Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Jak i czym walczyć z rdzą? Pokazujemy jak samodzielnie zrobić zabezpieczenia antykorozyjne nadwozia

17 wrz 15 00:00

Każdy samochód kiedyś zardzewieje, ale zabezpieczony przed korozją – o wiele później. Warto wiedzieć, jak to zrobić i co trzeba zostawić fachowcom. Kompleksowa ochrona antykorozyjna to brudna i pracochłonna robota

Udostępnij
0
Skomentuj

Są samochody, które najlepiej zabezpieczyć przed rdzą od razu po odebraniu z salonu. Z problemów z korozją znana jest Mazda, ale rdzewieją też auta, wydawałoby się, szczególnie przystosowane do trudnych warunków, np. pikapy – Nissan Navara, Mitsubishi L200 i inne.

To tak jak w medycynie: łatwiej zabezpieczać niż leczyć! Jeśli warsztat za kompleksowe zabezpieczenie antykorozyjne samochodu żąda 1500-2000 zł i twierdzi, że operacja potrwa kilka dni, to niewykluczone, że proponuje uczciwą usługę.

Ze względu na powolne działanie niektórych środków chemicznych musi to tyle trwać, a cena bierze się nie tylko z kosztów preparatów, lecz także z nakładu pracy – warto zdemontować koła, wydech i wszystkie te elementy, na których chcemy pozostawić tylko fabryczną powłokę. Chcecie się przekonać, czy warsztat wykonuje dobrą robotę? Zobaczcie więc, jak wygląda od spodu zabezpieczony w nim samochód.

Warstwa „baranka” bitumicznego powinna być elastyczna, wydech, zawieszenie i hamulce – idealnie czyste, a w razie potrzeby polakierowane. Gumowe elementy nie mogą być zapaćkane olejem, profile zamknięte muszą być pokryte grubą (i niestety, śmierdzącą) warstwą zabezpieczenia.

Jeśli chcecie samodzielnie zabezpieczyć auto przed rdzą, nie próbujcie robić tego kompleksowo, jeśli nie macie podnośnika lub kanału i garażu, który można zabrudzić. Skupcie się na ochronie profili zamkniętych i preparatach woskowych w spreju.

Nie używajcie samodzielnie „baranków” albo przygotujcie się do sprzątania – to naprawdę brudna robota! Warto wiedzieć, że środkami do ochrony profili zamkniętych można bezpiecznie spryskać niemal całe podwozie. Uzyskana w ten sposób powłoka nie będzie tak odporna na uszkodzenia mechaniczne i wymycie, jak masa bitumiczna – jeśli użyjecie wosku w spreju jesienią, do wiosny nie zostanie po nim nawet ślad.

Nie będzie to jednak praca na marne – wosk doskonale izoluje blachę od wody i soli drogowej. Nie każdy wie, że lakier auta nie chroni blachy w 100 procentach przed wodą – dlatego warto jesienią nawoskować nadwozie. To ważny punkt ochrony antykorozyjnej.

Podsumowanie

Walka z rdzą nie jest łatwa ani tania, a szczególnie pracochłonne i kosztowne okazuje się usuwanie jej skutków. Pamiętajcie, że mniej ważne jest to, środka jakiej marki użyjemy – bardziej liczą się staranność w przygotowaniu samochodu i przestrzeganie zasad.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej