Interwencje

Masz problem? Spróbujemy Ci pomóc

W tym dziale publikujemy zgłoszone przez Was problemy. Staramy się pomóc Wam w rozwiązywaniu problemów z dilerami. Zgłoś problem

Interwencje dotyczące wybranego modelu

W moim 3-letnim Peugeocie 107 pojawiły się purchle na progach oraz na dachu. Auto od nowości regularnie serwisuję w ASO, nigdy nie było uszkodzone ani malowane. Trzy tygodnie temu podczas przeglądu po 60 tys. km zgłosiłem powyższą wadę. Doradca serwisowy poinformował mnie, że samochód jest po gwarancji, ale sporządzi dokumentację i wyśle do Peugeot Polska. Otrzymałem odpowiedź odmowną. Nie wiem, co mam robić. Wydaje mi się, że dotrzymałem wszystkich warunków gwarancji. Peugeot daje 12-letnią gwarancję na perforację. „107-ka” ma przebieg 60 tys. km.
107
Problem z dilerem
21 stycznia br. podczas ostatniego przeglądu gwarancyjnego Peugeota 107 zgłosiłam pracownikowi serwisu B&B Gostyń w Lesznie, że oba lusterka zewnętrzne nie dają się sterować za pomocą dźwigienek umieszczonych na wewnętrznej stronie drzwi samochodu. Pracownicy serwisu poinformowali mnie, że lusterka mają bardzo delikatne linki, których w warunkach warsztatowych nie można naprawić, a do tego nie podlegają gwarancji. Poradzono mi, żebym poszukała pomocy w jakimś specjalistycznym serwisie. W warunkach gwarancyjnych nie znalazłam żadnej wzmianki o tym, że lusterka nie są objęte ochroną producenta. To kpina, że ASO odsyła mnie do nieautoryzowanego zakładu.
Peugeot
Problem prawny
Otrzymałem informację od pracownika firmy Peugeot Polska, iż krajowy importer francuskiej marki sprzedaje model 308 kombi bez bocznych poduszek powietrznych, chociaż znajdują się one na liście wyposażenia. Auta takie sprzedano m.in. firmie Play oraz innym klientom instytucjonalnym. Na rynek trafiło 150 wybrakowanych egzemplarzy. Problem jest ukrywany przed opinią publiczną, mimo iż Peugeot Polska wie o nim już od ponad miesiąca. Pełną listę samochodów z numerami VIN ma m.in. dyrektor handlowy tej firmy. Sam jestem użytkownikiem takiego pojazdu. Autoryzowane serwisy Peugeota odmawiają wszelkich komentarzy na ten temat.
inne
Kupiłam w komisie używanego Peugeota 307 – samochód od pierwszego właściciela. Sprzedawca zapewniał, że jeździła nim starsza pani. Przebieg auta: 64 tys. km. Żadnych rys, jednym słowem – okazja. Niedługo po zakupie wyszło na jaw, że 307 trzy miesiące wcześniej miało na liczniku ponad 250 tys. km i jeździł nim pracownik firmy leasingowej. Zwróciłam się z reklamacją do komisu. Ich odpowiedź była krótka: „widziały gały, co brały”. Czuję się oszukana i bezradna. Czy w Polsce nie ma bata na właścicieli komisów robiących takie przekręty?
Peugeot
Na klapie bagażnika mojego Peugeota 407 SW, na lakierze przy listwie ozdobnej, pojawiły się purchle. Peugeot Polska odmawia naprawy gwarancyjnej – importer stwierdził, że puchnący lakier to wina listwy ozdobnej. Z powodu zakończenia gwarancji mechanicznej Peugeot zaproponował pokrycie połowy kosztów naprawy. Dodam, że listwa stanowi integralną część samochodu – została założona w fabryce, a nie przeze mnie. Z moich ustaleń wynika, że taki problem dotyczy wielu egzemplarzy. Firma Peugeot wie o tym bardzo dobrze, a mimo to nic nie robi w tej sprawie, tylko cierpliwie czeka, aż minie gwarancja. Mój samochód ma teraz przebieg 40 tys. km i jest serwisowany wyłącznie w ASO. Uważam, że w cywilizowanym kraju diler w podobnej sytuacji powinien naprawić pojazd i przeprosić lojalnego klienta za wynikłe niedogodności (Peugeotami jeżdżę od 1996 roku).
Peugeot
W salonie Peugeota w Lesznie kupiłam nowego Partnera w wersji van (blaszak). W czasie eksploatacji auta poinformowałam ASO, że w okolicach tylnego zawieszenia jest bardzo mały prześwit – tylny zderzak znajduje się na wysokości ok. 15-20 cm nad jezdnią. Ładowność pojazdu wynosi 800 kg. Autem przewożone są narzędzia ważące ok. 300 kg. Gdyby Partner miał w przedziale bagażowym ładunek ważący np. 800 kg, tylny zderzak szorowałby o jezdnię. W serwisie w Lesznie mówią, że wszystko jest OK. W Legnicy doradca techniczny przyznał mi rację.
Od kilku miesięcy serwis firmy Peugeot z Rybnika nie potrafi sobie poradzić z usunięciem usterki systemu ABS w mojej „307-mce” SW. Auto ma 3 lata i nie jest mocno eksploatowane. Pomimo wymiany czujnika ABS przedniego lewego koła problem stale się powtarza. Jestem zmuszony już po raz piąty udać się do autoryzowanego serwisu z tą samą usterką. Po kilku wizytach w ASO mam wrażenie, że mechanicy jedynie usuwają skutki awarii, a nie potrafią znaleźć jej przyczyny. Według kierownika warsztatu Peugeot France Mobiles za błędy w modelu 307 odpowiada elektronika. Pytanie tylko: dlaczego to ja muszę za nie płacić?
Problem z dilerem
24 stycznia podczas skręcania z ul. Żelaznej (asfalt) w Chłodną (bruk) w Warszawie wybuchły czołowe poduszki powietrzne w moim 3-letnim Peugeocie 107. Wyskoczyłam z auta, żeby zobaczyć, co się stało, jednak nie zauważyłam żadnych szkód. Następnego dnia pojechałam do serwisu, w którym stwierdzono uszkodzenia na podwoziu samochodu. Mogły one powstać 3 dni wcześniej, gdy wjechałam w głęboką zaspę. Pracownicy autoryzowanej stacji Peugeota podpowiedzieli mi, że naprawę mogę sfinansować z polisy AC. PZU stwierdził jednak, że wybuch poduszek nie ma związku ze szkodą. Importer (Peugeot Polska) uznał natomiast, że uszkodzone podwozie spowodowało wybuch airbagów, mimo że nie wykonano żadnej ekspertyzy. Nie chcę myśleć o tym, co by się stało, gdyby poduszki eksplodowały przy znacznie większej prędkości.
Jestem właścicielem Citroëna C8 (pierwsza rejestracja w 2008 roku). Walczę z ASO Budmat Auto w Płocku w sprawie braku nawiewu w bocznych słupkach drugiego rzędu siedzeń. W tylnej części samochodu jest zimno, a szyby albo parują, albo zamarzają. Nie pracują też dodatkowe wentylatory dla drugiego rzędu oraz ich regulacja na słupkach. Serwis stwierdził, iż w tym modelu nawiewy ciepłego powietrza w słupkach nie działają w niskich temperaturach. W katalogu reklamowym C8 przeczytałem, iż ten model ma 4-strefową „klimę”, która umożliwia ustawianie temperatury i siły nadmuchu powietrza w 4 częściach wnętrza samochodu.
Problem z dilerem
Gdy kupowałem nowego Peugeota Boxera, zapewniano mnie, że samochód ma 2-letnią gwarancję bez limitu kilometrów. Potwierdzający to wpis znalazłem również w książce gwarancyjnej. Przez 1,5 roku eksploatacji auto przejechało 180 tys. km. Diler B&B z Leszna nie chce zgodzić się na naprawę skrzyni biegów (problemy z włączeniem „wstecznego”), pojawiła się też nieszczelność chłodnicy. Odmawia ze względu na duży przebieg. Problem zgłaszałem nawet w Peugeot Polska – bezskutecznie.