CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.304.424.111.95
Średnio4.554.664.302.08
Najdrożej4.784.954.592.32

Najlepsze wolnossące benzyniaki ostatnich lat

6 lip, 09:10
Udostępnij
0
Skomentuj

Mniejsza moc z litra, ale wyższa trwałość – oto charakterystyka silnika wolnossącego na tle jednostki z turbo. Warto taki silnik w ogóle rozważać?

Turbodoładowany benzyniak o małej pojemności w stosunku do generowanej mocy, np. 1,2 l/110 KM, daje sobie radę nawet pod maską dość dużego samochodu: chętnie wkręca się na wysokie obroty, a podkręcony wysokim ciśnieniem doładowania ciągnie mocno do przodu. Van z silnikiem 1.2? To możliwe!

Gdybyście zechcieli takim samochodem oszczędzać paliwo, to teoretycznie jest to możliwe: trzymając się niskich obrotów, jakie jeszcze 10-15 lat temu mogły przeżyć wyłącznie turbodiesle, spalanie okazuje się minimalne – niedużo wyższe do tego, co oferuje przeciętny diesel. Niestety, w tym momencie wkracza praktyka i wszystkie założenia biorą w łeb: mały, wysilony silnik, który nieustająco wkręcamy na wysokie obroty i trzymamy pod obciążeniem zbliżonym do maksymalnego, spala więcej paliwa niż 2 razy większy silnik wolnossący; z kolei, gdy próbujemy oszczędzać paliwo, samochód po prostu nie jedzie, pasażerowie mają odruch, by wyjść z auta i je popchnąć.

W normalnych warunkach zauważamy, że mały, podkręcony silnik jest bardzo wrażliwy na warunki jazdy: gdy jedziemy powoli, w gęstym, ale jednostajnym ruchu, spala naprawdę mało; gdy poruszamy się w miejskim ruchu interwałowym, a w dodatku jedziemy sprawnie (co nie znaczy wcale, że szybko), spalanie gwałtownie rośnie. Do tego dochodzą usterki, które w wysilonych silnikach pojawiają się szczególnie często.

I tak, wiele spektakularnych wpadek zaliczyły benzyniaki 1.2, 1.4, 1.8 i 2.0 TSI (Grupy VW), poważne niedomagania do dziś trapią benzyniaka 1.6 THP (PSA i BMW). A przecież jednostki te wygrywały konkursy na najlepsze silniki roku i zbierały wiele nagród. Na tym tle dobry silnik wolnossący zachowuje się o wiele „równiej” i bardziej przewidywalnie: możliwe oszczędności nie są tak duże jak silnika po kuracji zmniejszającej, ale w praktyce średnia wychodzi nie gorsza, lecz czasem lepsza; maksymalne osiągi auta są niższe, ale te użyteczne – podobne; silnik wolnossący równomierniej rozwija moc i jest w warunkach miejskiego korka napędem o wiele mniej męczącym.

Warto jednak mieć świadomość, że rozwój silników wolnossących nie zatrzymał się, jak niektórzy uważają, w połowie lat 90., lecz trwa do dziś. Faktem jest, że wśród popularnych aut na placu boju pozostała już właściwie tylko Mazda – w pozostałych przypadkach (także w Toyocie i w Hondzie) silnik wolnossący jest już technologią „na wymarciu”, pomijając napędy hybrydowe, w których benzyniak bez turbo to norma. Natomiast japońskie silniki Mazdy, producenta, który, przynajmniej w deklaracjach, stawia zdecydowanie na trwały napęd wolnossący, sprawdzają się zadziwiająco dobrze. Niejeden właściciel auta z 2-litrowym nowoczesnym benzyniakiem bez turbo deklaruje, że z łatwością osiąga spalanie rzędu 6 l/100 km, bez dużego ograniczania się podczas jazdy, jednocześnie nie mając problemów z całą masą awaryjnego osprzętu.

Silnik 2.0 serii R Hondy to udany i solidny napęd. Silnik 2.0 serii R Hondy to udany i solidny napęd. Foto: Auto Świat

Przede wszystkim o napędzie wolnossącym powinni myśleć nabywcy aut z drugiej ręki. Po pierwsze, wśród kilkuletnich samochodów wybór jednostek wolnossących jest większy, a po drugie, kupując używane auto z wysiloną jednostką napędową, bierzemy je na utrzymanie właśnie w chwili, gdy należy spodziewać się pierwszych poważnych usterek. Umówmy się: jeśli silnik zaczyna się psuć w ciągu pierwszych 3 lat eksploatacji czy przed pokonaniem 150 tys. km, to znaczy, że jest to konstrukcja wybitnie niedopracowana lub mająca może i jedną, ale poważną wadę wrodzoną. W kolejnych latach eksploatacji ryzyko usterek (czy to łańcuchowych napędów rozrządu, zmiennych faz rozrządu czy też turbosprężarek) gwałtownie rośnie.

Warto jednocześnie mieć świadomość tego, że w skomplikowanych, wysilonych benzyniakach nie ma tanich napraw, chyba że dotyczą niegroźnych awarii osprzętu, np. czujników. Jeśli chodzi o naprawy jednostek wolnossących, to w przypadku najprostszych i stosunkowo najsłabszych silników, jak np. 102-konna jednostka VW o poj. 1.6, to należą one do prostych. W przypadku bardziej wysilonych jednostek ze skomplikowanymi układami zmiennych faz rozrządu może być różnie, jakkolwiek praktyka wykazuje, że tam, gdzie nie ma turbo, koszty napraw i natężenie usterek są niższe niż w silnikach, które są bardziej wysilone. A prawda jest taka, że niczym się tak łatwo i tanio nie podkręca osiągów jak turbosprężarką.

Wśród silników wolnossących stosowanych w ostatnich latach w popularnych autach wybór okazuje się dość duży. Skupiliśmy się na motorach od 1.4 do nieco ponad 2.0 l. Proste i tanie w naprawach motory znajdziecie pod maskami aut Grupy VW (1.4 16V i 1.6 8V), Opla (1.6 i 1.8 Ecotec), a także koncernu PSA (1.6 TU5 i 2.0 EW) – konstrukcje tych silników pamiętają jeszcze lata 90. XX w. Zaawansowane wiekowo są też benzyniaki Forda (1.6 Zetec i 2.0 Duratec) oraz BMW (2.0 N46, a także 2.5 i 3.0 M54). Natomiast bardzo korzystnie – pod względem trwałości i wieku – wypadają jednostki wolnossące stosowane w autach japońskich.

Większość z nich debiutowała w połowie zeszłego dziesięciolecia, niektóre do dziś są w ofercie. Oprócz wspomnianej Mazdy dotyczy to także Nissana (motory 1.6 HR i 2.0 MR; na rynku od 2006 r.) oraz Toyoty (typoszereg ZR debiutujący w 2007 r.; pojemności: 1.6, 1.8 oraz 2.0). Solidne benzyniaki bez turbo znajdziecie również pod maskami kilkuletnich aut Hondy, Mitsubishi, Lexusa, a także Subaru. Czy silniki wolnossące pójdą na dobre w odstawkę? Czas pokaże, wiele będzie zależało od norm emisji spalin, a ściślej samych pomiarów. Jeśli zostaną urealnione, jednostki tego typu mogą szybko się odrodzić, jeśli nie – umrą śmiercią naturalną.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (52)

No photo
No photo ~Nick Użytkownik anonimowy
~Nick :
No photo ~Nick Użytkownik anonimowy
Politycy to idioci. I z tego zalozenia wyszli producenci samochodow w Europie.
Politycy bredza o ochronie srodowiska, nakladaja podatki od pojemnosci silnikow, to producenci robia male silniki i udaja ze te sa lepsze dla srodowiska.
A jak nie sa lepsze to sie poprawi softwarem.
I idioci by sie cieszyli do dzis, gdyby nie jakis amerykanin, ktory bezczelnie ujawnil prawde.
Teraz chca samochodow elektrycznych.
Fajnie, ale jak chce pojechac wiecej niz 300 km to chyba nie na prunt?
No bo i wrocic bylo by tez dobrze, Ale akumulatory niestety trzeba pare godzinek ladowac. Szczegolnie przy -15° Celsjusza.
Wiec bede musial miec 2 auta - jedno w miescie i jedno do dluzszych podrozy. To super ekologiczne rozwiazanie!
Poza tym wszystkie ciezarowki, autobusy, dostawczaki, lokomotywy, maszyny drogowe i statki to diesle.
I co z tym fantem zrobic?
Jedna polityczna idiotka we Wiedniu chce propagowac rowerowe riksze.
Pozostawiam ten drastyczny objaw choroby psychicznej bez komentarza.
14 lip 14:53 | ocena: 96%
Liczba głosów:23
96%
4%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~123 Użytkownik anonimowy
~123
No photo ~123 Użytkownik anonimowy
do ~as:
No photo ~as Użytkownik anonimowy
6 lip 20:28 użytkownik ~as napisał
1.4 16v 95KM niezawodny silnik, ten sam z turbiną 1.4 t-jet jeden z lepszych jaki wyprodukowano w dobie downsizingu, ale to tylko fiat więc jest zły.
no i "nowoczesny" 1,4 MA2 - 140km, a dalej wtrysk pośredni, mniejsze spalanie niż t-jet. Oczywiście jest też różnica w module MA - więc wymiana oleju na czas to obowiązek.
W najgorszym scenariuszu i tak naprawa takiego cuda będzie dużo niższa niż np. prawie każdego automatu w samochodach premium sprowadzonego w stanie igła. Ale i tak Janusze wolą 4 letni wrak, zamiast nowy porządny samochód w tej cenie.
15 lip 06:57 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~RobertAW Użytkownik anonimowy
~RobertAW :
No photo ~RobertAW Użytkownik anonimowy
Generalnie patrząc, w Europie (nie licząc Azji) najlepsze silniki produkował Fiat, pluły olejem z każdej strony, kaszlały i gwizdały ale pracują do bólu, bez kosmicznych usterk. Natomiast najwiecej wadliwych i drogich w naprawach silników produkuje VAG, mowa o okresie od około 2000r. To co się dzieje u VAGa to jakaś kpina! patrząc 20 lat wstecz aż serce boli.
7 lip 07:10 | ocena: 94%
Liczba głosów:35
94%
6%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Adamz1985 Użytkownik anonimowy
~Adamz1985 :
No photo ~Adamz1985 Użytkownik anonimowy
Przesiadlem się z 1.6 tdi na 1.6 mpi. Dwa takie same auta, skoda Octavia. Myślałem,że będę mulowaty. Narazie jestem zachwycony. Cichy napęd, bez wibracyjny, i sie zbiera z niskich obrotów. Jest dość dynamiczny jak na wolnossacy motor. Oczywiście jest w gazie i spała mi od 8 do 9 l/100 km. Do tego wizja tanich napraw oraz długowieczności. Auto ma dopiero 50 tyś km przejechane. Narazie mimo wielkiej sympatii do diesla odstawiam je na bok. Benzyna z gazem narazie wygrywa.
23 lip 19:22 | ocena: 78%
Liczba głosów:9
78%
22%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~as Użytkownik anonimowy
~as :
No photo ~as Użytkownik anonimowy
1.4 16v 95KM niezawodny silnik, ten sam z turbiną 1.4 t-jet jeden z lepszych jaki wyprodukowano w dobie downsizingu, ale to tylko fiat więc jest zły.
6 lip 20:28 | ocena: 94%
Liczba głosów:32
94%
6%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~pyton Użytkownik anonimowy
~pyton :
No photo ~pyton Użytkownik anonimowy
a silniki FCA czy koreańców to nie istnieja?
6 lip 13:42 | ocena: 100%
Liczba głosów:19
100%
0%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~rybarybis Użytkownik anonimowy
~rybarybis :
No photo ~rybarybis Użytkownik anonimowy
Autor artykułu chyba zapomniał doskonałych o wolnossących jednostkach Suzuki o pojemnościach 1.2 (nowe - Baleno, Ignis i Swift) i 1.6 (Vitara i S-cross). Są superwytrzymałe i bardzo oszczędne. Silnik 1.2 Dualjet ma bardzo niską emisję CO2, znacznie niższą niż obecne "zdownsizingowane" benzyniaki (o dieslach nie wspomnę), a przy tym pali mniej benzyny. Pominięcie Suzuki w tym zestawieniu to duże niedpoatrzenie autora, ponieważ są to silniki prostsze niż Mazdy, bo mają wielopunktowy wtrysk paliwa, a nie - jak Mazda - bezpośredni.
19 sie 15:40 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~max Użytkownik anonimowy
~max :
No photo ~max Użytkownik anonimowy
Mam 2 wolnossace 3,7 w Mazdzie i Infiniti i nie wiem co to usterka chociaz jezdze bardzo duzo. Pewnie ze pala od 12L do 17L LPG ale maja 280 i 320 KM. Radosc z jazdy i odejscia na autostradach czy przy wyprzedzaniu sa bezcenne;)
14 lip 10:01 | ocena: 75%
Liczba głosów:16
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~olo Użytkownik anonimowy
~olo
No photo ~olo Użytkownik anonimowy
do ~pyton:
No photo ~pyton Użytkownik anonimowy
6 lip 13:42 użytkownik ~pyton napisał
a silniki FCA czy koreańców to nie istnieja?
nie wykupili reklamy
6 lip 15:40 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~afr Użytkownik anonimowy
~afr :
No photo ~afr Użytkownik anonimowy
śmieszą mnie ludzie którzy wybierają benzynę zamiast diesla bo jest tańsza w utrzymaniu i idą kupić VW w TSI albo inne rozpadające się łajno
14 lip 11:48 | ocena: 71%
Liczba głosów:24
71%
29%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Dobre silniki w BMW

Trwałości benzyniaków BMW oferowanych w młodszych modelach dzielimy na dwa etapy: lepszy, przypadający na lata 2000-2007, i gorszy – po 2006 r., kiedy jednostki wyposażono w bezpośredni wtrysk paliwa. Starsze wersje nieco więcej palą, ale uchodzą za solidne i trwałe (dotyczy to szczególnie odmiany R6 o kodzie M54 – szczerze polecamy!), młodsze są znacznie oszczędniejsze, jednak ich trwałość pozostawia sporo do życzenia, m.in. psują się wtryskiwacze, pompy wysokiego ciśnienia oraz cewki zapłonowe. Do tego wyższe są koszty części i robocizny.

Najlepsze wolnossące benzyniaki ostatnich lat (slajd 1 z 32)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego