Auto Świat

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.764.083.381.57
Średnio3.954.243.661.73
Najdrożej4.154.394.733.97

Ile wytrzyma DPF? Czego nie wolno robić w autach z filtrami DPF i FAP

13 paź 13 12:38
Udostępnij
0
Skomentuj
Ile  wytrzyma DPF? Czego nie wolno robić w autach z filtrami DPF i FAP Ile wytrzyma DPF? Czego nie wolno robić w autach z filtrami DPF i FAP Foto: Auto Świat

Auta z filtrami cząstek stałych wymagają od użytkownika szczególnego traktowania. Zaniedbania oznaczają duże koszty, które normalnie spadłyby na następnego właściciela samochodu

Jeszcze kilka lat temu mało kto wiedział o istnieniu w samochodach filtrów cząstek stałych, a tym bardziej o tym, jakie wynikają z tego konsekwencje dla użytkowników. Po wprowadzeniu w 2011 r. normy czystości spalin Euro V stały się one obowiązkowym wyposażeniem większości aut z silnikami Diesla.

To powód do zadowolenia, bo samochody mniej kopcą, a ludzie w mniejszym stopniu narażeni są na szkodliwe działanie osadzających się w płucach cząstek stałych (głównie sadzy). Jednak płaci za to użytkownik auta – i to słono. Pierwszy raz robi to, kupując droższy samochód – bez filtrów cząstek stałych mógłby być tańszy. Drugi raz – gdy po kilku latach eksploatacji filtr trzeba wymienić albo nawet jeszcze wcześniej – gdy zaczyna szwankować jego osprzęt.

Za ochronę środowiska płacą kierowcy

W niektórych autach koszt wymiany filtra cząstek stałych sięga nawet 10 tys. zł, a jeśli tego nie zrobimy, samochód przestaje jeździć. Kiedy ten moment nadejdzie? Jest on określony w przypadku tzw. filtrów mokrych (FAP) stosowanych najczęściej przez koncern PSA – w aktualnych modelach wymiana jest konieczna po około 180 tys. km.

Pozostali producenci stosują zazwyczaj filtry suche (DPF), które mimo deklaracji dożywotniego działania też sprawiają problemy. Byłoby ich mniej, gdyby ktośw salonie wyjaśnił klientom, że nowoczesne diesle mają pewne ograniczenia i np. nie najlepiej znoszą jazdę na krótkich dystansach. Poza tym każdy użytkownik auta z FAP-em czy DPF-em powinien zostać przeszkolony, w jaki sposób nim jeździć. Czy jednak wtedy nadal byłoby dużo chętnych na zakup droższego auta z silnikiem Diesla?

Jak zapewnić długą trwałość DPF-u i FAP-a: długie trasy i dobry stan techni czny silnika

Głównym powodem częstego zapychania się filtrów cząstek stałych jest zbyt duży udział sadzy w spalinach. Jej ilość zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od stanu technicznego pojazdu, stylu jazdy, długości najczęściej pokonywanych tras, ale też od jakości paliwa oraz oleju silnikowego. Na wszystkie te czynniki ma wpływ użytkownik.

Niestety, na ogół nikt go w salonie nie uświadomił, jak powinien obchodzić się z autem wyposażonym w filtr cząstek stałych, tak żeby działał jak najdłużej. W efekcie jego żywotność jest dziełem przypadku. Jak pokazuje praktyka, w niektórych samochodach nie odnotowuje się żadnych problemów z filtrami cząstek stałych nawet po przebiegu 300 tys. km. Natomiast inni narzekają na ich pracę już po przejechaniu kilku tys. km. Od czego to zależy?

  • Najważniejszą decyzję trzeba podjąć już na etapie wyboru auta, w którym należy właściwie dopasować silnik do warunków eksploatacji. Jeśli ma ono służyć do jazdy na krótkich dystansach, którym towarzyszy duża liczba zimnych rozruchów, lepiej, żeby nie było w nim filtra cząstek stałych. Nowoczesny diesel długo osiąga właściwą temperaturę pracy, a nierozgrzany będzie emitował dużo sadzy. Dodatkowo, jeżdżąc w mieście, nie stwarzamy korzystnych warunków do jej spalania – zwłaszcza stojąc często w korkach. Problem w tym, że sadza wypala się dopiero przy wysokich temperaturach, a taką spaliny w naturalny sposób osiągają tylko podczas dużego obciążenia silnika, np. podczas szybkiej jazdy po autostradach. Co w takim razie zrobić? Najlepiej do jazdy na krótkich dystansach wybrać wersję benzynową. Jeśli mimo wszystko koniecznie chcemy jeździć dieslem, to najlepiej z tzw. mokrym filtrem cząstek stałych (FAP-em), który nie ma problemów z wypaleniem sadzy nawet w korkach. Niestety, to rozwiązanie wiąże się z okresową wymianą filtra cząstek stałych. W zależności od modelu jest to konieczne po 120, 160 lub 180 tys. km i kosztuje 2-5 tys. zł. Pozostali, by wspomóc oczyszczenie filtra cząstek stałych, powinni czasami wyruszyć w trasę, by „przegonić” silnik na wysokich obrotach.Jeżdżąc autem z filtrem cząstek stałych, nie można go „zamulać”. Emisja sadzy zależy w dużym stopniu od techniki jazdy i okazuje się szczególnie wysoka podczas obciążania silnika na bardzo niskich obrotach. Oczywiście pojęcie niskich obrotów jest płynne i zależy od konkretnej jednostki napędowej. Można jednak przyjąć, że w przypadku większości diesli nie należy obciążać mocno jednostki napędowej poniżej 1500 obr./min. Wyjątek stanowią niektóre najnowsze konstrukcje, m.in. BMW, które przystosowano do obciążania już przy obrotach nieco przekraczających 1000 obr./min. Zbyt gwałtowne dodawanie gazu nie jest wskazane nawet przy wyższych obrotach. Czym to skutkuje, wie każdy, kto choć raz znalazł się za dynamicznie przyspieszającym autem z dieslem bez filtra cząstek stałych, zwłaszcza takim, w którym układ wtryskowy był już zużyty. Wydobywająca się wtedy z wydechu czarna chmura w autach z DPF-em musi być zatrzymana przez filtr cząstek stałych. Chcąc ująć mu niepotrzebnej pracy, można przyspieszać dynamicznie, ale jednocześnie płynnie, bez gwałtownego wciskania gazu do oporu.Żywotność filtra cząstek stałych w decydującym stopniu zależy również od stanu technicznego silnika. Gdy jest on bardzo zły, występują duże luzy wewnętrzne, dochodzi do spalania dużej ilości oleju silnikowego, a do układu wydechowego trafia więcej sadzy. W przypadku wyeksploatowanych diesli olej silnikowy trafia do komory spalania zwłaszcza przez zużytą turbosprężarkę. Mikroskopijne kanaliki wkładu filtra zatyka również niespalony olej, który dostaje się do niego przez zużyte uszczelniacze zaworów. Na ilość odkładających się w filtrze zanieczyszczeń wpływa również klasa oleju – zaleca się, aby w silnikach z DPF-ami i FAP-ami stosować oleje niskopopiołowe.Nie bez znaczenia jest również to, jakie paliwo tankujemy. Od składu oleju napędowego zależy przebieg procesu spalania,a także ilość zanieczyszczeń, która pozostaje w filtrach. W przypadku aut z FAP-ami do paliwa dodawany jest specjalny płyn obniżający temperaturę spalania sadzy. Ważne jest, by nie tankować do nich zbyt mało paliwa. Ilości mniejsze niż 5-8 litrów mogą zostać pominięte przez komputer, który nie wtryśnie wymaganej ilości płynu.

Usunięcie filtra też nie jest tanie

Usuwanie filtra cząstek stałych z auta jest nielegalne. Jeśli ktoś to zrobi, narazi się na utratę dowodu rejestracyjnego. Oczywiście na razie to tylko teoria, m.in. dlatego, że sprawdzenie obecności filtra cząstek stałych nie należy do pierwszoplanowych czynności pracowników stacji obsługi pojazdów. Wielu użytkowników podejmuje więc decyzje o wymontowaniu kłopotliwego dodatku z auta. Nie jest to jednak proste.

Filtr cząstek stałych jest diagnozowany przez komputer silnika i jego brak będzie odnotowany oraz spowoduje zakłócenia w pracy napędu. Firmy, które oferują wycięcie filtra, najczęściej wprowadzają zmiany w programie sterującym, dzięki którym nieuwzględniane są sygnały z filtra cząstek stałych. Taka usługa kosztuje nawet do 2 tys. zł. Tańszy jest zakup regenerowanego filtra. Jednak to rozwiązanie często nie jest w pełni skuteczne. Po regeneracji (oczyszczeniu) pojemność wkładu może być mniejsza i dość szybko zapcha się on ponownie.

Poleć
Udostępnij
0
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo








Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (131)

No photo
No photo ~wojtekk Użytkownik anonimowy
~wojtekk :
No photo ~wojtekk Użytkownik anonimowy
benzyna/diesel witam, każdy chwali swoje, a to diesel lepszy a to benzyna, a ja powiem tak: mialem auto benzynowe przez 8 lat i przejechalem nim ponad 200 tys km, auto palilo srednio 7.5l/100km, ale poza wymiana swiec i kabli WN nic sie nie dzialo, mam teraz diesla (na pompowtryskach) i bardzo mi go szkoda bo do pracy dojeżdzam obecnie 2km także silnik zimny, ale auto zrywne a do tego w cyklu miejskim pali nieco ponad 6l/100km a w benzynie w takim cyklu to 9l/100km, ale jak na razie jeżdze oszczędnie to widze różnice, jak się będzie psuło to po prostu kolejne będzie na benzyne+ gaz mimo że tego paliwa nie lubie. dlatego decyzje co lepsze to należy przeliczyć ile kilometrów rocznie robi, ja jestem pare miesięcy we francji ale jak wracam do polski to w tygodniu 1000km robie albo więcej, roczie w sumie od 25-30tyś i wole diesla, pozdrawiam
17 paź 13 20:29 | ocena: 63%
Liczba głosów:8
63%
38%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~3,0d Użytkownik anonimowy
~3,0d
No photo ~3,0d Użytkownik anonimowy
do ~Jacu:
No photo ~Jacu Użytkownik anonimowy
17 paź 13 22:04 użytkownik ~Jacu napisał
Także jak słyszę że ktoś po kilkuset km, czy kilku tysiąch km ma już problemy z zapychaniem, to po prostu oznacza że nie umie jeździć i o niczym innym. Koledze(delikatnie jeżdżący) po 50tys. zaczął się zapychać filtr, ale jak ma być inaczej skoro muli aut
jak masz auto z automatyczną skrzynią biegów i silnikiem 3 litry (235 km 500nm 7 sek. do 100) to uwierz mi ,że nie bardzo możesz jeździć na wysokich obrotach chyba, że przestawisz skrzynie na tryb manualny. Jakbym chciał jeździć powyżej 2000 obrotów w trybie automatycznym to musiałbym trochę mocniej deptać i chyba uchodził bym za totalnego wariata pirata drogowego, poza tym było by to zgoła niebezpieczne szczególnie w mieście. Nie pamiętam jaką prędkością bym jechał na 6 biegu mając powyżej 2000 obr/min ale na pewno było by to dużo powyżej ograniczeń prędkości a 6tka przy mocniejszym deptaniu bardzo szybko by wskoczyła.
Ja jeżdżę tym autem po mieście głownie tylko dotykając gazu a biegi zmieniają się przy ok 1300-1500 obr/min. i uwierz mi, że przemieszczam się przy tym dość dynamicznie. DPF kilka razy przez ostatnie 4 lata się przytkał i wyświetlał się jego błąd szczególnie w okresie zimowym gdy przez dłuższy czas nie wyjeżdżałem za miasto.
Na szczęście wystarczyło trochę pojeździć po ekspresówce i problem ustąpił.
18 paź 13 00:23 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jacu Użytkownik anonimowy
~Jacu :
No photo ~Jacu Użytkownik anonimowy
Wszystko zależy od kierowcy :) Nie pochwalam DPF, ale nie jest to znowu aż tak awaryjna i upierdliwa rzecz jak się powszechnie uważa, wszystko zależy od sposobu eksploatacji samochodu. Przy umiejętnym korzystaniu filtr w żadnym stopniu nie przeszkadza i nie mówię tu że trzeba jedynie po trasach jeździć. Po prostu trzeba korzystać z dobrych obrotów i zdecydowanie na zdrowie mu wychodzi dynamiczna jazda. U mnie w aucie po 5 latach i 150tys. kompletnie 0 problemów, nigdy nie widziałem żeby nawet wszedł w fazę wypalania. Po ok. 130tys. był robiony test w jakim stopniu jest zapchany i wynik wyszedł bodajże 1% - nowiutkim samochodom czasem kilka % potrafi pokazać. A auto po mieście też sporo jeździ, na krótkich dystansach.
17 paź 13 21:58 | ocena: 60%
Liczba głosów:10
40%
60%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Japan Użytkownik anonimowy
~Japan
No photo ~Japan Użytkownik anonimowy
do ~kibos:
No photo ~kibos Użytkownik anonimowy
17 paź 13 17:38 użytkownik ~kibos napisał
Pytanie o d4d Czy to prawda, że diesle Toyoty (lata 2007/2008) mają wadę fabryczną i pękają koło 200 tys.?
To nie Toyota, nie pamiętam, ale chyba VW lub Audi diesel pada wtrysk, dwumasa i pęka głowica silnika i nie przy koło 200 tys., lecz przy koło 160 tys. Kolega ma nowego Passata i przy koło 70 tys. auto stanęło na autostradzie w nocy i nie wiedział co robić. okazało się: wtryski padły, naprawa około 12. tys. naprawił i po 10 tys. padła mu dwumasa, sprzedał te badziewie i kupił Toyotę, jeździ do dziś, już 250 tys. i tylko ropę leje i śmiga. po prostu Toyota
17 paź 13 18:23 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jacu Użytkownik anonimowy
~Jacu
No photo ~Jacu Użytkownik anonimowy
do ~Jacu:
No photo ~Jacu Użytkownik anonimowy
17 paź 13 21:58 użytkownik ~Jacu napisał
Wszystko zależy od kierowcy :) Nie pochwalam DPF, ale nie jest to znowu aż tak awaryjna i upierdliwa rzecz jak się powszechnie uważa, wszystko zależy od sposobu eksploatacji samochodu. Przy umiejętnym korzystaniu filtr w żadnym stopniu nie przeszkadza i n
Także jak słyszę że ktoś po kilkuset km, czy kilku tysiąch km ma już problemy z zapychaniem, to po prostu oznacza że nie umie jeździć i o niczym innym. Koledze(delikatnie jeżdżący) po 50tys. zaczął się zapychać filtr, ale jak ma być inaczej skoro muli auto i bieg zmienia przy 2000obr/min i wielce zdziwiony że filtr się zatkał, "skoro go ostatnio nawet specjalnie przygazował na trójce do 70km/h przez 500metrów".. Jak dbasz tak masz.
17 paź 13 22:04 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~miś Użytkownik anonimowy
~miś :
No photo ~miś Użytkownik anonimowy
lepiej usunąc filtr Usunięcie filtra czastek stalych jest i tak tansze niz jego wymiana. Raczej nikt nie usowa tegomfiltra od tak sobie, tylko właśnie dla tego, ze jak padnie to bardziej oplacalne jest usuniecie niz wymiana.
Do poki benzyna bedzie drozsza od oleju napedowego i diesle beda mniej palic od benzyny, to ja zostaje przy dieslu. Bo kupic benzyniaka i zrobic z niego kuchenkę gazową, to raczej nie dla mnie.
17 paź 13 17:39 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~pluchaj Użytkownik anonimowy
~pluchaj
No photo ~pluchaj Użytkownik anonimowy
do ~miś:
No photo ~miś Użytkownik anonimowy
17 paź 13 17:39 użytkownik ~miś napisał
lepiej usunąc filtr Usunięcie filtra czastek stalych jest i tak tansze niz jego wymiana. Raczej nikt nie usowa tegomfiltra od tak sobie, tylko właśnie dla tego, ze jak padnie to bardziej oplacalne jest usuniecie niz wymiana.
Do poki benzyna bedzie drozsza
No nie do końca lepsze jest usunięcie filtra. Po usunięcia filtra wysoka temperatura nie oczyszczonych gazów spalinowych bezpośrednio dostaje się do turbosprężarki ze zmienną geometrią osiada na łopatkach powodując jej uszkodzenie.Dodatkowo takie spaliny atakują filtr EGR i katalizator. Zaoszczędzisz 1000 zeta na filtr a wydasz 8 tysia za naprawę turbo, ERG-a i katalizator
18 paź 13 08:35 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
40%
60%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aut Użytkownik anonimowy
~aut
No photo ~aut Użytkownik anonimowy
do ~Jacu:
No photo ~Jacu Użytkownik anonimowy
18 paź 13 01:33 użytkownik ~Jacu napisał
Właśnie dlatego jestem przeciwnikiem automatów, wolę ja decydować na jakim biegu chcę jechać :)

Nie mówię tu broń Boże o wariackiej jeździe, ale po prostu zdrowo dla silnika jest czasem dynamicznie przyspieszyć, dociągnąć obroty pod czerwone pole, i prze
nie wypowiadaj sie na temat automatu skoro go nie uzywales - taka zasada. Wspolczesne automaty zmiane robia duzo sprawniej niz kierowca, a obroty przy ktorych nastepuje zmiana nie sa stale i zaleza od obciazenia silnika, czyli im wiecej gazu dodasz tym pozniej (na wyzszych obrotach) bieg zostanie zmieniony...., wiec i tu wystarczy normalna jazda...
18 paź 13 08:24 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Wszelki nowości należy omijać Użytkownik anonimowy
~Wszelki nowości należy omijać :
No photo ~Wszelki nowości należy omijać Użytkownik anonimowy
Bypass Nas nie stać by płacić za fanaberie bogatej i zatrutej Unii, jak ludzi nie stać na płacenie kroci za coś, co w Unii zachodniej jest względnie tanie, to należy z tego zrezygnować i jeździć bez nadmiernie drogich części do czasu aż społecznictwo się wzbogaci, spadną podatki do rozsądnych niemieckich granic - tam VAT wynosi 17 % u nas 23%
17 paź 13 18:00 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~arci Użytkownik anonimowy
~arci
No photo ~arci Użytkownik anonimowy
do ~MJR:
No photo ~MJR Użytkownik anonimowy
17 paź 13 13:42 użytkownik ~MJR napisał
Wszystko pięknie, tylko powiedz mi, czemu u licha kupiłeś akurat diesla Renault?? Nie zrobiłeś żadnego rozeznania przed zakupem, czy co? Jakbyś kupił fiatowskiego JTD/CDTi, albo nawet francuskiego HDI, to większości z tych kłopotów byś nie miał...
Właśnie mam Citroena C-5 I 2.0 hdi rocznik 2003 przebieg 177000km i do tej pory tylko leję ropę . Nie chcę Niemca, Wiem też ,że nie mam tych całych Fap-ów. Mój mechanik mówił - jeździć jak najdłużej - to super silniki , tylko dbać o silnik , zwłaszcza regularną wymianę oleju filtrów , również paliwa i tankować na dobrych stacjach !
17 paź 13 19:20
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej