CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.294.404.001.96
Średnio4.594.794.442.13
Najdrożej4.944.994.922.38

Jak dobrze kupić używane auto?

26 kwi 16 15:23
Udostępnij
0
Skomentuj

Szukasz auta z drugiej ręki? Pamiętaj o zasadzie ograniczonego zaufania – wśród zawodowców w tej branży roi się od kombinatorów, naciągaczy i zwykłych oszustów, a i prywatni sprzedawcy często do najuczciwszych nie należą. Najważniejsze, żeby nie dać się zwieść pozorom i nie kierować się podgrzewanymi przez sprzedawcę emocjami

Na używane auto wydajemy zwykle równowartość co najmniej kilkumiesięcznych, a czasem i kilkuletnich zarobków – to poważny zakup, w przypadku którego wpadka grozi poważnym spustoszeniem domowego budżetu.

Decydując się na samochód używany, z jednej strony oszczędzamy z reguły co najmniej kilkadziesiąt procent w porównaniu do nówki z salonu, bo już po pierwszych 3 latach samochody z reguły tracą 20-45 proc. wartości. Z drugiej strony ryzykujemy, że kupimy auto ze znacznie wyższym przebiegiem od deklarowanego, powypadkowe, wymagające poważnych napraw lub nawet nienadające się do dalszej bezpiecznej eksploatacji, samochód z wadami prawnymi, za który trzeba będzie uiścić dodatkowe opłaty, lub wręcz taki, którego nie uda się zarejestrować lub zostanie nam odebrany.

Potencjalne oszczędności są warte ryzyka, ale należy je zminimalizować! To trudne, bo jako nabywcy zwykle stajemy naprzeciw profesjonalnych sprzedawców. Zawodowcy są szybsi od amatorów – jeśli w ogłoszeniach pojawia się prawdziwa okazja, handlarze są z reguły pierwsi. Po naszej stronie stoi wprawdzie prawo (konsument jest na uprzywilejowanej pozycji względem profesjonalnego sprzedawcy), ale oni mają doświadczenie i setki trików w zanadrzu.

Jeśli chcecie uniknąć wpadki, lepiej wychodźcie z założenia, że sprzedawca nawet jeśli podaje się za osobę prywatną, sprawia sympatyczne wrażenie i wzbudza zaufanie, jest oszustem próbującym wcisnąć wam odpicowany wrak. Jeśli okaże się, że jest inaczej, przeżyjecie najwyżej miłe rozczarowanie.

Kupujesz używane auto - pamiętaj o ubezpieczeniu!

Różnice w cenach polis dla tego samego auta mogą wynosić nawet kilkaset procent! Dlatego zanim kupicie ubezpieczenie, porównajcie oferty rożnych firm.

Kolejna złota zasada przy oględzinach i zakupie używanego auta – nie róbcie tego samodzielnie! Druga osoba nie musi być koniecznie wysokiej klasy ekspertem od motoryzacji (choć byłoby to wskazane), ważne, żeby potrafiła spojrzeć na auto i na całą sytuację z dystansem i bez emocji, które zwykle towarzyszą nabywcy szukającego samochodu dla siebie.

A jeśli już znaleziony samochód rzeczywiście zachwyci was ceną, wyglądem czy stanem technicznym, upewnijcie się koniecznie, czy niczego mu nie brakuje pod względem formalnym: czy sprzedawca jest jego właścicielem lub osobą upoważnioną, czy auto ma komplet dokumentów.

Gdzie szukać ofert?

Najmniejsze ryzyko wpadki wiąże się z zakupem auta od znajomych lub od rodziny; takie okazje trafiają się jednak sporadycznie.

Zakup od prywatnego sprzedawcy: w takiej sytuacji nie chronią nas przepisy konsumenckie, ale oferta może być lepsza, bo bez marży pośrednika. Uwaga! Wielu handlarzy podaje się za osoby prywatne, żeby nie płacić podatków i móc się łatwiej wykręcić od odpowiedzialności, jeśli samochód okaże się wadliwy.

Warto pobawić się w detektywa i sprawdzić, czy rzekomo prywatny sprzedawca nie ma jeszcze kilku innych aut do sprzedania. Sygnałem ostrzegawczym jest też to, że auto nie jest zarejestrowane na sprzedawcę lub sprzedawca ma je od bardzo niedawna. Prywatni sprzedawcy najczęściej wybierają ogłoszenia internetowe.

Komisy przy autoryzowanych salonach: wzbudzają największe zaufanie, ale stojące w nich auta są z reguły wyraźnie droższe niż u innych sprzedawców. Uwaga! Im też nie warto ślepo ufać! Komis przy ASO ma łatwy dostęp do historii auta, książek serwisowych, pieczątek, części potrzebnych do odświeżenia auta i do komputerów serwisowych pozwalających na modyfikację wpisów w sterownikach samochodu.

Nikt tak dobrze nie skręci licznika jak ASO. Prawdziwe okazje zdarzają się rzadko – jeśli pojawia się naprawdę dobre auto, które klient zostawia na wymianę za nowy samochód, z reguły przechwytują je pracownicy salonu i zachowują dla siebie lub sprzedają znajomym.

Komisy niezależne: często na placu wyglądającym na jeden komis auta wystawia kilku sprzedawców – to może utrudnić składanie reklamacji w razie wpadki – może się okazać, że akurat ten, który nas oszukał, już się tam nie pojawia. Większość aut stojących w komisach jest też wystawiana w ogłoszeniach internetowych, często za niższą kwotę niż wywieszona na samochodzie.

Oglądaj auto jak zawodowiec

Najważniejszym i najtrudniejszym do naprawy elementem samochodu nie jest wcale silnik czy skrzynia biegów, lecz nadwozie, a w przypadku aut terenowych i pikapów – rama. Jeśli nadwozie jest zniszczone, nie będzie do czego przykręcać nowych części.

Większość aut na rynku wtórnym ma za sobą mniejsze lub większe naprawy karoserii, ale nie każdy ślad wypadku automatycznie dyskwalifikuje dany egzemplarz. Gruba warstwa szpachli na błotniku czy na drzwiach to jeszcze nie tragedia – te elementy można z reguły łatwo i tanio wymienić.

Ślady napraw na słupkach (np. w miejscach mocowania drzwi), progach, podłużnicach czy dachu świadczą o tym, że samochód uczestniczył w poważnej kolizji – przed zakupem warto pokazać go zaufanemu blacharzowi-lakiernikowi i ewentualnie sprawdzić tzw. punkty bazowe (geometrię) karoserii – takie badanie kosztuje kilkaset złotych. Samochód należy oglądać zawsze przy dobrym świetle – jeśli np. leje deszcz, lepiej umówić się na inny termin.

Warto mieć ze sobą miernik lakieru. Nawet te najtańsze, kosztujące niewiele ponad 100 zł, choć są nieprecyzyjne, pozwalają ujawnić zbyt grubą warstwę szpachli. Nadwozie zawsze oglądamy najpierw z pewnej odległości – w ten sposób łatwiej dostrzec np. to, że karoseria jest krzywa lub nierówno polakierowana.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (30)

No photo
No photo ~fan z przypadku Użytkownik anonimowy
~fan z przypadku :
No photo ~fan z przypadku Użytkownik anonimowy
Jakieś dwa lata temu był tu taki poradnik i według niego kupiłem auto. Przy zakupie był kumpel z takim autem, mechanik, diagnostyka itp. Kupiłem takiego strucla jak nigdy w wcześniej mi się to nie zdarzało, gdy kupowałem sam. Cały samochód był tak spreparowany, że musiałem wymienić wszystko oprócz foteli KONIG, które były w stanie niemal fabrycznym. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale gość wodę do spryskiwaczy zabarwił farbką żeby udawała płyn.Z przymusu stałem się fanem golfa IV i jednocześnie klubowiczem VW. Jest w tym tekście uwaga, że auto od pasjonata jest pewne, jeżdżę na zloty różnych marek (wcześniej Honda) i nie widziałem jeszcze kompletnego okazu bez tzw. wkładu. Ludzie potrafią położyć lakier za 3.5 tys. a nie zrobią porządnie progów. Najbezpieczniej wybrać jakiś model sprawdzić listę usterek i części, których poszukują forumowicze i wybrać najniższą cenę mając w perspektywie przyszłe naprawy. nikt przed sprzedażą nie wymienia hamulców, rozrządu. sprzęgła, skrzyni czy wydechu.
26 gru 16 20:30 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mateusz Użytkownik anonimowy
~mateusz :
No photo ~mateusz Użytkownik anonimowy
Mam kuzyna zajmującego się sprowadzaniem i handlem samochodów z zagranicy .Poprosiłem go by sprowadził dla mnie samochód zorientowałem się najpierw w widełkach cenowych takiego samochodu oferowanego w kraju .Warunkiem było ks.serwisowa przebieg do 230 tys km rocznik min 2009,i gwarancja bezwypadkowości /nie mylić z niewielką kolizją/. Minęło kilka miesięcy ,i nic .Wykonałem kilkanaście telefonów do kuzyna widząc u niego samochody jakie mnie interesowały ,zawsze ta sama odpowiedz,że to nie są samochody dla mnie .Dowiedziałem się w sekrecie od jego żony ,ze to wszystko na placu to powypadkowe nówki sztuki po tzw. picerce.Postanowiłem sam poszukać w Niemczech samochodu jaki mnie interesuje .Znalazłem w Berlinie ,pojechałem ,kupiłem od pierwszego właściciela , bezwypadkowy ze wszystkimi przegądami ,z gwarancją, oryginalnym przebiegiem ,dwoma kpl.Kół,taki jak chciałem. Całkowita cena jaką musiałem za niego zapłacić już z rejestracją w kraju była o 9000 zł wyższa jak oferowane przez kuzyna identyczne nówki picerki .Warto było poświęcić trochę czasu i pieniędzy by wiedzieć że się kupiło dobry samochód ,a nie odpicowany powypadkowy szrot z przebiegiem 400 tyś km
26 gru 16 18:11 | ocena: 94%
Liczba głosów:16
94%
6%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~gregor Użytkownik anonimowy
~gregor :
No photo ~gregor Użytkownik anonimowy
Dokladnie tak jak Mateusz. Pierwszy wlasciciel w Niemczech, osobiste sprowadzenie, cena nie nizsza niz w Polsce, gwarancja przebiegu i najwyzszy stopien serwisowania. Przez dwa lata wlozylem w niego (200-u konna limuzyna) jedynie 350 zeta, nie liczac serwisu eksploatacyjnego na rozrzad i olej w automatycznej skrzyni biegow. Nawet hamulcow nie musialem robic. Swiadomosc naszych rodakow o jakosci sprzedawanych u nas aut jes niestety... zadna. Szkoda mi troche tych, ktorzy swoja przygode z motoryzacja zaczynaja od zakupu aut od naciagaczy. Pozostalych niekoniecznie - bo sami uwiarygadniaja ten brzydki proceder.
26 gru 16 20:57 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Michał Użytkownik anonimowy
~Michał :
No photo ~Michał Użytkownik anonimowy
na używane auta trzeba mocno uważać, jeśli chce się dobrego zakupu dokonać to trzeba postawić na dobry research i sprawdzić czy auto nie było kradzione . najlepiej wyszukać sobie na autobazie nr vin i historię auta będziemy mieć podaną. raz się przejechałem i od tej pory przed zakupem używanego auta, zawsze to sprawdzam.
10 cze 16 14:24 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mrko Użytkownik anonimowy
~mrko :
No photo ~mrko Użytkownik anonimowy
auto z komisu 90% to auta rozbite przyprowadzone naprawione i do sprzedaży
obecnie zająłem się dorabianiem na sprzedaży aut kupuje od litwinów z lawet na trasie rejestruje i sprzedaje do przodu jakieś 1000 zł handlarz z komisu jak nie zarobi 3 tyś to nie bierze auta dostałem kontakt do komisów w niemczech całe auta można kupć bez problemu rozbite znikaja pierwsze
26 gru 16 15:38 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ff Użytkownik anonimowy
~ff :
No photo ~ff Użytkownik anonimowy
jak uzywaniec to tylko po znajomych, albo zapaleńców klubowych... nigdy zadnych komisow 90% aut to szrot.
29 kwi 16 08:28 | ocena: 87%
Liczba głosów:15
87%
13%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tomek Użytkownik anonimowy
~Tomek :
No photo ~Tomek Użytkownik anonimowy
Najlepiej wynająć pomoc przy kupowaniu samochodu. Kosztuje to grosze, a z laika "stajemy się" znawcą. Trzeba wpisać w allegro albo olx hasło typu "pomoc w kupowaniu samochodu", itp. Tutaj przykładowe ogłoszenie:
https://www.olx.pl
8 lis 16 21:32 | ocena: 57%
Liczba głosów:7
57%
43%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Romek Użytkownik anonimowy
~Romek :
No photo ~Romek Użytkownik anonimowy
Ja mogę szczerze polecić Toyotę Corolle czy Avensis. Miałem te dwa auta i jestem mega zadowolony. Całkiem niskie koszty eksploatacji no i bardzo niska awaryjność podzespołów.
15 lis 16 13:56 | ocena: 62%
Liczba głosów:13
38%
62%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kamil Użytkownik anonimowy
~Kamil :
No photo ~Kamil Użytkownik anonimowy
Czasem znajomi są gorszymi użytkownikami samochodu niż obcy :P Polecam zajrzeć na otosferę. Są tam fajne oferty dobrych używanych aut.
6 maja 16 15:33 | ocena: 64%
Liczba głosów:14
36%
64%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Leszek Użytkownik anonimowy
~Leszek :
No photo ~Leszek Użytkownik anonimowy
Są firmy które za mały procent ceny, zwykle ok.500 PLN sprawdzi ofertę sprzedaży auta nawet na 2 końcu Polski. Pod względem formalno-prawnym jak i technicznym. Warto wydać kilkaset zlotych żeby zaoszczędzić później na nerwach i naprawach
26 gru 16 19:49 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Archiwum / Auto Świat

Jak dobrze kupić używane auto?

W internecie jest prawie wszystko. Nie znajdziecie tam tylko prawdziwych „aut po dziadku”.

Jak dobrze kupić używane auto? (slajd 1 z 21)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego