CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.184.424.192.06
Średnio4.634.744.612.42
Najdrożej5.735.765.692.74

Jak ładować akumulator? Czyli uwaga nie zrób wybuchu!

28 lis, 00:00

Nie jest to normalne, gdy auta nie sposób uruchomić bez pomocy z zewnątrz. Poza przypadkami pozostawienia auta na światłach, niedomknięcia drzwi czy pozostawienia włączonego jakiegoś odbiornika prądu. Bilans energetyczny pojazdu powinien być stały. Alternator ma produkować tyle prądu, ile zużywamy

Jednak w praktyce nie zawsze tak jest. Dlatego ten sam akumulator w jednym samochodzie działa bez problemów nawet 8 lat, a w innym już drugi sezon zimowy ujawnia jego słabości. To dlatego że akumulator, po pierwsze, nie znosi stałego niedoładowania, za co odpowiadają pozornie nieznaczne usterki (np. skorodowany przewód masowy silnika), a po drugie, w jednym aucie jest bardziej obciążony (np. poborem prądu na postoju), a w innym mniej.

Jeśli akumulator jest naturalnie doładowywany do pełna, nie mamy już w tej kwestii nic do roboty. Jednak najczęściej rzadko jest pełny. Doładowanie (szczególnie przed falą mrozu) za pomocą prostownika to najlepszy sposób konserwacji, jaki możemy mu zapewnić.To proste zadanie – podłączyć prostownik (czyli ładowarkę) do akumulatora, wetknąć wtyczkę do gniazdka i poczekać. Tyle że nieostrożność może zakończyć się bardzo przykro – akumulator eksploduje.

Nieprawdopodobne? A jednak takie sytuacje zdarzają się nie tylko amatorom, lecz także i mniej doświadczonym mechanikom. To dlatego, że akumulator podczas ładowania wytwarza pewną ilość wybuchowego wodoru. Nic się nie stanie, póki nie podejdziemy do niego z ogniem. Jeśli nachylimy się nad ładowaną baterią z papierosem, nastąpi wybuch.

Akumulator który zawsze działa

Pozostają problemy mniej niebezpieczne, ale ważne. Czy koniecznie trzeba dobierać się do korków, aby odkręcić je do ładowania? Nie zawsze. Ile godzin należy ładować akumulator? To zależy, jaki mamy prostownik. Czy odkręcać klemę do ładowania? Lepiej tak, choć jeśli tego nie zrobimy, nie jest przesądzone, że dojdzie do usterki. Czy szkodzi baterii odpalanie auta za pomocą kabli? Oczywiście tak – ale na pewno nie zepsuje się za pierwszym razem.

Czym najlepiej doładować? W sytuacji awaryjnej przyda się jakikolwiek prostownik przystosowany do baterii 12-woltowych. Jeśli zadziała, prędzej czy później bateria naładuje się na tyle, że będziemy mogli odjechać. Jednak dobry prostownik to taki, którym nie tylko da się naładować akumulator w stopniu umożliwiającym jazdę, lecz także wydłużyć jego działanie.

- Ważne jest zabezpieczenie: minimum to bezpiecznik umieszczony na zewnątrz obudowy, optimum to zabezpieczenie elektroniczne. Dobrze, jeśli prostownik ma wskaźnik naładowania baterii, bardzo dobrze, jeśli po naładowaniu jej wyłącza się całkiem lub przełącza w stan podtrzymywania napięcia.

- Sprawdź, jakie napięcie daje prostownik pod koniec ładowania. 14-14,5 V to mało, wystarczy wprawdzie do podładowania baterii, ale ładowanie do pełna potrwa bardzo długo. 15,5-16,5 V pozwoli sprawnie naładować akumulator do pełna. To mu dobrze zrobi – będzie działał dłużej.

Zdejmij klemę przy ładowaniu - Dlaczego? Niektóre prostowniki mają wbudowane układy elektroniczne, które powodują, że w miarę, jak akumulator jest coraz bardziej pełny, ładowanie zostaje przerwane lub zmniejszana jest jego intensywność.

Wszystko o prostownikach cz.1

Ponieważ auto zużywa prąd potrzebny do podtrzymania pamięci niektórych urządzeń lub np. do działania autoalarmu, może to być sygnałem dla ładowarki, że ładowanie jeszcze się nie skończyło. „Ogłupienie” elektroniki może prowadzić do nadmiernego wzrostu napięcia lub zbyt długiego ładowania. Nie musi, ale może doprowadzić do uszkodzeń elektroniki. Jeżeli odłączymy akumulator od instalacji auta, ładowanie jest bezpieczne.Ponadto dobry prostownik, który ładuje baterię do pełna, pod koniec ładowania osiąga napięcie 2,7 V na ogniwo, czyli ok. 16 V. Sprawny alternator podczas pracy wytwarza nie więcej niż 14,4 V. Wyjątek: specjalne ładowarki „podtrzymujące” gotowość akumulatora mają niewielką wydajność i stosunkowo niskie napięcie ładowania. Są bezpieczne nawet wtedy, gdy nie zdejmiemy klemy.

Odłączaj bez iskrzenia. Podczas podłączania i odłączania zasilania akumulatora – dotyczy to zarówno kabli rozruchowych, jak i prostowników – mogą pojawić się iskry. Postarajmy się, aby nic nie iskrzyło tuż przy baterii. Jeśli chodzi o „odpalanie” z kabli, najlepszym sposobem jest podłączanie masowego kabla nie do zacisku akumulatora, a do metalowego, niemalowanego elementu pod maską (np. łapy silnika).

Wówczas nawet jeśli pojawi się iskra przy odłączaniu kabla, to nie tuż przy akumulatorze. Jeśli chodzi o ładowanie prostownikiem, dobrze jest najpierw odłączyć ładowarkę od prądu, a potem zdjąć „krokodylki” z zacisku baterii.Odkręcaj korki, tylko jeśli trzeba; W niektórych akumulatorach do ładowania należy odkręcać korki, aby pod nimi nie gromadził się wybuchowy gaz. W nowszych lub bardziej zaawansowanych technicznie bateriach nie zdejmujemy korków, bo mają one system odpowietrzania.

Jak sprawdzić, czy nasz akumulator wymaga odkręcenia korków? Jeżeli są one łatwo dostępne (jako osobne korki lub listwa) i „zachęcają” do zdjęcia, odkręcamy je. Jeśli są przykryte naklejką lub wyraźnie widać, że producent zniechęca nas do ich demontażu, możemy o nich zapomnieć. W wielu bateriach możliwość (nieco utrudnionego) zdjęcia korków pozostawiono jako opcję awaryjną na wypadek np. odparowania elektrolitu wskutek przeładowania.

Unikaj – tak zepsujesz akumulator lub samochód!!! Szybkie ładowanie przy zakręconych korkach - Ładujący się intensywnie akumulator – szczególnie gdy jest już prawie pełen – wydziela duże ilości gazu. Korki powinny być podczas takiego ładowania uchylone, aby gaz miał swobodne ujście i nie rozsadził baterii.Nie dotyczy to jednak akumulatorów, które mają specjalny system odpowietrzania (korki są zabezpieczone przed odkręceniem lub zdjęciem). Nie ma też konieczności odkręcania korków, jeśli mamy pewność, że nasza ładowarka ma małą wydajność i niskie napięcie ładowania służące bardziej konserwacji baterii niż pełnemu i szybkiemu naładowaniu.

Zbliżanie się z ogniem do akumulatora.

Gaz wydzielany przez ładujący się akumulator jest łatwopalny i wybuchowy. Wydziela się on zarówno, gdy ładujemy akumulator prostownikiem, jak i wówczas, gdy akumulator jest ładowany podczas pracy silnika. Jeśli pochylimy się nad otwartą maskąz zapalonym papierosem albo spróbujemy zajrzeć do baterii, przyświecając sobie zapalniczką, akumulator wybuchnie, a my zostaniemy ochlapani kwaśnym elektrolitem!

Przeładowanie baterii jest dla niej szkodliwe, m.in. dlatego że dochodzi do kipienia elektrolitu. Ma to miejsce, gdy używamy prostownika pozbawionego elektronicznych zabezpieczeń przed przeładowaniem i zapomnimy go odłączyć na czas oraz gdy w samochodzie uszkodzony jest regulator napięcia.

Objawy przeładowania: na akumulatorze ślady odparowanego elektrolitu, niska wydajność baterii.Zwarcie i odwrotne połączenie. Podczas zwarcia w przewodach pojawia się prąd o tak wysokim natężeniu, że kable wraz z izolacją mogą się stopić w ciągu krótkiej chwili.

Zwarcie może doprowadzić do pożaru.

Odwrotne podłączenie ładowarki „wysadzi” jej bezpiecznik lub uszkodzi ją – zależy od tego, jak jest zabezpieczona. Wyjątkowo po dłuższym czasie może doprowadzić do przeformatowania akumulatora – tam, gdzie „plus”, pojawi się „minus”.Ograniczaj – dopuszczalne wyjątkowo.

Ograniczaj: Odpalanie na pych lub z kabli - Różne sposoby pozwalające na uruchomienie samochodu z wyładowanym akumulatorem umożliwiają rozruch silnika, jednak są też efekty uboczne: po uruchomieniu jednostki napędowej akumulator ładuje się bardzo intensywnie, a to mu szkodzi. Nie doprowadzi to oczywiście do natychmiastowej usterki, ale akumulator poddawany takiej procedurze zużywa się szybciej niż podczas wolnego ładowania.

Ciągłe niedoładowanie akumulatora.

Nic tak nie szkodzi baterii, jak częste i długotrwałe rozładowanie, niedoładowanie lub przeładowanie. We wszystkich tych przypadkach powodem może być za słaby lub za silny prąd ładowania. Łatwo to sprawdzić w warsztacie, łatwo też naprawić.

Żywotność akumulatora zależy przede wszystkim od stanu instalacji elektrycznej auta i akcesoriów, jakie są zamontowane w samochodzie. Za wysoki pobór prądu na postoju spowoduje szybkie zużycie każdego, nawet najlepszego akumulatora.

Skrócimy żywotność akumulatora, jeśli będziemy często doprowadzać do jego całkowitego rozładowania. Jeżeli do tego już dojdzie, należy akumulator jak najszybciej naładować do pełna. Pozostawienie na dłuższy czas pustego akumulatora spowoduje zasiarczenie go. W celu naładowania baterii można „pożyczyć prąd” z innego auta, jednak najzdrowsze dla akumulatora jest powolne ładowanie dobrym prostownikiem.

Jeżeli akumulator wykazuje objawy zużycia po krótkim czasie eksploatacji, zanim kupimy nowy, sprawdźmy koniecznie działanie instalacji samochodu. Zdarza się, że za szybkie zużycie akumulatora odpowiadają zaśniedziały kabel masowy silnika, przewód prowadzący od baterii do masy auta lub zużycie prądu na postoju.

Nowy akumulator warto kupować w specjalistycznym warsztacie, gdzie działanie układu ładowania zostanie na miejscu sprawdzone, nigdy w hipermarkecie. Dobre akumulatory działają w sprzyjających warunkach nawet 6-8 lat.Działanie układu ładowania należy sprawdzać na zaciskach akumulatora,a dopiero gdy jest za słabe, warto mierzyć je na zaciskach alternatora. Sprawny alternator nie gwarantuje, że prąd dotrze do baterii. Może „zgubić” się po drodze na uszkodzonych lub zanieczyszczonych połączeniach.

Jeśli akumulator jest pełny, a powtarzają się problemy ze słabo działającym rozrusznikiem, należy w pierwszej kolejności sprawdzić jego połączenia. Straty energii na zanieczyszczonych zaciskach elektrycznych powodują rozładowywanie baterii.

Przeczytaj również:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia












Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (183)

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~elektryk Użytkownik anonimowy
~elektryk :
Brak zdjęcia ~elektryk Użytkownik anonimowy
Co za bzdury. napiecie ładowania powyżej 14,3 V jest juz ponad próg tzw. gazowania i jest dla akumulatora szkodliwe nie będzie działał dłużej. Podnoszenie napiecia powyzej tej granicy jest w prostownikach zwłaszcza prostych powszechne , pozwala szybko naładowac do pełna, ale za to gazują akumulator stwarzając powazne ryzyko wyrzucania masy czynnej z płyt i w konsekwencji utratę pojemności, Alternator samochodowy nie ma napiecia wiekszgo niż wspomniana granica własnie dlatego. Prawdą jest że bez podnoszenia nadmiernego napięcia naładowanie do pełna trwa bardzo długo ale przy okazji w miarę możliwości odsiarcza akumulator. Ładowanie jest zakończone gdy gęstość elektrolitu nie rosnie. To jedyna pewna metoda sprawdzenia tego. Współczesne "leniuchy" bezobsługowe tego nie zapewniają bo nie ma jak użyć miernika gęstości elektrolitu i są przeznaczone do krótkiej, prostej ekspolatacji i wyrzucenia. Pozatym gazowanie oznacza rozkład wody na wodór i tlen a to wiadomo czym grozi. Prawidłowe odpalanie innego samochodu na "pożyczony prąd" wyglada tak, że w samochodzie dawcy NIE racuje silnik dla ochrony alternatora przed prądami rozruchowymi odpalanego silnika, Alternator nie jest do tego przystosowany. W praktyce często to wytrzymuje, jednak ryzyko jest.
8 gru 10:10 | ocena: 83%
Liczba głosów:30
83%
16%
| odpowiedzi: 28      IP: 62.87.254.252
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~elektryk Użytkownik anonimowy
~elektryk
Brak zdjęcia ~elektryk Użytkownik anonimowy
do ~Konar:
Brak zdjęcia ~Konar Użytkownik anonimowy
8 gru 21:59 użytkownik ~Konar napisał:
do elektryka.. W prostownikach nie regulujemy napięcia tyko ustawiamy prąd ładowania. Akumulatory produkowane teraz są zamknięte i mówienie o gazie i regulacji napięcia to nieuctwo. Napisałeś jeszcze wiele głupstw ale już nie chcę mi się prostować. Odpala
Elektryk wyjaśnia. 1) Regulujemy TYLKO napięciem , żeby uzyskać zamierzony prąd na rezystancji/ impedancji odbioru/ akumulatora. Proste prostowniki nie mają wskażnika albo tylko Amperomierz co nie zmienia zasady działania, Dobre prostowniki odsiarczające albo automaty jak najbardziej kontrolują napięcie, Sam takie budowałem. 2) Akumulatory samochodowe są najwyżej "bezobsługowe" maja najczesciej korki pod nakleją i zawsze odpowietrzniki, Akurat wczoraj musiałem się dobrać do bezobslugowej Varty i dolać do skrajnych ogniw destylki bo odparowała, a akumulator nadaje się jeszcze do eksploatacji. Ładuje go teraz automatyczny prostownik impulsowy który całą procedurę ładowania i odsiarczania robi po KONTROLI NAPIECIA w trakcie ładowania . 3) Prąd rozruchu z reguły jest gwałtowny, duży, Do tego są przystosowane akumulatory ale nie alternator, dlatego moga paść diody prostownicze w samochodzie z pracującym silnikiem który "pożycza prąd" . Nie ośmieszaj się Konar. Zęby zjadłem na elektryce i prostej elektronice od 30 lat. Nie wypisuj bzdur jak się nie znasz bo wyrządzisz ludziom szkody jak cię posłuchają
9 gru 07:12 | ocena: 91%
Liczba głosów:35
91%
8%
| odpowiedzi: 17      IP: 62.87.254.252
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~lab Użytkownik anonimowy
~lab :
Brak zdjęcia ~lab Użytkownik anonimowy
akumulatory Gdy chodziłem do tak zwanej Pestki w Gdańsku a uczył mnie sam świętej pamięci prof. Dyrga który napisał książkę o akumulatorach
i ich ładowaniu uczył mnie tak ,że 1/10 pojemności jest to maxymalny prąd ładownia następnie są prądy ładowania Q/2 ładowanie przyśpieszone Q/4 normalne ładowanie najskuteczniejsze
gdyż im mniejszy prąd i dłuższy czas tym lepiej .To było w latach
70 tych ubiegłego wieku może uczyli inaczej.(Q pojemność akumulatora)
28 paź 13 15:41 | ocena: 97%
Liczba głosów:125
97%
2%
| odpowiedzi: 6      IP: 213.180.148.5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Rafał Użytkownik anonimowy
~Rafał
Brak zdjęcia ~Rafał Użytkownik anonimowy
do ~lab:
Brak zdjęcia ~lab Użytkownik anonimowy
28 paź 13 15:41 użytkownik ~lab napisał:
akumulatory Gdy chodziłem do tak zwanej Pestki w Gdańsku a uczył mnie sam świętej pamięci prof. Dyrga który napisał książkę o akumulatorach
i ich ładowaniu uczył mnie tak ,że 1/10 pojemności jest to maxymalny prąd ładownia następnie są prądy ładowania Q/
Masz absolutnie rację. Mnie uczyli w ten sposób, Przykład. Jak Tramwaj czy autobus zatrzyma się się na przystanku i drzwi się otworzą to gdy ludzie bez pchania się jeden za drugim wejdzie i stanie lub usiądzie w wolnym miejscu to wszystko się poukłada i ludzi wejdzie więcej niż jak by wszyscy w tym samym czasie zaczeli się pchać na chama i ludzi wejdzie mniej. To samo jest z ładowaniem akumulatora, NIŻSZY PRĄD ŁADOWANIA akumulator lepiej naładowany.
8 gru 19:49 | ocena: 100%
Liczba głosów:13
100%
0%
| odpowiedzi: 1      IP: 31.182.176.74
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~elektryk Użytkownik anonimowy
~elektryk
Brak zdjęcia ~elektryk Użytkownik anonimowy
do ~Konar:
Brak zdjęcia ~Konar Użytkownik anonimowy
9 gru 07:53 użytkownik ~Konar napisał:
Słuchaj no "DZIADKU" akumulatory które ładowałeś w maluchu, albo syrence 30 lat temu, może były gorszej jakości, może miałeś w maluchu aku od Jelcza, nie wiem co Ty tam wyprawiałeś i w jakie śmieszne rzeczy sie bawiłeś, ale prawa elektryki są jedne !!! N
Kończę temat. To nie ma sensu. Nie masz żadnej wiedzy za to dużo arogancji i wulgarności. Jakbyś się zajmował nowoczesnymi akumulatorami to byś wiedział że tam też cała kontrola polega na pomiarach napięcia, Sa do tego specjalizowane układy scalone jak choćby "staruszek" MAX 712/713, popularny bo dokładny w wykrywaniu załamania napięcia a wiec zatrzymania ładowania. A już li-jonowe - to podstawa. Ni-CD czy wodorkowe ładowarki automatyczne wykrywają (zwłaszcza przy szybkim ładowaniu konieczne- modelarstwo) tzw delta V czyli załamanie napiecia na ogniwie przy ładowniu (wyrównanie w przypdaku NI-Cd, spadek przy wodorkowych). kontrola napecia dlatego jest podstawą bo jest uniwersalna dla danego typu ogniw niezleżnie od pojemności, Kontrola prądowa jest potrzeba wtedy gdy mamy różne pojemności i chcemy np szybciej ładować duże pojemności aku. a jednocześnie nie "masakrować małego ogniwa mocna ładowarką. Tylko że to i tak nie temat do artykułu w którym było o samochodowych akumulatorach kwasowych, a tu d lat co do zasady niewiele sie zmieniło poza echnologia wykonania. Skutkuje to tymi samymi metodami obsługi
9 gru 08:38 | ocena: 93%
Liczba głosów:30
93%
6%
| odpowiedzi: 1      IP: 62.87.254.252
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Figaro Użytkownik anonimowy
~Figaro :
Brak zdjęcia ~Figaro Użytkownik anonimowy
Bardzo duzo błędów merytorycznych
"...Ponadto dobry prostownik, który ładuje baterię do pełna, pod koniec ładowania osiąga napięcie 2,7 V na ogniwo, czyli ok. 16 V."
To nie prostownik ma takie napięcie tylko naładowana bateria.
"Nie ma też konieczności odkręcania korków, jeśli mamy pewność, że nasza ładowarka ma małą wydajność i niskie napięcie ładowania służące bardziej konserwacji baterii niż pełnemu i szybkiemu naładowaniu."
Autor definitywnie myli napięcie z prądem. w elektrotechnice nie mówimy o napięciu konserującym baterię tylko o pradzie konserwującym - z reguły ok 300mA. Nie mówimy o napięciu ładowania tylko o prądzie ładowania.
Bardzo słaby artykuł. Nic nie ma o pojemności baterii i doborze do niego odpowiedniego prostownika. Jeśli do zwykłego małego akumulatora 45Ah- 60Ah wystarczy prostownik o wydajności 6-8 Amper , to do akumulatora 100Ah już nie wystarczy, tzn możemy go ładować , ale naładowanie potrwa ze 2 dni. Akumulatora ładuje się prądem 1/10 pojemności akumulatora, a czas ładowania 10 godzin.
Czyli do większego akumulatora np. od diesla musimy miec prostownik o większej wydajnosci prądowej
I jeszcze raz proszę nie mylcie napięcia z prądem.
8 gru 16:07 | ocena: 87%
Liczba głosów:39
87%
12%
| odpowiedzi: 8      IP: 84.10.89.221
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~SIA Użytkownik anonimowy
~SIA :
Brak zdjęcia ~SIA Użytkownik anonimowy
10 lat ten sam akumulator VARTA Silver to kwestia odpowiedniego alternatora tj. napięcia ładowania i oczywiście dobrego akumulatora...Oryginalny regulator ma 14V i przy tym napięciu akumulator jeszcze dobrze się ładuje ale za to nie gazuje ( nie ucieka woda z elektrolitu), żarówki się nie palą. Nowy regulator ze szczotkotrzymaczem w sklepie był na napięcie 14,7V. Nie kupiłem , zdecydowałem się na wymianę szczotek w starym bo przy większym napięciu pewnie staruszek akumulator by padł dość szybko. Należy dodać, że spadek napięcia ładowania tylko o 0,5V tj. 13,5V powoduje już trwałe niedoładowanie akumulatora i przedwczesne zużycie. Trzeba dbać o jakość połączeń, klemy akumulatora, przewód masy, główny przewód alternatora. Styki muszą być czyste.
7 lis 13 11:14 | ocena: 91%
Liczba głosów:24
91%
8%
| odpowiedzi: 1      IP: 213.180.148.5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~butch Użytkownik anonimowy
~butch :
Brak zdjęcia ~butch Użytkownik anonimowy
na zdjęciu widzimy sytuację niebezpieczną... Nie ruszamy zacisków prądowych w czasie ładowania, najpierw odłączamy prostownik od sieci! Większość wybuchów to skutek zaiskrzenia na słupkach, a nie papierosa. Widziałem nie jeden wybuch akumulatora, z dużego, od ciężarówki, potrafi zostać samo denko. Wodór lubi się łączyć z tlenem, nic nie poradzimy, musimy uważać.
6 lut 08:52 | ocena: 96%
Liczba głosów:30
96%
3%
| odpowiedzi: 1      IP: 213.180.148.5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~wwk Użytkownik anonimowy
~wwk :
Brak zdjęcia ~wwk Użytkownik anonimowy
Masz rację,tylko dla Masz rację,tylko dla akumulatora 70ah Max prąd ładowania powinien wynosić 7amperów.Czasami są prostowniki z opcją szybkiego ładowania,polega to na tym iż akumulator jest ładowany wyższym prądem , awaryjnie można się zdecydować na taką opcję,lecz skraca to zywotność aku.Mogą się pokrzywić płyty(wiekszy prąd więcej ciepła) ołów jest b.miekki.Należy również uważać aby nie przedłuzac bez potrzeby okresu ładowania.Po na ładowaniu gdy nie odłaczymy aku od prostownika, pod względem elektrycznym juz nic sie nie dzieje.nie da die naładować więcej niz wnosi pojemność. Akumulator nie bedzie lepiej kręcił jeżeli zostawimy go dłużej pod prostownikiem, gdy jestjuż naładowany.Dalej będzie się tylko gazował i wydzielał wodór. Takie gazowanie ,podobne jest do gotowania.Płyty akumulatora są wypełnione specjalną pastą. (Wygląda to jak sprasowany piasek)I taki gotujący sie akumulatormoże tę pastę z płyt wypłukać.w rezultacie może nastąpić zwarcie wewnetrzne,lub obniży się pojemność akum.Będzie miał mniej ah.Również przy odpalaniu innego samochodu przewodami możemy uszkodzic swój aku.Jezeli odpalany pojazd będzie brał zbyt wiele prądu to prąd płynący w naszym akumulatorze podgrzeje płyty (zwykle dwie skrajne) i je powygina.Wcześniej czy pózniej nastąpi zwarcie i aku do wymiany.
15 lut 12 20:24 | ocena: 77%
Liczba głosów:22
77%
22%
     IP: 87.206.221.12
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~inż. elektryk Użytkownik anonimowy
~inż. elektryk
Brak zdjęcia ~inż. elektryk Użytkownik anonimowy
do ~Konar:
Brak zdjęcia ~Konar Użytkownik anonimowy
8 gru 21:59 użytkownik ~Konar napisał:
do elektryka.. W prostownikach nie regulujemy napięcia tyko ustawiamy prąd ładowania. Akumulatory produkowane teraz są zamknięte i mówienie o gazie i regulacji napięcia to nieuctwo. Napisałeś jeszcze wiele głupstw ale już nie chcę mi się prostować. Odpala
A jak według ciebie, "specjalisto", regulujemy prąd, przy stałym oporze? Kto tutaj nie zna prawa Ohma? Tylko zmieniając napięcie ładowania możesz regulować prąd. Dla przykładu - napięcie 12 V wywoła w oporniku 1 Ohma prąd 12 A. Ten sam opornik podłączony do napięcia 13 V da prąd 13 A. Prościej wytłumaczyć nie można. Wiesz co, nawet anonimowo wstydziłbym się pisać bzdury.
10 gru 17:08 | ocena: 85%
Liczba głosów:7
85%
14%
| odpowiedzi: 4      IP: 93.96.229.215
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Przeczytaj również

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej