Interwencje

Masz problem? Spróbujemy Ci pomóc

W tym dziale publikujemy zgłoszone przez Was problemy. Staramy się pomóc Wam w rozwiązywaniu problemów z dilerami. Zgłoś problem

Interwencje dotyczące wybranego modelu

W lipcu 2008 r. kupiłem Hyundaia i30 CW. Przebieg auta wynosi obecnie 48 tys. km. Serwis nie potrafi usunąć ognisk korozji na klapie bagażnika. Wadliwy element był już dwukrotnie lakierowany w zeszłym roku. W tym roku ponownie pojawiła się rdza. ASO kategorycznie odmawia wymiany klapy na nową, proponuje jedynie ponowne jej polakierowanie. Sądzę jednak, że kolejna naprawa tego elementu niewiele zmieni.
W moim Hyundaiu i30 przy ujemnych temperaturach słychać stuki w przednim zawieszeniu. Okazało się, że hałasują odbojniki amortyzatorów. Wizyty w autoryzowanych serwisach Hyundaia nie przyniosły żadnych efektów. W internecie można znaleźć procedurę naprawy samochodu, ale w ASO nikt o niej nie słyszał. Co gorsza, dowiedziałem się, że pomimo iż to wada fabryczna, to i tak będę musiał zapłacić za wymianę odbojników, bo skończyła się roczna gwarancja na zawieszenie. Hyundai kusi klientów 5-letnią ochroną na swoje pojazdy. Chciałbym się dowiedzieć za pośrednictwem „Auto Świata” (bo na formularz kontaktowy na stronie internetowej koreańskiej firmy nikt nie odpowiada), czy takie serwisowanie nowych aut w ASO Hyundaia to standardowa procedura. Czy polski importer tych koreańskich aut wie o tym, że producent przygotował specjalną procedurę wymiany odbojników na części innego typu? Dlaczego w ASO nic o tym nie wiedzą?
Problem z komisem
W czerwcu 2010 r. kupiłem 3-letniego Hyundaia Santa Fe (przebieg ok. 121 tys. km) w komisie samochodów używanych firmy Bemo Motors w Szczecinie. Auto sprawdziłem w stacji diagnostycznej – wynik nie budził zastrzeżeń. Dostałem do wglądu książkę serwisową, wszystko wyglądało OK. Miesiąc po zakupie, przed wyjazdem na wakacje, udałem się do ASO, w której stwierdzono ubytek (o litr) płynu chłodniczego. W październiku 2010 r. samochód zgasł podczas jazdy. W serwisie okazało się, że brakuje ok. 1,5 litra płynu. Przy okazji tej wizyty dowiedziałem się, że auto miało naprawianą głowicę silnika w ramach gwarancji, co zostało zatajone zarówno w książce gwarancyjnej, jak i podczas rozmowy ze sprzedawcą. Co 4 lub 5 dni muszę dolewać ok. 0,3 litra płynu chłodniczego. Mechanik z niezależnego warsztatu zasugerował mi, żebym odstawił Santa Fe na parking, gdyż mogę uszkodzić silnik i automatyczną skrzynię biegów. Tak uczyniłem. Zażądałem od sprzedawcy rozwiązania umowy lub naprawy auta. Niestety, sprzedawca odmawia.
W styczniu 2010 r. kupiłem Hyundaia i30 1.4. Już po 3 tygodniach od zakupu stwierdziłem, że z tylnego zawieszenia dobiegają okropne stuki, a ponadto auto jeździ twardo i dobija. ASO mnie zapewniała, że sytuacja poprawi się wiosną, gdy wzrośnie temperatura powietrza. Tak się jednak nie stało. Okazało się, że odbojniki wyprodukowane w Czechach są wadliwe. Złożyłem reklamację i wciąż czekam na części.
Hyundai
Problem z dilerem inne
Miesiąc temu kupiłem nowego Hyundaia ix35 w warszawskim salonie grupy PGD. W ciągu niespełna dwóch miesięcy eksploatacji auta zgłosiłem 11 usterek. Diler nie potrafi poradzić sobie z naprawą. Problem zgłosiłem też importerowi. Dwukrotnie domagałem się już wymiany samochodu na nowy, wolny od wad. Diler sprzedał mi pojazd z wadą fabryczną lub po szkodzie transportowej. Świadczą o tym wyniki geometrii wykonanej w ASO. Samochód przejechał ok. 1350 km.
W lutym tego roku odstawiłem Hyundaia Tucsona do ASO na przegląd okresowy. Auto miało wówczas przebieg 43,4 tys. km. Poinformowałem doradcę serwisowego, że po włączeniu napędu 4WD spod podwozia wydobywa się dym. Po przeglądzie ASO stwierdziła „duży stopień zużycia sprzęgła (podpalone)”. Na kartce „Kontrola jakości Citroën” pracownik ASO napisał, że konieczne będzie wykonanie następnych prac w późniejszym terminie (wymiana klocków hamulcowych przednich za ok. 3 tys. km), nie określono zaś, kiedy powinienem wymienić sprzęgło. Po przeglądzie auta udałem się nim do domu. Przejechałem zaledwie ok. 25 km – poczułem luźny pedał sprzęgła i nie mogłem włączyć żadnego biegu. Po odholowaniu Tucsona do serwisu okazało się, że trzeba wymienić sprzęgło oraz dwumasowe koło zamachowe. Nie mogę pogodzić się z decyzją importera. Obciążono mnie kosztami, nie próbując nawet dociec przyczyny uszkodzenia układu przeniesienia napędu.
Problem z dilerem
Użytkuję niemal nowego Hyundaia Getza. W połowie czerwca br. przy przebiegu ok. 10 tys. km zauważyłem nadmierne rozgrzanie się wszystkich kół, w tym bardzo mocne na przedniej osi – śruby mocujące wręcz parzyły. Serwis Hyundaia w Wejherowie stwierdził, że wszystko jest OK, a koła mogą być gorące, bo hamowałem i jest lato. Zlekceważono moją sugestię, że koła przednie są przyblokowane. Na skrzyżowaniu dróg w Gdyni hamulce odmówiły posłuszeństwa. ASO w Gdańsku stwierdziła, że przyczyną były spalone tarcze hamulcowe. Auto wciąż jest niesprawne. Nie wiem, co robić.
Problem prawny
Użytkuję Hyundaia Getza z 2007 roku. Samochód ma za sobą 2 przeglądy gwarancyjne - pierwszy po 15 tys. km w ASO, drugi po 30 tys. km poza siecią Hyundaia, konkretnie: w serwisie Boscha. Ponadto auto miało dwie naprawy blacharskie poza ASO po drobnych stłuczkach. W trakcie ostatniego przeglądu w Boschu sprawdziłem zbieżność i okazało się, że jedno z kół tylnej osi jest skrzywione. Zauważono również wyciek oleju z silnika oraz piski przy pasku rozrządu. Podczas wizyty w ASO Pol-Motors doradca zasugerował regulację i poinformował mnie, że czynność ta nie podlega gwarancji. Dodał też, że skrzywienie na pewno jest wynikiem stłuczki (uszkodzenia nie doszły do osi kół). ASO stwierdziła, że Getz stracił gwarancję, gdyż był serwisowany poza siecią.
Problem z dilerem
27 maja br. nie mogłem uruchomić 4-miesięcznego Hyundaia i30 CRDI. Okazało się, że awarii uległ immobiliser, a ja z tygodnia na tydzień byłem informowany, że część jest sprowadzana najpierw z Warszawy, później z Belgii w końcu z Korei. Obecnie (18 czerwca) czekam już 4. tydzień na ww. część i w dalszym ciągu nie wiadomo, kiedy będę miał sprawny samochód. Hyundai lekceważąco milczy.
Mam problem z hałasami dobiegającymi z podwozia Hyundaia Getza. Usterka pojawiła się przy przebiegu ok. 11-12 tys. km. Po kilku próbach serwisowi udało się w końcu ją usunąć. Niestety, problem powrócił. Zwiedziłem już 3 serwisy Hyundaia w Trójmieście i żaden nie usunął wady. Zastanawiające jest, że raz serwis poradził sobie z hałasami, później już ignorował wszystkie reklamacyjne.