Interwencje

Masz problem? Spróbujemy Ci pomóc

W tym dziale publikujemy zgłoszone przez Was problemy. Staramy się pomóc Wam w rozwiązywaniu problemów z dilerami. Zgłoś problem

Interwencje dotyczące wybranego modelu

Uczestniczyłem w kolizji drogowej z autem ubezpieczonym na Litwie. Wezwana na miejsce policja orzekła, że jestem stroną poszkodowaną. Szkodę zgłosiłem telefonicznie u mojego ubezpieczyciela, czyli w firmie Aviva. Pracownik infolinii poinformował mnie, że mogę otrzymać odszkodowanie ze swojego autocasco. Nie zgodziłem się na tę propozycję. Przedstawiciel Avivy twierdzi, że w moim interesie jest ustalenie ubezpieczyciela sprawcy. Sądziłem, że z racji tak prostej i jasnej sytuacji, jak w tym przypadku, TU szybko przystąpi do likwidacji szkody. Niestety, od zdarzenia minęło wiele dni, a ubezpieczyciel nadal nie dokonał wyceny szkody w moim samochodzie.
inne
nByłbym szczęśliwym użytkownikiem Hondy Accord Tourer, gdyby nie problem z oponami na tylnej osi – po 25 tys. km uległy wyząbkowaniu. Mechanicy serwisu Hondy potwierdzili tę usterkę. Przedstawiciel firmy Yokohama (takie opony są założone) stwierdził, że nie jest to wada opon. Z kolei ASO uważa, że nie można mówić o winie zawieszenia. Kto zatem poniesie odpowiedzialność?
Problem z dilerem
We wrześniu 2010 roku kupiłam Hondę CR-V. W maju tego roku zauważyłam ślady korozji na klapie bagażnika oraz na metalowym logo „H”. Diler poinformował mnie, iż wymieni znaczek, a klapę pomaluje. Nie satysfakcjonuje mnie takie rozwiązanie – żądam wymiany całej klapy.
Civic
Rok temu moje auto w kilku miejscach zostało zarysowane na parkingu. Po powiadomieniu ubezpieczyciela (Ergo Hestia) następnego dnia przyjechał rzeczoznawca w celu oszacowania strat. Gdy dopełnił już wszystkich formalności, zostawił wykaz dokumentów potrzebnych do wypłaty odszkodowania. Po ich skompletowaniu udałem się do serwisu. Niestety, warsztat, w którym naprawiałem Hondę Civic, wezwał mnie po roku do zapłaty kwoty niemal 4,7 tys. zł. Okazało się, że TU Ergo Hestia nie wypłaciło odszkodowania. Z infolinii ubezpieczyciela dowiedziałem się, że wypłata została wstrzymana z powodu niedostarczenia notatki policyjnej z miejsca zdarzenia. W wykazie dokumentów potrzebnych do uzyskania odszkodowania punkt „notatka policji” został skreślony przez likwidatora. Pracownik Ergo Hestii wyjaśnił, iż rzeczoznawca nie ma uprawnień do podejmowania takich decyzji i nieistotne jest to, że pozycja ta została skreślona. Powołał się na zapis w ogólnych warunkach ubezpieczenia, mówiący, że notatka jest wymagana, jeżeli istnieje podejrzenie, że szkoda mogła powstać w wyniku przestępstwa. To jakaś kpina!  
Problem z dilerem
W marcu br. kupiłem Hondę Accord w warszawskim salonie Autowest. Tuż przed odbiorem auta otrzymałem telefon, iż podczas przygotowania samochodu do przekazania pracownicy zauważyli niewielki defekt przedniego lewego błotnika. W związku z tym zostałem poproszony o cierpliwość, żeby lakiernicy mogli spolerować błotnik. Po 2 miesiącach użytkowania auta udałem się do serwisu i zapytałem, czy powłoka lakiernicza jest w porządku. Usłyszałem odpowiedź, że wszystko jest OK, a liczne rysy to efekt miękkiego lakieru. Dużo podróżuję po kraju, więc zdarza mi się korzystać z CB-Radia. Po jednym z takich wojaży, gdy zdjąłem antenę magnetyczną, na dachu auta pojawiły się odciśnięte (odparzone) kółka. ASO stwierdziła, że uszkodziłem lakier. Dodam tylko, iż w tej samej chwili panowie z serwisu starali się wypastować źle umyty przez nich samochód i sami porysowali maskę mojego Accorda. Zdruzgotany obsługą i podejściem do klienta skorzystałem z pomocy niezależnego rzeczoznawcy PZM, żeby się przekonać, czy moje oczekiwania nie są zbyt wygórowane i czy samochód ma jakąś zagadkową przeszłość, o której sprzedawca „zapomniał” mnie poinformować. Po zaprezentowaniu ekspertyzy serwis Autowest rozpoczął działania mające na celu zatuszowanie całej sprawy. Poprosiłem o historię serwisową pojazdu, która już nie pozostawiła żadnych złudzeń: malowane były błotniki przednie i słupki oraz wymieniona przednia szyba.
Problem z komisem
Przeczytałem ostatnio w „Auto Świecie”, że pomogliście klientowi, który kupił samochód z cofniętym licznikiem. Też miałem takie „szczęście” – kupiłem Hondę Civic z licznikiem skręconym o 120 tys. km. Sprzedawca z komisu jest zaskoczony całą sytuacją. Twierdzi, że nic nie wie o tym oszustwie. Moje groźby, że skieruję sprawę do sądu, nie robią na nim żadnego wrażenia. Co czynić?
Miałam problem z odpalaniem Civica, którego w końcu odholowano do serwisu Hondy (Chodzeń w Warszawie). Podczas przekazania auta nie został sporządzony protokół zdawczy. Przy jego odbiorze (po wymianie akumulatora i immobilisera) zauważyłam kilka głębokich rys na lakierze (na masce, dachu, lewych drzwiach i prawym przednim błotniku). Pracownik serwisu nie przyznał się do spowodowania szkód i twierdzi, że rysy powstały przed przyjęciem auta do serwisu. Na mojej kopii zlecenia w uwagach nie ma żadnego wpisu. Natomiast na kopii zlecenia, która pozostała w ASO, w ww. punkcie dopisano długopisem „rysy na lakierze”. Niestety, nie udało mi się zdobyć kserokopii tego zlecenia usługi. Mam tylko swoją, gdzie nie dokonano żadnego wpisu, oraz oświadczenie pracownika, że zarysowania nie powstały z ich winy.
Problem z dilerem
Jestem pierwszym właścicielem 2-letniej Hondy Civic 5d. Po roku użytkowania pojazdu zauważyłem ślady korozji na pokrywie bagażnika. Korozja wystąpiła w kilku miejscach. Gdański diler uznał zasadność reklamacji i zlecił polakierowanie klapy. Minął kolejny rok użytkowania samochodu, a na klapie bagażnika pojawiły się ogniska rdzy w tych samych miejscach. Tym razem serwis nie chce uznać reklamacji, twierdząc, iż są to uszkodzenia mechaniczne, co moim zdaniem jest bzdurą, bo w jaki sposób mechanicznie może powstać bąbel na lakierze lub uszkodzenia korozyjne po wewnętrznej, osłoniętej stronie klapy bagażnika?
inne
W lutym 2009 roku kupiłam w firmie Bomi w Opolu nową Hondę CR-V. Po przejechaniu około 1,5 tys. km zapaliła się kontrolka informująca o niskim stanie oleju. Zgłosiłam się do serwisu Hondy w Częstochowie, gdzie wymieniono olej. W czerwcu problem znowu się powtórzył. Okazało się, że CR-V ma uszkodzoną głowicę silnika. Serwis stwierdził też, że samochodu nie wprowadzono do europejskiego systemu gwarancyjnego. Auto zostało w serwisie i czekam na aktywację gwarancji. Od ponad 1,5 miesiąca jeżdżę pojazdem wynajętym na własny koszt. Nie wiem, co w tej sytuacji mogę zrobić.
Problem z dilerem
Jestem właścicielem Hondy Jazz z 2005 roku. Niestety, z mojego samochodu skradziono książkę serwisową. Była w schowku, gdyż żona miała się udać do dilera na tzw. akcję przywoławczą dotyczącą wymiany hamulca ręcznego. Obecnie nie mogę doprosić się wystawienia przez Hondę duplikatu tejże książki. Jest to dla mnie bardzo ważne, gdyż Jazz był serwisowany wyłącznie w autoryzowanych stacjach Hondy (pierwszy przegląd wykonano u dilera w Gdańsku, pozostałe w Warszawie). Kompletna książka będzie atutem przy ewentualnej odsprzedaży auta.