Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.474.734.281.99
Średnio4.664.834.562.15
Najdrożej4.894.894.792.29

Nissan Juke Nismo RS | Długi dystans | Część 4

21 sty, 17:07
Udostępnij
0
Skomentuj

Najwyższa pora przetestować Nissana Juke Nismo RS w sportowych warunkach. Sprawdzian odbył się na Torze Łódź. Zapraszamy do kolejnego odcinka testu długodystansowego.

Nismo dla Nissana to taki odpowiednim AMG dla Mercedesa albo dywizji M dla BMW. Fabryczny tuner, który przygotowuje najbardziej pikantne wersje bazowych modeli. Oprócz mocniejszego silnika te sportowe odmiany zazwyczaj mają też kompletnie inne zawieszenie, układ hamulcowy, usztywnioną karoserię, sportowe dodatki nadwozia i bogatsze wyposażenie. Sieją postrach na ulicach, ale mogą też dostarczyć adrenaliny na torze wyścigowym. Czy tak jest w przypadku Nissana Juke Nismo RS?

Zacznijmy od sprawdzenia listy. Mocny silnik? Jest. Usportowione zawieszenie? Jest. Usztywniona karoseria? Jest. Mocniejsze hamulce? Też są. Pakiet stylistyczny i bajery wewnątrz? Wszystko na pokładzie. Do charakteru nie pasuje mi jedynie bezstopniowa skrzynia CVT. Co prawda można symulować w niej zmiany biegów (aż osiem) za pośrednictwem łopatek przy kierownicy, ale to tylko sztuczny efekt nieznacznie wpływający na samą jazdę. W ofercie występuje też tradycyjna przekładnia manualna o sześciu przełożeniach. Dostępna jest jednak wyłącznie z napędem na przednią oś.

Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Na oficjalnej stronie Nissana w zakładce Juke Nismo RS trafiam na następującą informacje: „Nie istnieją lepsze warunki testowe niż tor wyścigowy. W rywalizacji pojawiają się poważne wyzwania. Wygrana stanowi kulminacyjne osiągnięcie. Od 1984 r. Nismo – dział sportów motorowych firmy Nissan – kieruje się niezależną myślą technologiczną, mając tylko jeden cel: optymalne osiągi dla Nissana.”

Po przeczytanie pomyślałem sobie „skubani, mają rację” i zastanawiałem się już tylko nad tym, gdzie i kiedy będę mógł przetestować Juke'a Nismo RS w bojowych warunkach. Okazja przytrafiła się dość szybko podczas realizacji programu Szymona Sołtysika i Gosi Rdest Auto Świat GO. Odwiedziłem ich na Torze Łódź i w wolnej chwili od zdjęć wskoczyłem kilka razy na nitkę toru zbadać czy zespołowi Nismo pracującemu nad Jukiem rzeczywiście przyświecał tylko jeden cel: optymalne osiągi dla Nissana.

Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Przed wjazdem na liczący ok.1200 metrów długości tor sprawdzam czy wszystkie ustawienia elektroniki znajdują się w pozycji pozwalającej wycisnąć siódme poty z Juke'a. W gruncie rzeczy sprowadza się to do wyboru trybu jazdy „Sport” za pośrednictwem przycisku D-Mode. Wpływa on na pracę przepustnicy gazu (jest bardziej bezpośrednia), zachowanie skrzyni CVT (silnik utrzymuje na wyższych obrotach i symuluje zmianę biegu szarpnięciem całego auta) oraz układ kierowniczy (ma stać się sztywniejszy). Dodatkowo pozwoliłem sobie wyłączyć kontrolę trakcji.

Pierwsze rozgrzewkowe okrążenie dało mi znać o sztywności karoserii Juke'a. Uważam, że to bardzo ważny element wpływający nie tylko na bezpieczeństwo (auto jest bardziej bezpośrednie i przewidywalne w prowadzeniu), ale też na osiągi i zachowanie samochodu. W tej kwestii nie mam nic do zarzucenia Nissanowi. Na drugim okrążeniu pozwoliłem sobie pojechać nieco szybciej. A później było już tylko z górki. W pierwszej „sesji treningowej” przejechałem około dziesięciu kółek i nasunęły mi się następujące wnioski.

Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Silnik 1.6 z turbodoładowaniem o mocy 214 KM jest wystarczający do japońskiego crossovera. Dynamicznie rozpędza auto i wysokie prędkości szybko pokazują się na prędkościomierzu. Co może zadziwiać, to przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynoszące 8 sekund (zupełnie nieodczuwalne). Na dzisiejsze standardy szału to nie robi. Tym bardziej, że wersja z manualem jest o 1 sekundę szybsza. Nie mniej na łódzkim torze taki motor w zupełności daje podstawy do dobrej zabawy.

Tę zabawę ogranicza jednak przekładnia CVT. W poprzednim odcinku wspominałem, że do jazdy w mieście takie rozwiązanie jest jak najbardziej w porządku. Po prostu wrzucamy D, wciskamy gaz i jedziemy. Pisałem też, że nieco kłopotliwa staje się skrzynia podczas jazdy prędkościami autostradowymi oraz w momencie dynamicznego przyspieszania. Powodem jest głównie emitowany przez silnik hałas. Powyżej 4000 obr/min. motor brzmi jak drąca się wniebogłosy krowa uciekająca przed rzeźnikiem. Nieszczelne wyciszenie Juke'a dodatkowo pogłębia ten efekt. Jestem przekonany, że w wersji z manualem wrażenia akustyczne są dużo bardziej atrakcyjne.

Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Powracając do pracy skrzyni CVT na torze wyścigowym mam krótkie podsumowanie: nie do tego została ona stworzona. Problem pojawia na wejściu jak i wyjściu z zakrętu. W pierwszej fazie nie możemy liczyć na dodatkowe hamowania silnikiem i utrzymanie go na takich obrotach na jakich chcielibyśmy pokonać zakręt. Po odpuszczeniu gazu wskazówka obrotomierza spokojnie opada w dół. Natomiast kiedy miniemy szczyt zakrętu i znajdujemy się już na wyjściu, czas reakcji skrzyni na wciśnięcie gazu pozostawia wiele do życzenia. Obroty silnika są za niskie, ten wpada w turbodziurę, kierowca czeka aż komputer skrzyni dostanie sygnał o otwarciu przepustnicy gazu i dopiero za górami, za lasami i siedmioma rzekami dostajemy zastrzyk 250 Nm, który rozpędza Nissana. Próbowałem to obejść na różne sposoby, ale większość z nich kończyła się fiaskiem. Najszybszym rozwiązanie okazało się przejście w tryb manualny i operowanie łopatkami. Wirtualne biegi pomagają o tyle, że potrafią utrzymać silnik na wysokich obrotach jeśli tego chcemy. Jednak czas reakcji na gaz nadal pozostaje bez zmian.

Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Warto wspomnieć o zawieszeniu Nissana Juke Nismo RS. Jest doskonale zestrojone na publiczne drogi. Czy to gładka autostrada czy dziurawa wiejska droga, crossover zawsze zapewnia sprężystość i precyzję prowadzenia (a to także zasługa dobrze skalibrowanego i bezpośredniego układu kierowniczego). Jest sztywne, ale ja lubię taki setup w aucie o sportowym charakterze. Nie zawiodłem się również na torze wyścigowym, choć auto zachowywałoby się lepiej, gdyby miało obniżony środek ciężkości (nawet krótsze sprężyny) i porządne letnie opony. Zimówki są po prostu za miękkie do takiej zabawy, szybko się grzeją i zaczynają pływać. Juke Nismo RS wykazuje zdecydowaną tendencję do podsterowności. Nawet z włączonym napędem 4x4 podczas próby wrzucenia auta w poślizg z masy, to przód chętniej opuszczał nitkę toru niż tył. Inaczej jest na śliskiej lub luźniej nawierzchni, ale o tym napiszę w kolejnym odcinku.

Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Na Torze Łódź zrobiłem Jukiem Nismo RS ok. 15 okrążeń. Mogłem więcej bo był na to czas i miejsce i pewnie bym z tego skorzystał, gdyby nie fakt, że nie sprawiało mi to frajdy. Irytował mnie dźwięk silnika, praca skrzyni biegów i zbyt częsta podsterowność. Być może wersja z manualem i napędem na przód zachowuje się podczas torowego testu lepiej. Po prostu siedząc w aucie z emblematami Nismo oczekuje czegoś innego. Na przykład tego co dostarcza 370Z Nismo, nie mówiąc już o GT-R. Czystej przyjemności z prowadzenia auta, przeszywających dźwięków silnika, precyzji w pokonywaniu zakrętów i doskonalenia swoich umiejętności za kółkiem. Niestety "dżuk eReS" taki nie jest i trudno zaliczać go do kategorii hot-hatch. Fiesta ST, Peugeot 208 GTi, a nawet niezbyt udane Clio RS to inna liga.

Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

I jak lubię na co dzień jeździć Jukiem Nismo RS, tak na tor wyścigowy więcej nim nie pojadę. Opuszczając Tor Łódź zrobiło mi się nawet szkoda tego auta, ponieważ miałem wrażenie, że męczyło się podczas sportowego sprawdzianu. Mimo to, pozostaje dla mnie najlepiej wyglądającym Jukiem w ofercie, ze świetnym zawieszeniem i silnikiem pozwalającym na odrobinę szaleństwa.

NISSAN JUKE NISMO RS – TEST DŁUGODYSTANSOWY

Tydzień 6 | Przebieg: 7598 km | Zużycie paliwa: 11,5 l/100 km

Zalety:

- sztywność karoserii

- praca zawieszenia

- bezpośredni układ kierowniczy

Wady:

- charakterystyka skrzyni CVT

- męczący dźwięk silnika przy wyższych obrotach

- zbyt duża tendencja do podsterowności

Dane techniczne: silnik 1.6 turbo, benzyna, napęd 4x4, 214 KM, 250 Nm, 7,3 l/100 km, 0-100 km/h – 8.0 s, maks. 200 km/h, masa: 1446 kg, cena 116 750 zł /127 050 zł (test.)

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 45/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. elektryczna ofensywa BMW; Citroen C4 Cactus po liftingu; porównanie kompaktowych kombi z dieslami; test Kii Stinger; wielki test żarówek; porady jak uzywać świateł; Mazda 6 z drugiej ręki; używane minivany za 35-40 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Nissan Juke Nismo RS | Długi dystans | Część 4

Nismo dla Nissana to taki odpowiednim AMG dla Mercedesa albo dywizji M dla BMW. Fabryczny tuner, który przygotowuje najbardziej pikantne wersje bazowych modeli. Oprócz mocniejszego silnika te sportowe odmiany zazwyczaj mają też kompletnie inne zawieszenie, układ hamulcowy, usztywnioną karoserię, sportowe dodatki nadwozia i bogatsze wyposażenie. Sieją postrach na ulicach, ale mogą też dostarczyć adrenaliny na torze wyścigowym. Czy tak jest w przypadku Nissana Juke Nismo RS?

Nissan Juke Nismo RS | Długi dystans | Część 4 (slajd 1 z 8)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Igor Kohutnicki, Radosław Turek / TopGarage

Reklamy
Koniec bloku reklamowego