CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.264.494.091.39
Średnio4.464.714.281.97
Najdrożej4.794.994.762.29

Jak walczyć z wilgocią w aucie?

1 lut, 14:42
Udostępnij
0
Skomentuj

Duże wahania temperatury, śnieg wnoszony na butach do wnętrza auta, oblodzone wloty układu wentylacyjnego – to wszystko sprawia, że wewnątrz samochodu może zrobić się naprawdę mokro

Zaparowane szyby, nieprzyjemny smród stęchlizny we wnętrzu, kłopoty z elektroniką, rdza – to wszystko efekty problemów z nadmiarem wilgoci w aucie, które z reguły nasilają się, kiedy robi się chłodno. No cóż, to czysta fizyka. Chłodne powietrze jest w stanie zmagazynować znacznie mniej pary wodnej od powietrza rozgrzanego. Kiedy powietrze się ochładza, zawarta w nim woda nie znika, lecz się skrapla.

Do wnętrza samochodu trafia mnóstwo wilgoci – nie chodzi tu tylko o śnieg, który zimą wnosimy na butach, lecz także o olbrzymie ilości pary wodnej w powietrzu wydychanym przez pasażerów i o wodę, która dostaje się do kabiny przez uszkodzone uszczelki. Dopóki jest ciepło, wentylacja działa poprawnie i regularnie korzystamy z klimatyzacji, która skutecznie osusza powietrze, problemu zwykle nie ma, chyba że woda do kabiny leje się litrami. Za to zimą wilgoć tak łatwo z wnętrza samochodu nie znika.

Źródłem problemów, obok praw fizyki, są też zwykłe zaniedbania eksploatacyjne i złe nawyki użytkowników aut. Często wystarczą naprawdę proste i niemal bezkosztowe zabiegi, żeby pozbyć się nadmiaru wilgoci z samochodu. Pierwsza rzecz do sprawdzenia to filtr kabinowy – jeśli jest zapchany brudem, cyrkulacja powietrza staje się zakłócona i o skutecznym przewietrzaniu wnętrza nie ma co marzyć.

Drugi typowy problem zimą to... niechlujne odśnieżanie. Kierowcy bardzo często usuwają śnieg i lód tylko z szyb, a pozostawiają jego grubą warstwę na podszybiu, tam, gdzie przeważnie znajdują się wloty powietrza do układu wentylacyjnego – jeśli nie odśnieżycie kratek, efekt będzie taki, jakby włączyć wentylację w trybie obiegu wewnętrznego, i na zimnych szybach będzie się skraplała para wodna z powietrza.

Warto też zaglądać w zakamarki wnętrza i regularnie się upewniać, czy nie zbiera się w nich woda – kiedy jest zimno, sztywnieją uszczelki i znacznie słabiej chronią wnętrze przed przedostawaniem się do niego wody.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (60)

No photo
No photo ~denon Użytkownik anonimowy
~denon :
No photo ~denon Użytkownik anonimowy
Dużo rad ale pierwsza i podstawowa, wręcz niezastąpiona. Włączajcie ogrzewanie, tak po prostu, kto nie włącza ogrzewania ten ma wilgoć w aucie. Nawiew i ciepło, wpierw na szybę potem na nogi, samochód regularnie wygrzewany jest suchy i nie śmierdzi. Warto zaglądać pod dywaniki i gdy nie wieziemy pasażerów odsłaniać je aby wilgoć odparowywała.
3 lut 17:18 | ocena: 100%
Liczba głosów:21
100%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KD Użytkownik anonimowy
~KD :
No photo ~KD Użytkownik anonimowy
Moim zdaniem niezależnie od tego, czy to w domu czy nawet w samochodzie, dobrze jest jednak zawsze posiadać przede wszystkim czujnik, a najlepiej żeby był do temperatury i wilgoci w jednym urządzeniu za te 50-60 zł z marketu i po prostu w miarę możliwości na bieżąco monitorować czy wilgoć w pomieszczeniu zbliża się do tego niebezpiecznego poziomu 70%, gdy w łazience/kuchni/aucie zaczyna powoli wszystko być mokre, to wtedy po prostu krótko, ale intensywnie pomieszczenie przewietrzyć. W samochodzie podczas jazdy oprócz włączonego wentylatora i najlepiej skierowanego właśnie na szyby jak tu napisano można np. jeszcze zrobić w jednym oknie mikrowentylację na 0,5-1cm, czyli minimalnie otworzyć okno i już jakaś cyrkulacja powietrza będzie podczas jazdy bez większego wpuszczania chłodu do środka. A w mieszkaniu natomiast używam zwykły wentylator, który od czasu do czasu wystawiam dosłownie na zewnątrz i zaciągając do środka nazwijmy to oczywiście „świeże powietrze” 130W wentylatorem skierowanym śmigłem w stronę mieszkania, to dosłownie w 3-4 minuty poziom wilgoci spada z np. 70% do 38-40% i po zakończeniu takiego wietrzenia wilgotność znowu trochę wzrasta, a to że temperatura spadnie nawet chwilowo o te 2 stopnie, to nie problem bo tak krótkie wietrzenie, ale intensywne nie wychłodzi całego mieszkania i dość szybko po zamknięciu okien/drzwi balkonowych temperatura i wilgotność się unormuje, a nawet będzie przyjemniejsza dla ciała i umysłu. Myślę, że w samochodzie również można by zastosować podobny zabieg i w miarę możliwości od czasu do czasu wnętrze auta przewietrzyć intensywnie i zresztą dokładnie osuszyć właśnie takim zwykłym wentylatorem/cyrkulatorem „wtłaczając” w każdy zakamarek świeże i suche powietrze, bo i nawet bardzo wilgotne i zagrzybiałe ściany w łazience, czy kuchni można, a najlepiej jeszcze po użyciu środka grzybobójczego, w ciągu kilkunastu, a być może nawet kilkudziesięciu godzin osuszyć cyrkulatorem dosłownie do samego końca beznadziejnie wilgotne ściany, ale i przy okazji pamiętać, że całe pomieszczenie na bieżąco też trzeba wietrzyć bo wilgoć ze ścian znajduje się wtedy w powietrzu, co widać jak na dłoni na czujniku wilgoci. Jak na dłoni również widać dzięki takiemu czujnikowi, jak stosunkowo szybko rośnie poziom wilgoci, gdy suszymy ubrania w mieszkaniu, albo jak gwałtownie rośnie gdy gotujemy i para wodna z garów połączona z np. 3-4 palnikami gazowymi potrafi po kilkudziesięciu minutach np. takiego dość intensywnego gotowania podnieść wilgotność do 85-90% - tyle sam u siebie widziałem, więc nawet nie wiem jaki może być rekord. O gazie wspomniałem również bo niektórzy nie wiedzą i dogrzewają się w nieogrzewanych kuchniach kuchenkami gazowymi, a to jest w rzeczywistości cichy producent wilgoci i to w jakim tempie ją produkuje, to jak zobaczyłem na czujniku co się dzieje, to byłem bardzo mocno zaskoczony, że w ciągu kilkunastu-kilkudziesięciu minut wzrosło nawet o 15-20% i szło by oczywiście dalej gdyby tych gazów nie wyłączyć. Prawda jest niestety taka, że prawdopodobnie w większości jednak przypadków gdy mamy do czynienia z grzybem wewnątrz mieszkania, to przyczyną jest przede wszystkim sam człowiek i jego styl życia, a nie wina wszystkiego innego tylko nie jego samego. A przecież wystarczy tylko pilnować co najmniej jednego z dwóch czynników, czyli albo temperaturę na poziomie minimum 18-19 st.C, albo wilgotność najlepiej maks. 60-65%, albo najlepiej pilnować jedno i drugie i nic nie będzie wtedy już śmierdziało, grzyb nie będzie się wiecznie odradzał, a my będziemy do końca świata żyli już zawsze tylko zdrowi i szczęśliwi.
3 lut 16:33 | ocena: 74%
Liczba głosów:19
74%
26%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~corsarz Użytkownik anonimowy
~corsarz :
No photo ~corsarz Użytkownik anonimowy
Z autopsji, cyklicznie włączam klimę, a to skutecznie usuwa nagromadzoną wilgoć w kokpicie.Druga korzyść to smarowanie agregatu, co jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania tego urządzenia.Pozdrawiam!
3 lut 15:00 | ocena: 100%
Liczba głosów:14
100%
0%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~sD Użytkownik anonimowy
~sD :
No photo ~sD Użytkownik anonimowy
Cyt. "No cóż, to czysta fizyka. Chłodne powietrze jest w stanie zmagazynować znacznie mniej pary wodnej od powietrza rozgrzanego"
Nie wiem jakiej fizyki się uczyliście ale i ciepłe i zimne powietrze nie magazynuje pary wodnej. Para wodna jako, woda w stanie gazowym ma swoje właściwości. Przy pewnych odpowiednich warunkach zmienia ona tylko swój stan skupienia między innymi dzięki chłodnemu powietrzu. Ale w przypadku zamkniętego pojemnika i odpowiedniemu ciśnieniu nawet w ciepłym powietrzu wytrąci się woda. To jest właśnie fizyka na poziomie chyba gimnazjalnym choć ja to miałem w podstawówce.
3 lut 14:28 | ocena: 68%
Liczba głosów:34
68%
32%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~rex Użytkownik anonimowy
~rex :
No photo ~rex Użytkownik anonimowy
Najpierw należy sprawdzić czy jest sprawne przełączanie które zmienia nawiew powietrza zewnętrznego na wewnętrzną cyrkulację. Bardzo często przyczyną wilgoci wewnątrz kabiny jest włączona wewnętrzna cyrkulacja o czym kierowca nawet nie wie, gdy jest wadliwy mechanizm który tym steruje.
3 lut 14:02 | ocena: 88%
Liczba głosów:26
88%
12%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Xxxxxx Użytkownik anonimowy
~Xxxxxx :
No photo ~Xxxxxx Użytkownik anonimowy
A wystarczy przy minusowej temperaturze po zatrzymaniu otworzyć wszystkie drzwi i przewietrzyć auto , wyrównać temperaturę w aucie z otoczeniem i będzie ok. Brak zamarzniętych od środka szyb . Stosuje te metodę od dawna i się sprawdza
2 lut 14:57 | ocena: 93%
Liczba głosów:46
93%
7%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~działa Użytkownik anonimowy
~działa :
No photo ~działa Użytkownik anonimowy
Kupić żwir silikonowy dla kota, kosztuje grosze. Garść wsypać do otwartego pojemnika czy w skarpetę i wsunąć pod fotel. Zmieniać co tydzień. Wyciągnie wszystko.
3 lut 14:54 | ocena: 84%
Liczba głosów:19
84%
16%
| odpowiedzi: 9
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~koko$ Użytkownik anonimowy
~koko$ :
No photo ~koko$ Użytkownik anonimowy
Najczęściej przyczyną stale wilgotnych szyb w aucie jest nie domykająca sie klapa sterująca nawiewem powiertza " z zewnątrz/ wewnętrzny obieg".
Prawie wszyscy producenci aut stosują do sterowania tej klapy silniczek elektryczny bez krańcówek. Silniczek jest ciągle pod napięciem i dociska klapę do krawędzi wlotu- co po jakimś czasie powoduje jego przegrzanie i - albo uszkodzenie albo maggnes się z obudowy odkleja i zmienia pozycję.
Sam to przerabiałem w Oplu Zafira.
3 lut 16:24 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jarzombek Użytkownik anonimowy
~Jarzombek
No photo ~Jarzombek Użytkownik anonimowy
do ~działa nawalone:
No photo ~działa nawalone Użytkownik anonimowy
3 lut 17:15 użytkownik ~działa nawalone napisał
ale w prawa czy w lewą skarpetę?
nieistotne; ważne, żeby piasku nie sypać do rajstop...
3 lut 17:19 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Boss Użytkownik anonimowy
~Boss :
No photo ~Boss Użytkownik anonimowy
Beznadziejny artykul.
3 lut 15:28 | ocena: 68%
Liczba głosów:25
68%
32%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Jak walczyć z wilgocią?

Duże wahania temperatury, śnieg wnoszony na butach do wnętrza auta, oblodzone wloty układu

wentylacyjnego – to wszystko sprawia, że wewnątrz samochodu może zrobić się naprawdę mokro.

Jak walczyć z wilgocią w aucie? (slajd 1 z 12)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego