Gdzie najtaniej wymienimy olej?

26 lis 15 18:55
Udostępnij
0
Skomentuj
wymiana oleju wymiana oleju Foto: Archiwum / Auto Świat

Operacja wymiany oleju wbrew pozorom nie jest taka prosta. Najpierw trzeba wybrać odpowiedni olej, a potem – uczciwy warsztat. Oszczędni mają też inne wyjście: mogą całą procedurę przeprowadzić sami

Oszczędzanie na jakości oleju to kiepski pomysł, bo źle dobrane produkty mogą wyrządzić wiele szkód w silniku. Koszt wymiany? To już zgoła co innego, bo niektóre serwisy potrafią (i lubią!) nieźle naciągać swoich klientów. Wyjaśniamy, jak postępować, żeby nie przepłacać i nie narazić silnika auta na szkody.

Jak dobrać odpowiedni olej?

Na początku należy ustalić lepkość (np. 5W-40), normę ACEA i klasę jakości (tzw. aprobatę) wymagane przez producenta silnika. Najprostsze rozwiązanie to skorzystanie z narzędzia na stronie WWW firmy produkującej olej – wybieramy taką, do której mamy zaufanie. Podajemy markę auta, model, rok produkcji oraz wersję silnikową i sprawdzamy rezultaty.

Ważne: do każdego auta zwykle są przypisane po 2-3 rodzaje oleju. Czemu nie jeden? Wyszukiwarki podają wszystkie pasujące produkty, a właściwy olej należy dostosować do przebiegu i warunków eksploatacji auta. Dobre wyszukiwarki niekiedy uwzględniają też informacje o interwałach wymiany oleju.

Uważajcie jednak, bo zwłaszcza w przypadku nietypowych aut mogą zdarzyć się błędy, więc wyniki zweryfikujcie z instrukcją obsługi pojazdu. Jeśli jej nie macie – zadzwońcie do ASO. Następny krok to norma ACEA: w przypadku aut osobowych oleje do silników benzynowych należą do grupy A (1-5), starsze diesle należy zalewać olejem spełniającym normę B (ta sama numeracja; często jeden olej spełnia obie normy naraz, np. A3/B3). Kategoria C (1-4) jest przeznaczona głównie do nowoczesnych diesli z filtrem cząstek stałych. Tyle teorii, bo praktyka czasem bywa inna.

I tak, niektóre marki wymagały stosowania oleju niskopopiołowego spełniającego normę C3 w silniku benzynowym z turbo (np. Abarth 500). Ostatni ważny krok to sprawdzenie tzw. aprobaty: producenci aut (np. BMW, Opel, Renault, Grupa VW) mają własne klasyfikacje i nawet jeśli dany olej spełnia wymaganą normę ACEA, należy skontrolować, czy nadaje się do konkretnego silnika.

Wszystkie niezbędne informacje (lepkość, norma ACEA, aprobata, data ważności) muszą znajdować się na każdym opakowaniu oleju!

Gdzie kupić olej?

Na polskim rynku nie brakuje podrabianych produktów, a problem ten dotyczy też olejów, więc robienie zakupów przez internet może być ryzykowne. Jeśli już, to od sprzedawcy, którego można w jakiś sposób zweryfikować. Ostatecznie na stronach producentów oleju można znaleźć adresy autoryzowanych punktów sprzedaży.

Jeśli zdecydujecie się na kupienie oleju bezpośrednio w warsztacie, najpierw ustalcie, czy chodzi o środek smarny z bańki, czy z beczki. W drugim przypadku cena litra powinna być o co najmniej kilka złotych niższa – w praktyce bywa odwrotnie. Nieuczciwi mechanicy wlewają olej z beczki, a każą płacić jak za produkt z bańki. Warto wiedzieć, ile oleju wchodzi do silnika – niekiedy na fakturze jest go więcej niż potrzeba... Gdy kupujecie olej w bańkach, warsztat powinien wam oddać wszystko to, czego nie wykorzysta. Będzie na ewentualne dolewki.

Kiedy powinienem wymienić olej w moim aucie?

Normy podawane przez firmy motoryzacyjne to jedno, rozsądek – drugie. Bardzo często po 30 tys. km w trudnych warunkach eksploatacji olej do niczego się już nie nadaje. W silniku odkładają się złogi, cierpią m.in. panewki, wałki rozrządu, napinacze łańcuchów i turbosprężarki.

Praktyka pokazuje, że długie interwały sprawdzają się głównie w przypadku samochodów jeżdżących dużo, i to w komfortowych warunkach (trasa, brak korków i długotrwałych obciążeń). W innym wypadku ze względu na bezpieczeństwo lepiej wymieniać olej co rok lub 10-20 tys. km. Komputer pokładowy mówi, że można później? Jego problem.

Olej – to jasne. Co jeszcze kupić?

Wraz z olejem zawsze wymieniajcie filtr. Bez tego ani rusz, bo zbyt długo używany wkład oleju po prostu się zapcha, a w takiej sytuacji silnik będzie smarowany brudnym olejem. Filtry kosztują od kilku do kilkudziesięciu złotych, ale nie sięgajcie po te najtańsze, bo może być i tak, że podczas dokręcania rozpadną się wam w rękach. Popularne marki to m.in.: Bosch, Filtron, Knecht, Mann.

Z reguły nie obejdzie się też bez nowej uszczelki korka spustowego (nie powinna kosztować więcej niż kilka zł), a w nowszych autach niekiedy trzeba skasować komunikat o inspekcji i (lub) zresetować system szacujący starzenie się oleju.

Jak sprawdzić, czy serwis faktycznie wymienił olej?

Niestety, smutna prawda jest taka, że nieuczciwe praktyki się zdarzają. Najczęściej w ASO, które zajmują się obsługą flot dużych firm, ale podobne przygody mieli też klienci indywidualni. Pół biedy (choć i to jest niedopuszczalne!), gdy serwis wleje np. tańszy olej, niż chciał klient, i „zapomni” o tym poinformować. Gorzej, że niektórzy potrafią nie wymienić oleju wcale, a klient i tak otrzymuje rachunek do zapłaty.

Można zastosować następującą sztuczkę: oznaczyć filtr oleju np. nacięciem na obudowie lub markerem. Gdy samochód wróci z serwisu, wystarczy obejrzeć filtr. To jeszcze nie oznacza, że olej został wymieniony (zwłaszcza że warsztaty znają metodę znakowania filtra), ale daje to pewien obraz sytuacji.

Wzrokowa ocena stanu oleju na bagnecie jest mocno utrudniona, ponieważ np. w dieslach środek smarny już po przejechaniu kilku kilometrów wyraźnie ciemnieje. Pamiętajcie też o tym, żeby sprawdzić, ile serwis policzył sobie za robociznę i materiały dodatkowe (uszczelki, zmywacze), bo fantazja niektórych mechaników potrafi nie znać granic.

Serwisuję auto w ASO. Czy mogę samemu kupić olej i zlecić wymianę?

Żaden serwis nie powinien robić problemów. W takim wypadku można sporo zaoszczędzić, bo narzut na oleju bywa ogromny. Serwis może kręcić nosem, ale i tak powinien się cieszyć, że zarobi na robociźnie.

Olej syntetyczny czy mineralny?

Większość aut wyjeżdża z fabryki z olejem syntetycznym. Taki środek smarny jest bardziej odporny na wysokie i niskie temperatury, wolniej się też starzeje. W zasadzie jedyną zaletą oleju mineralnego jest jego cena – bywa nawet 2-3 razy niższa, ale takie oszczędności często skracają żywotność silnika.

Ostrożność radzimy zachować przy przejściu z mineralnego na „syntetyk”. W takiej sytuacji pojawia się ryzyko zablokowania magistrali olejowej przez wypłukane złogi. W przypadku starszych aut, o niewysokich wymaganiach wobec oleju, dobrym kompromisem okazują się oleje półsyntetyczne – stosunkowo tanie, do tego mają lepsze własności smarne i ochronne niż wszystkie środki mineralne.

Sprawdziliśmy, gdzie najtaniej wymienisz olej

Zarobek na wymianie oleju jest lekki, łatwy i przyjemny. Wiedzą o tym serwisy dilerskie, gdyż przeciętnie żądają one za usługę co najmniej dwa razy więcej niż tzw. warsztaty niezależne. Różnice dotyczą zarówno kosztów robocizny – w ASO z reguły rozmowa zaczyna się od co najmniej 80 zł, tymczasem zaprzyjaźniony pan mechanik często gotów jest pobrudzić ręce już za kilkanaście zł – jak i materiałów.

Dziwnym trafem te same filtry, uszczelki oraz oleje w ASO kosztują o dobre 2-3 razy więcej niż w serwisie niezależnym, nawet renomowanym. Warto pamiętać też o tym, że zgodnie z najnowszymi dyrektywami GVO wymiana oleju poza stacją dilerską wcale nie oznacza, że stracicie gwarancję.

Stanie się tak jedynie w sytuacji, gdy ASO udowodni wam, że dana usterka jest następstwem niefachowej wymiany lub zastosowania oleju niespełniającego norm producenta. Na razie jednak mało kto o tym wie i dla świętego spokoju, dopóki auto jest na gwarancji, olej z reguły wymienia się w ASO, np. podczas przeglądu. Komunikat o konieczności wymiany oleju często można skasować samemu, ale w niektórych pojazdach (np. niektóre Fiaty i Fordy) nie obejdzie się bez komputera diagnostycznego.

Dobrze prosperujący mechanik niezależny powinien mieć takie urządzenie na stanie. Argumenty za ASO? Często są wprowadzane promocje – w takim wypadku cena usługi potrafi być dość atrakcyjna.

Uwaga, w co najmniej kilku serwisach „na dzień dobry” zaproponowano nam najdroższy olej, a dopiero po chwili okazywało się, że „no wie pan, mamy też tańszy, z beczki. Ale ten droższy jest lepszy!” Doprawdy? Olej z beczki – o ile spełnia wszystkie normy – wcale nie jest gorszy! Ceny podane w tabelce dotyczą oleju spełniającego normy dla danego silnika.

W zestawieniu ujęliśmy zarówno popularne samochody, jak i modele segmentu premium z dużymi silnikami – chcieliśmy wiedzieć, na ile pozwolą sobie stacje dilerskie prestiżowych marek. Wszystkie ceny obejmują robociznę i części.

Marka i model Serwis dilerski* Serwis niezależny* ilość**
Alfa Romeo 159 2.4 JTDm 640 zł (Selenia WR 5W-30) 280 zł (Motul X-clean 8100 5W-30) 6,4 litra
Audi A4 B6 1.8T 650 zł (Castrol 5W-30 Long Life) 230 zł (Mobil 1 5W-30) 3,7 litra
BMW X5 II 3.0d 1100 zł (Castrol 5W-30) 550 zł (Castrol 5W-30) 6,8 litra
Fiat 500 1.2 8V 256 zł (Selenia K P.E. 5W-40) 135 zł (Selenia K P.E. 5W-40) 2,5 litra
Ford Focus II 1.6 TDCi 279 zł – promocja (Castrol 5W-30) 215 zł (Castrol 5W-30) 3,8 litra
Renault Clio III 1.2 16V 450 zł (Total 5W-40) 240 zł (Total 5W-40) 4,5 litra
Lexus IS 250 550 zł (olej OEM 5W-30) 270 zł (Castrol 5W-30) 6,5 litra
Mercedes E 320 CDI (W211) 838 zł (olej OEM 5W-30) 415 zł (olej OEM 5W-30) 9 litrów
Mitsubishi Lancer 1.8 Mivec 430 zł (Shell 5W-40) 250 zł (Mobil 1 5W-50) 5,3 litra
Opel Insignia 2.0 CDTI 199 zł – promocja (GM 5W-30) 255 zł (GM 5W-30) 6 litrów
Skoda Octavia II 1.9 TDI 450 zł (Shell 5W-30) 284 zł (Castrol 5W-30) 4,6 litra
Subaru Forester 2.0 diesel 540 zł (Mobi1 1 5W-30) 370 zł (Eneos 5W-30) 5,9 litra
Toyota RAV4 II 2.2 D-4D 598 zł (olej OEM 5W-30) 420 zł (olej OEM 5W-30) 6,4 litra
VW Passat B6 2.0 TDI 650 zł (Castrol Edge 5W-30) 296 zł (Castrol 5W-30) 4 litry
Volvo S80 4.4 V8 800 zł (Castrol 0W-30) 380 zł (Gulf 0W-30) 6,5 litra

*cena obejmuje: robociznę, olej wraz z markowym filtrem oraz materiały i – ewentualnie – skasowanie tzw. inspekcji; **przybliżone wartości

Jaki olej silnikowy wybrać?

Ustalcie klasę lepkościową i normę jakościową (!), którą musi spełnić olej do danego silnika (instrukcja obsługi auta, telefon do ASO). Czy można kupić produkt takiej samej klasy, ale innej marki niż zalecany? Oczywiście, że tak, nie należy ich jedynie z sobą mieszać, ze względu na różne dodatki stosowane przez producentów.

Nie trzeba się też kurczowo trzymać klasy lepkościowej, bo nie każdy olej sprawdzi się w każdych warunkach. Przykład: wielu producentów aut zaleca stosowanie w wysilonych silnikach benzynowych drogiego oleju klasy 5W-30. Sęk w tym, że gdy trzeba będzie latem w górach pociągnąć przyczepę, może dojść do zerwania filmu olejowego. Lepiej zalać środek 5W-40/50. Olej mineralny do starszych aut? Wielu mechaników twierdzi, że to jedyne wyjście, tymczasem dobrze utrzymany silnik z dużym przebiegiem lepiej będzie się czuł na „syntetyku”.

Co oznaczają klasy lepkości oleju? Co oznaczają klasy lepkości oleju? Foto: Archiwum / Auto Świat

Czy warto samemu wymieniać olej?

W tym wypadku nie potrzeba jakichś wielkich zdolności manualnych, więc z zadaniem poradzi sobie nawet początkujący mechanik amator. Sęk w tym, że usługa w serwisie niezależnym jest z reguły dość tania, zatem nie spodziewajcie się, że samodzielna wymiana przyniesie jakieś ogromne oszczędności.

Stary olej trzeba przecież zutylizować, nie można go wylać ot tak! Stary środek smarny należy dostarczyć do lokalnego punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych lub na stację benzynową (ale nie każdą). Podczas samodzielnej wymiany oleju radzimy pamiętać o tym, żeby nie zabierać się do niej bezpośrednio po wyłączeniu silnika – należy odczekać, aż płyny eksploatacyjne nieco wystygną.

Z drugiej strony zlewanie zupełnie zimnego, „gęstego” oleju to też zły pomysł. Najlepiej skorzystać z kanału lub podnośnika (np. warsztat na godziny), w ostateczności można podeprzeć auto na kobyłkach. Zawczasu sprawdźcie też, czy i jakie narzędzia będą potrzebne do odkręcenia (wkładu) filtra oraz korka spustowego miski olejowej. Ostrożnie z dokręcaniem filtra – z reguły najlepiej zrobić to ręką i... nie za mocno. Po przejechaniu kilku kilometrów sprawdźcie, czy spod auta nic nie kapie!

Naszym zdaniem

Producenci aut twierdzą, że olej wytrzymuje bez wymiany 30-35 tys. km. Czasem może i tak jest, ale z reguły lepiej tyle nie czekać. A usługę zlećcie w serwisie, który nie ma zbyt dużego narzutu na oleju.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Czy sam wymieniasz olej w swoim aucie?
Tak

43 %

Nie

57 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (41)

No photo
No photo ~Konsylium mechaniczków Użytkownik anonimowy
~Konsylium mechaniczków :
No photo ~Konsylium mechaniczków Użytkownik anonimowy
Pracowałem w ASOz bardzo znanej marki, ale praktyka to jest standardowa: wycieranie starych filtrów oraz odkurzanie powietrznych. Jeśli zechcą, ale to nic pewnego wymieniają do 0.5 jednostki napełnienia oleju. Dlaczego, policzcie sami. Nigdy nie spuszczajcie samochodu z oka. Jeśli czegoś nie spierniczą to na pewno wymienią na uszkodzone części lub używane-zużyte. Radzę mieć się na baczności. To są Polacy. Niestety.
1 gru 15 14:04 | ocena: 100%
Liczba głosów:11
100%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~LPGman Użytkownik anonimowy
~LPGman :
No photo ~LPGman Użytkownik anonimowy
Ostatnio zdegustowany poczynaniami warsztatu, który naprawiał i nie mógł naprawić, postanowiłem samemu numieć się i zacząć naprawiać swoją instalację LPG. Objawy były następujące, szarpanie silnikiem podczas pracy na LPG i wyłączanie się instalacji w czasie jazdy, w najmniej spodziewanych ,momentach. W warsztacie wymieniono mi sondę lambda i czujnik temperatury. Zrobiono też kilka niepotrzebnych ustawień LPG każde oczywiście za żywą gotówkę. Jako że auto jeździło jak poprzednio, postanowiłem samemu zagłębić siew temat.
Moje pojęcie o mechanice praktycznie zerowe.
Po dwóch miesiącach wnikliwego studiowania for internetowych oraz każdego dostępnego materiału o zasadach działania LPG problem rozwiązałem sam. Za wyłączanie instalacji okazało się winne ciśnienie cieczy LPG, a konkretnie źle dokręcony przewód wychodzący z filtra fazy ciekłej. Przy okazji zniknął mi smród gazu pojawiający się podczas postoju auta na światłach.
Z szarpanie silnikiem winne okazały się źle dobrane wtryskiwacze LPG. Obecnie zakupiłem za 250 zł kpl nowych wtryskiwaczy które całkowicie samodzielnie wymieniłem i z pomocą forumowicza ustawiłem. Obecnie auto mniej pali, nie trzęsie i jeździ jak marzenie.
To tylko przykład, tak samo można zrobić z każdym elementem w aucie. Wystarczy trochę się przełamać i zainteresować zasadą działania. A na początek proponuję zawsze poszukać na forach o marce swojego auta, czy ktoś wcześniej nie miał podobnych problemów czy objawów. Wtedy łatwiej nam będzie kontrolować, czy aby na pewno mechanik musiał wymienić "grzdyl od bulgotnicy" za 300 zł, czy wystarczyło zlutować przerwany kabelek.
1 gru 15 10:47 | ocena: 73%
Liczba głosów:15
73%
27%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~wiela Użytkownik anonimowy
~wiela :
No photo ~wiela Użytkownik anonimowy
Te ceny to jakieś z czapki? Takie sprawy załatwia się o wiele taniej (nawet jak w cenie jest uszczelka do spustu i filtr w co nie wierzę bo w aso wyciagają olej pompą i tyle)! Ale i tak nie oszczędzam bo daje jeden z lepszych filtrów i olej syntetyk co 10k kkm mimo, że w instrukcji jest co 30k. Ale mam R i nie chce by panewki zleciały:P
1 gru 15 08:17 | ocena: 93%
Liczba głosów:15
93%
7%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Marco_M Użytkownik anonimowy
~Marco_M :
No photo ~Marco_M Użytkownik anonimowy
Ja wymieniam u Jacusia, Grzesia albo Łukaszka za 20zl , olej i filtry sam kupuję, wymieniam co roku niezależnie od przejechanych km.
1 gru 15 09:49 | ocena: 100%
Liczba głosów:12
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~precz z praktykami ASO Użytkownik anonimowy
~precz z praktykami ASO :
No photo ~precz z praktykami ASO Użytkownik anonimowy
Toyota Yaris 1.3. Wymiana oleju w serwisie Toyoty - 400 zł (zrobimy panu jeszcze rabacik...). Wymiana oleju w niezależnym serwisie 300 zł. Pozostawię to bez komentarza w świetle powyższego artykułu.
1 gru 15 10:02 | ocena: 88%
Liczba głosów:8
88%
13%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~p Użytkownik anonimowy
~p :
No photo ~p Użytkownik anonimowy
Wymieniam sam co 10 tys. a a co drugi raz w ASO - cena oleju gdy wymieniam samodzielnie - 110 zł cena w aso 350 zł. CO więcej w ASO zawsze na fakturze pełna ilość jaka wchodzi do silnika - na bagnecie zawsze poniżej połowy...
1 gru 15 09:27 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kierowca Użytkownik anonimowy
~kierowca :
No photo ~kierowca Użytkownik anonimowy
Ja wymieniam olej sam nie dam zarobić naciągaczom

1 gru 15 08:06 | ocena: 94%
Liczba głosów:18
94%
6%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~w7w Użytkownik anonimowy
~w7w
No photo ~w7w Użytkownik anonimowy
do ~vmax:
No photo ~vmax Użytkownik anonimowy
1 gru 15 07:57 użytkownik ~vmax napisał
Ja w dieslu wymieniam olej co 8 tys. 5w 30. olej kosztuje 110 - mobil 1 i 30 zl filtr. dzieki temu silnik jak nowy. zero problemow.
biorąc pod uwagę,ze robię ok 35kkm/rok to przy twoim interwale musiałbym zmienic 4 razy/rok co daje ok 600 pln ,nie wspominając o ilości oleju do utylizacji = filtry.Ja zmieniam co 20kkm- latam na synth Valvoline i nie mam zamiaru pompowac kasy lobby olejowemu.Latam głownie trasy 500 km non-stop i to wpływa na dobrą kondycję silnika- a nie nieuzasadniona wymiana oliwy-ale kto komu zabroni...
1 gru 15 13:59 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~vmax Użytkownik anonimowy
~vmax :
No photo ~vmax Użytkownik anonimowy
Ja w dieslu wymieniam olej co 8 tys. 5w 30. olej kosztuje 110 - mobil 1 i 30 zl filtr. dzieki temu silnik jak nowy. zero problemow.
1 gru 15 07:57 | ocena: 57%
Liczba głosów:14
57%
43%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~uzytkownik Użytkownik anonimowy
~uzytkownik :
No photo ~uzytkownik Użytkownik anonimowy
Skąd taka cena dla Fiata 500 1.2 w serwisie niezależnym? Olej Selenia K np.na Allegro to koszt ok 120 zł za 3 litry, filtr oleju oryginalny 58 zł a gdzie robocizna? To chyba w takich warsztatach nie wymieniają filtra oleju! Za spuszczenie i zalanie silnika " Selenią K" kasują 15 złotych.
1 gru 15 08:17 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej