Słowo bezpieczeństwo już od wielu lat używane jest niemal jak wytrych zarówno przez policję jak i zarządców dróg. Wprowadzanie nowych wymogów i ograniczeń tłumaczone jest właśnie chęcią poprawy bezpieczeństwa, a łamanie norm często traktowane jest jak przestępstwo. Myli się jednak ten, kto uważa, że sprawa jest demonizowana i dotyczy wyłącznie Polski. Kwestię ograniczania liczby wypadków, a co za tym idzie także zabitych i rannych, od dawna bardzo poważnie traktują niemal wszystkie kraje Europy Zachodniej
Pomysłów na rozwiązanie problemu można znaleźć wiele. Unia Europejska prowadzi program edukacyjny, który ma zwiększyć świadomość dotyczącą bezpieczeństwa drogowego wśród dzieci i młodzieży. Szwedzi realizując swoją "Wizję zero" chcą doprowadzić do tego, by w ciągu roku na...























