CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej5.065.234.982.36
Średnio5.265.475.132.59
Najdrożej5.765.895.662.99

Jak ładować akumulator? Czyli uwaga nie zrób wybuchu!

26 gru 13 10:00

Nie jest to normalne, gdy auta nie sposób uruchomić bez pomocy z zewnątrz. Poza przypadkami pozostawienia auta na światłach, niedomknięcia drzwi czy pozostawienia włączonego jakiegoś odbiornika prądu. Bilans energetyczny pojazdu powinien być stały. Alternator ma produkować tyle prądu, ile zużywamy

Jednak w praktyce nie zawsze tak jest. Dlatego ten sam akumulator w jednym samochodzie działa bez problemów nawet 8 lat, a w innym już drugi sezon zimowy ujawnia jego słabości. To dlatego że akumulator, po pierwsze, nie znosi stałego niedoładowania, za co odpowiadają pozornie nieznaczne usterki (np. skorodowany przewód masowy silnika), a po drugie, w jednym aucie jest bardziej obciążony (np. poborem prądu na postoju), a w innym mniej.

Jeśli akumulator jest naturalnie doładowywany do pełna, nie mamy już w tej kwestii nic do roboty. Jednak najczęściej rzadko jest pełny. Doładowanie (szczególnie przed falą mrozu) za pomocą prostownika to najlepszy sposób konserwacji, jaki możemy mu zapewnić.To proste zadanie – podłączyć prostownik (czyli ładowarkę) do akumulatora, wetknąć wtyczkę do gniazdka i poczekać. Tyle że nieostrożność może zakończyć się bardzo przykro – akumulator eksploduje.

Nieprawdopodobne? A jednak takie sytuacje zdarzają się nie tylko amatorom, lecz także i mniej doświadczonym mechanikom. To dlatego, że akumulator podczas ładowania wytwarza pewną ilość wybuchowego wodoru. Nic się nie stanie, póki nie podejdziemy do niego z ogniem. Jeśli nachylimy się nad ładowaną baterią z papierosem, nastąpi wybuch.

Akumulator który zawsze działa

Pozostają problemy mniej niebezpieczne, ale ważne. Czy koniecznie trzeba dobierać się do korków, aby odkręcić je do ładowania? Nie zawsze. Ile godzin należy ładować akumulator? To zależy, jaki mamy prostownik. Czy odkręcać klemę do ładowania? Lepiej tak, choć jeśli tego nie zrobimy, nie jest przesądzone, że dojdzie do usterki. Czy szkodzi baterii odpalanie auta za pomocą kabli? Oczywiście tak – ale na pewno nie zepsuje się za pierwszym razem.

Czym najlepiej doładować? W sytuacji awaryjnej przyda się jakikolwiek prostownik przystosowany do baterii 12-woltowych. Jeśli zadziała, prędzej czy później bateria naładuje się na tyle, że będziemy mogli odjechać. Jednak dobry prostownik to taki, którym nie tylko da się naładować akumulator w stopniu umożliwiającym jazdę, lecz także wydłużyć jego działanie.

- Ważne jest zabezpieczenie: minimum to bezpiecznik umieszczony na zewnątrz obudowy, optimum to zabezpieczenie elektroniczne. Dobrze, jeśli prostownik ma wskaźnik naładowania baterii, bardzo dobrze, jeśli po naładowaniu jej wyłącza się całkiem lub przełącza w stan podtrzymywania napięcia.

- Sprawdź, jakie napięcie daje prostownik pod koniec ładowania. 14-14,5 V to mało, wystarczy wprawdzie do podładowania baterii, ale ładowanie do pełna potrwa bardzo długo. 15,5-16,5 V pozwoli sprawnie naładować akumulator do pełna. To mu dobrze zrobi – będzie działał dłużej.

Zdejmij klemę przy ładowaniu - Dlaczego? Niektóre prostowniki mają wbudowane układy elektroniczne, które powodują, że w miarę, jak akumulator jest coraz bardziej pełny, ładowanie zostaje przerwane lub zmniejszana jest jego intensywność.

Wszystko o prostownikach cz.1

Ponieważ auto zużywa prąd potrzebny do podtrzymania pamięci niektórych urządzeń lub np. do działania autoalarmu, może to być sygnałem dla ładowarki, że ładowanie jeszcze się nie skończyło. „Ogłupienie” elektroniki może prowadzić do nadmiernego wzrostu napięcia lub zbyt długiego ładowania. Nie musi, ale może doprowadzić do uszkodzeń elektroniki. Jeżeli odłączymy akumulator od instalacji auta, ładowanie jest bezpieczne.Ponadto dobry prostownik, który ładuje baterię do pełna, pod koniec ładowania osiąga napięcie 2,7 V na ogniwo, czyli ok. 16 V. Sprawny alternator podczas pracy wytwarza nie więcej niż 14,4 V. Wyjątek: specjalne ładowarki „podtrzymujące” gotowość akumulatora mają niewielką wydajność i stosunkowo niskie napięcie ładowania. Są bezpieczne nawet wtedy, gdy nie zdejmiemy klemy.

Odłączaj bez iskrzenia. Podczas podłączania i odłączania zasilania akumulatora – dotyczy to zarówno kabli rozruchowych, jak i prostowników – mogą pojawić się iskry. Postarajmy się, aby nic nie iskrzyło tuż przy baterii. Jeśli chodzi o „odpalanie” z kabli, najlepszym sposobem jest podłączanie masowego kabla nie do zacisku akumulatora, a do metalowego, niemalowanego elementu pod maską (np. łapy silnika).

Wówczas nawet jeśli pojawi się iskra przy odłączaniu kabla, to nie tuż przy akumulatorze. Jeśli chodzi o ładowanie prostownikiem, dobrze jest najpierw odłączyć ładowarkę od prądu, a potem zdjąć „krokodylki” z zacisku baterii.Odkręcaj korki, tylko jeśli trzeba; W niektórych akumulatorach do ładowania należy odkręcać korki, aby pod nimi nie gromadził się wybuchowy gaz. W nowszych lub bardziej zaawansowanych technicznie bateriach nie zdejmujemy korków, bo mają one system odpowietrzania.

Jak sprawdzić, czy nasz akumulator wymaga odkręcenia korków? Jeżeli są one łatwo dostępne (jako osobne korki lub listwa) i „zachęcają” do zdjęcia, odkręcamy je. Jeśli są przykryte naklejką lub wyraźnie widać, że producent zniechęca nas do ich demontażu, możemy o nich zapomnieć. W wielu bateriach możliwość (nieco utrudnionego) zdjęcia korków pozostawiono jako opcję awaryjną na wypadek np. odparowania elektrolitu wskutek przeładowania.

Wszystko o prostownikach cz.2

Unikaj – tak zepsujesz akumulator lub samochód!!! Szybkie ładowanie przy zakręconych korkach - Ładujący się intensywnie akumulator – szczególnie gdy jest już prawie pełen – wydziela duże ilości gazu. Korki powinny być podczas takiego ładowania uchylone, aby gaz miał swobodne ujście i nie rozsadził baterii.Nie dotyczy to jednak akumulatorów, które mają specjalny system odpowietrzania (korki są zabezpieczone przed odkręceniem lub zdjęciem). Nie ma też konieczności odkręcania korków, jeśli mamy pewność, że nasza ładowarka ma małą wydajność i niskie napięcie ładowania służące bardziej konserwacji baterii niż pełnemu i szybkiemu naładowaniu.

  • Zbliżanie się z ogniem do akumulatora. Gaz wydzielany przez ładujący się akumulator jest łatwopalny i wybuchowy. Wydziela się on zarówno, gdy ładujemy akumulator prostownikiem, jak i wówczas, gdy akumulator jest ładowany podczas pracy silnika. Jeśli pochylimy się nad otwartą maskąz zapalonym papierosem albo spróbujemy zajrzeć do baterii, przyświecając sobie zapalniczką, akumulator wybuchnie, a my zostaniemy ochlapani kwaśnym elektrolitem!Przeładowanie baterii jest dla niej szkodliwe, m.in. dlatego że dochodzi do kipienia elektrolitu. Ma to miejsce, gdy używamy prostownika pozbawionego elektronicznych zabezpieczeń przed przeładowaniem i zapomnimy go odłączyć na czas oraz gdy w samochodzie uszkodzony jest regulator napięcia. Objawy przeładowania: na akumulatorze ślady odparowanego elektrolitu, niska wydajność baterii.Zwarcie i odwrotne połączenie. Podczas zwarcia w przewodach pojawia się prąd o tak wysokim natężeniu, że kable wraz z izolacją mogą się stopić w ciągu krótkiej chwili. Zwarcie może doprowadzić do pożaru.Odwrotne podłączenie ładowarki „wysadzi” jej bezpiecznik lub uszkodzi ją – zależy od tego, jak jest zabezpieczona. Wyjątkowo po dłuższym czasie może doprowadzić do przeformatowania akumulatora – tam, gdzie „plus”, pojawi się „minus”.Ograniczaj – dopuszczalne wyjątkowo. Ograniczaj: Odpalanie na pych lub z kabli - Różne sposoby pozwalające na uruchomienie samochodu z wyładowanym akumulatorem umożliwiają rozruch silnika, jednak są też efekty uboczne: po uruchomieniu jednostki napędowej akumulator ładuje się bardzo intensywnie, a to mu szkodzi. Nie doprowadzi to oczywiście do natychmiastowej usterki, ale akumulator poddawany takiej procedurze zużywa się szybciej niż podczas wolnego ładowania.Ciągłe niedoładowanie akumulatora. Nic tak nie szkodzi baterii, jak częste i długotrwałe rozładowanie, niedoładowanie lub przeładowanie. We wszystkich tych przypadkach powodem może być za słaby lub za silny prąd ładowania. Łatwo to sprawdzić w warsztacie, łatwo też naprawić.

Naładuj baterię do pełna. Żywotność akumulatora zależy przede wszystkim od stanu instalacji elektrycznej auta i akcesoriów, jakie są zamontowane w samochodzie. Za wysoki pobór prądu na postoju spowoduje szybkie zużycie każdego, nawet najlepszego akumulatora.

Skrócimy żywotność akumulatora, jeśli będziemy często doprowadzać do jego całkowitego rozładowania. Jeżeli do tego już dojdzie, należy akumulator jak najszybciej naładować do pełna. Pozostawienie na dłuższy czas pustego akumulatora spowoduje zasiarczenie go. W celu naładowania baterii można „pożyczyć prąd” z innego auta, jednak najzdrowsze dla akumulatora jest powolne ładowanie dobrym prostownikiem.Jeżeli akumulator wykazuje objawy zużycia po krótkim czasie eksploatacji, zanim kupimy nowy, sprawdźmy koniecznie działanie instalacji samochodu. Zdarza się, że za szybkie zużycie akumulatora odpowiadają zaśniedziały kabel masowy silnika, przewód prowadzący od baterii do masy auta lub zużycie prądu na postoju. Nowy akumulator warto kupować w specjalistycznym warsztacie, gdzie działanie układu ładowania zostanie na miejscu sprawdzone, nigdy w hipermarkecie. Dobre akumulatory działają w sprzyjających warunkach nawet 6-8 lat.Działanie układu ładowania należy sprawdzać na zaciskach akumulatora,a dopiero gdy jest za słabe, warto mierzyć je na zaciskach alternatora. Sprawny alternator nie gwarantuje, że prąd dotrze do baterii. Może „zgubić” się po drodze na uszkodzonych lub zanieczyszczonych połączeniach.

Jak ocenić stan techniczny auta?

Jeśli akumulator jest pełny, a powtarzają się problemy ze słabo działającym rozrusznikiem, należy w pierwszej kolejności sprawdzić jego połączenia. Straty energii na zanieczyszczonych zaciskach elektrycznych powodują rozładowywanie baterii.

Przeczytaj również:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia












Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (67)

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~lab Użytkownik anonimowy
~lab :
Brak zdjęcia ~lab Użytkownik anonimowy
akumulatory Gdy chodziłem do tak zwanej Pestki w Gdańsku a uczył mnie sam świętej pamięci prof. Dyrga który napisał książkę o akumulatorach
i ich ładowaniu uczył mnie tak ,że 1/10 pojemności jest to maxymalny prąd ładownia następnie są prądy ładowania Q/2 ładowanie przyśpieszone Q/4 normalne ładowanie najskuteczniejsze
gdyż im mniejszy prąd i dłuższy czas tym lepiej .To było w latach
70 tych ubiegłego wieku może uczyli inaczej.(Q pojemność akumulatora)
28 paź 13 15:41 | ocena: 100%
Liczba głosów:15
100%
0%
| odpowiedzi: 2      IP: 213.180.148.5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Sunoc Użytkownik anonimowy
~Sunoc
Brak zdjęcia ~Sunoc Użytkownik anonimowy
do ~uwazny obserwator:
Brak zdjęcia ~uwazny obserwator Użytkownik anonimowy
15 lut 12 19:30 użytkownik ~uwazny obserwator napisał:
Po pierwsze-sprawdzamy jaką Po pierwsze-sprawdzamy jaką pojemność ma nasz aku np.70ah i teraz wszystko zależy jakim prostownikiem chcemy ładować aku.
Większość tych małych ma prąd ładowania od 4-6 amper.
Dzielimy pojemność naszego czyli np 70:4=17.5 i t
Ładowanie akumulatora Podczas ładowania akumulatora stosuje się metodę w zależności od stopnia rozładowania a nawet długości jego użytkowania. Akumulator najlepiej jak ładuje się podczas jazdy. Niestety, nieraz wskutek awarii (zerwany pasek alternatora), lub pozostawienia auta z włączonymi światłami lub innych przyczyn, akumulator się rozładuje. Jeżeli nie mamy czasu na dłuższe ładowanie, a chcemy uruchomić auto, to możemy ładować akumulator prądem = pojemność akumulatora x 1/8. Np. dla akumulatora 45 Ah prąd ładowania wyniesie 45 x 1/8 = 5,6 A. Takie ładowanie winno trwać 8 godzin do pełnego naładowania akumulatora. Jednak taki sposób ładowania nie jest dla akumulatora zdrowy i powinniśmy go unikać. nie będziemy też ładować go w taki sposób 8 godzin. Ładujemy tak długo, aż osiągniemy wartość pozwalającą na uruchomienie auta. Po uruchomieniu i dłuższej jeździe, akumulator powinien nam się podładować tak, aby można go było przez jakiś czas używać. Nie będzie on jednak całkowicie naładowany (chyba, że non stop przejedziemy 500 km), dlatego trzeba akumulator naładować do pełna. można to zrobić prądem I10 tzw. dziesięciogodzinnym lu I20 tzw. dwudziestogodzinnym. I10 stosuje się wtedy, gdy akumulator jest mocno rozładowany, przechodził kurację odsiarczającą, lub wymieniano w nim elektrolit, albo po prostu nie mamy czasu na długie ładowanie. Ustawiamy wtedy prąd ładowania I10 czyli Pojemność akumulatora dzielimy na 10. Dla akumulatora 45 Ah wyniesie: 45 x 1/10 = 4,5 A. Takim prądem ładujemy przez ok. 10 godzin. Jest to pełne ładowanie. Oczywiście akumulator mógł posiadać w sobie jakiś ładunek, stąd musimy go okresowo obserwować. Jeżeli wystąpi silne gazowanie, napięcie osiągnie 14,4 V, a po odłączeniu prostownika wykaże 13,2 V, należy akumulator uznać, za naładowany. Zasada jest taka: lepiej nie doładować, jak przeładować. Najlepiej, akumulator częściowo rozładowany, ładować prądem I20. Dzielimy pojemność akumulatora przez 20. Dla naszego akumulatora będzie to: 45 x 1/20 = 2,25 A. I takim prądem należy ładować przez ok. 20 godzin. Oczywiście obserwujemy i wyłączamy wtedy, jak wystąpią oznaki takie same jak przy ładowaniu prądem 10 godzinnym I10. Tak ładowany akumulator nigdy nie zawiedzie.
Pozdrawiam
29 maja 13 14:33 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
     IP: 193.200.20.250
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~obserwator Użytkownik anonimowy
~obserwator :
Brak zdjęcia ~obserwator Użytkownik anonimowy
po przeczytaniu tematu po przeczytaniu tematu tubylec z bezludnej wyspy znał by na pamięć zasady ładowania akumulatora... a dla nie których "mało konkretów". Skoro ciężko jest ogarnąć pojęcie pojemności akumulatora wyrażanej w Ah (amperogodzinach) i fakt że najlepszym dla aku jest ładowanie go prądem o najmniejszym natężeniu (2-4 A) -( wystarczy umieć dzielić i wychodzi czas ładowania akumulatora )to trzeba zwrócić się do autoryzowanego serwisu marki posiadanego pojazdu w celu zasięgnięcia informacji na temat ceny usługi polegającej na wymiane akumulatora na nowy....

ps warto zaznajomić portfel z cennikiem usług danego ASO
30 wrz 12 23:44 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
     IP: 46.113.147.21
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~abc Użytkownik anonimowy
~abc
Brak zdjęcia ~abc Użytkownik anonimowy
do ~Polaris:
Brak zdjęcia ~Polaris Użytkownik anonimowy
11 mar 12 21:07 użytkownik ~Polaris napisał:
Wbrew pozorom można uszkodzić Wbrew pozorom można uszkodzić min. regulator napięcia i/lub alternator w aucie dawcy
Gdzieś o tym czytałem. Było wyjaśnione co się może spalić w przypadku gdy dodatkowo coś się rozłączy, ale nie mogę tego odtworzyć w pamięci. Ogólnie pamiętam, że dotyczyło to raczej prac serwisowych kiedy możemy zapomnieć o połączeniach. Gdy obydwa samochody są sprawne to z punktu widzenia elektryki najlepiej połączyć akumulatory bezpośrednio, ale biorąc pod uwagę możliwe iskrzenie i wybuch, to minus lepiej łączyć z masą samochodu ale daleko od akumulatora.
6 lut 13:22
Liczba głosów:0
0%
0%
     IP: 213.180.148.5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~GARAŻOWIEC Użytkownik anonimowy
~GARAŻOWIEC :
Brak zdjęcia ~GARAŻOWIEC Użytkownik anonimowy
Ja to juz nawet nie odpinam klem podładowując akumulator ! Kupiłem sobie prostownik EXIDE kolega ma z LIDLA i dziła identycznie. Wystarczy odkręcić pokrywę która osłania mój akumulator tylko nowoczesne autka nie odkrecamy klem tylko doczepiamy "krokodylki do akumulatora zgodnie z pierwszeństwem ich podłączania nawet jak pomylimy + z - nic się nie stanie prostownik nie zadziała tak jest skonstruowany :) POZDRAWIAM
31 sty 12:49
Liczba głosów:0
0%
0%
     IP: 83.5.140.170
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~tadeusz.wieniowski.@op.pl Użytkownik anonimowy
~tadeusz.wieniowski.@op.pl :
Brak zdjęcia ~tadeusz.wieniowski.@op.pl Użytkownik anonimowy
Ladowanie akumulatora Mój akumulator działał w Nissanie Almerze 16 lat i byłem bardzo z niego zadowolony.W artykule nie wyjaśniacie jaka jest kolejność podłączenie prostownika przy ładowaniu bez odłączanie klem.Czy najpierw podłączyć przewody od prostownika do klem i w jakiej kolejności i dopiero prostownik do prądu? Czy najpierw prostownik do prądu a póżniej przewody do klem i w jakiej kolejności?
30 sty 13 09:14 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 1      IP: 89.231.242.65
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~johannus Użytkownik anonimowy
~johannus
Brak zdjęcia ~johannus Użytkownik anonimowy
do ~Realista:
Brak zdjęcia ~Realista Użytkownik anonimowy
6 lut 08:03 użytkownik ~Realista napisał:
Zima i światła? Reklama? W Polsce cały rok jeździmy na włączonych światłach. Facet nic nie powiedział o niebezpieczeństwach jakie są przy odpalaniu samochodu przy pomocy innego pojazdu. Zawsze łączymy plus do plusa i minus dawcy do masy biorcy. Nie łączym
To zupełnie zaskakujący przypadek. Naładowany akumulator ma około 12-13V, rozładowany ma małe napięcie (kilka voltów) ale oporność wewnętrzna wyładowanego albo zużytego akumulatora jest duża. To jest przyczyną że starej baterii alternator nie jest w stanie naładować. Zupełnie spokojnie możecie łączyć klemy baterii plus-plus, minus-minus...niczym to nie grozi. Przez dużą oporność płynie mały prąd.
6 lut 13:01
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1      IP: 213.180.148.5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~butch Użytkownik anonimowy
~butch :
Brak zdjęcia ~butch Użytkownik anonimowy
na zdjęciu widzimy sytuację niebezpieczną... Nie ruszamy zacisków prądowych w czasie ładowania, najpierw odłączamy prostownik od sieci! Większość wybuchów to skutek zaiskrzenia na słupkach, a nie papierosa. Widziałem nie jeden wybuch akumulatora, z dużego, od ciężarówki, potrafi zostać samo denko. Wodór lubi się łączyć z tlenem, nic nie poradzimy, musimy uważać.
6 lut 08:52 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 1      IP: 213.180.148.5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~punkster Użytkownik anonimowy
~punkster :
Brak zdjęcia ~punkster Użytkownik anonimowy
brakuje podstawowych rzeczy, brakuje podstawowych rzeczy, takich najbardziej potrzebnych w nagłych przypadkach typu, które bieguny podłączmy najpierw jeśli przyjechał kolega drugim autem i chce nam pomóc odpalić od swojego Aku, albo jakim prądem ładować aku w zależności od pojemności itd.
Sam bełkot na kilka stron, co potrzebującym pomocy nic nie da...
2 mar 11 16:07
Liczba głosów:0
0%
0%
     IP: 213.156.116.106
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~uwazny obserwator Użytkownik anonimowy
~uwazny obserwator :
Brak zdjęcia ~uwazny obserwator Użytkownik anonimowy
Po pierwsze-sprawdzamy jaką Po pierwsze-sprawdzamy jaką pojemność ma nasz aku np.70ah i teraz wszystko zależy jakim prostownikiem chcemy ładować aku.
Większość tych małych ma prąd ładowania od 4-6 amper.
Dzielimy pojemność naszego czyli np 70:4=17.5 i tyle godzin trzeba ładować.Czym wyższy amperaż tym krócej ładujemy.
15 lut 12 19:30
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1      IP: 46.169.255.112
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Przeczytaj również

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej