użytkownik anonimowy
do ~sam:
No photo ~sam Użytkownik anonimowy
3 kwi 14:25 użytkownik ~sam napisał
Nigdy nie wymieniam oleju co najwyzej robie dolewke i nic sie nie dzieje
@sam
Tutaj jest dyskusja o wymianie oleju w samochodzie, a nie w głowie.
3 kwi 15:33 | ocena: 100%
Liczba głosów:14
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~OlejOlej Użytkownik anonimowy
~OlejOlej :
No photo ~OlejOlej Użytkownik anonimowy
Zużyty olej spływa szybciej lub wolniej - co to ma znaczyć ? Ja zgłupiałem.
3 kwi 15:26 | ocena: 95%
Liczba głosów:42
95%
5%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~LittleTank Użytkownik anonimowy
~LittleTank
No photo ~LittleTank Użytkownik anonimowy
do ~jan:
No photo ~jan Użytkownik anonimowy
3 kwi 16:19 użytkownik ~jan napisał
Szwabski autibikd będzie wam wmawial że wdolewki i wymiany oleju w waszych vaginach tylko śluzowej silnikowi haha
Miałem kiedyś Outlandera II z silnikiem VW. I to silnik był tam najsłabszym ogniwem. Wcześniej posiadałem 7 nowych samochodów różnych marek ale to przy silniku VW dowiedziałem się że silnik wymaga dolewek oleju między przeglądami. No cóż, całe życie się człowiek uczy...
3 kwi 16:52 | ocena: 71%
Liczba głosów:7
71%
29%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bartek Użytkownik anonimowy
~Bartek :
No photo ~Bartek Użytkownik anonimowy
Materiał przygotowany z producentem oleju. Z drugiej strony producenci aut idący na rękę zarządcom flot wydłużając interwały wymiany oleju. I bądź tu mądry konsumencie. Komu tu wierzyć? Z drugiej strony można sobie policzyć to dość prosto. Wymieniając olej co 10,000 km zamiast co 20,000 po przebiegu 100,000 wymienicie go o 5 razy więcej niż zaleca producent. Koszt oleju wraz z wymianą w zależności od auta to około 250-500 zł. Czyli przepłacacie od 1250 zł do 2500 zł po przebiegu 100,000 km. Koszt awarii turbosprężarki to minimum 2500 zł za proste turbo dające się regenerować - mówię tu o kosztach całkowitych a nie tylko turbo bo przecież trzeba wymienić olej, odpowietrzyć skrzynię korbową, zdjąć i zamontować turbo itd. Moim zdaniem jeśli nawet to pieprzenie z tym olejem to i tak nie warto ryzykować bo awaria turbo to tylko jedna rzecz z wielu co może pójść nie tak.
6 kwi 08:21 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
40%
60%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej