Interwencje

Masz problem? Spróbujemy Ci pomóc

W tym dziale publikujemy zgłoszone przez Was problemy. Staramy się pomóc Wam w rozwiązywaniu problemów z dilerami. Zgłoś problem

Interwencje dotyczące wybranego modelu

Problem z komisem
W 2009 r. kupiłam w firmie Auto Plaza (warszawski diler Forda) używanego Seata Cordobę z roczną gwarancją. Udałam się do tej firmy przekonana o najwyższym poziomie usług. Przez cały okres użytkowania Cordoby korzystałam z ASO Auto Plaza. W tym roku postanowiłam sprzedać Seata. Zamieściłam w ogłoszeniu informację o tym, że auto jest zadbane i bezwypadkowe. Zainteresowanie Cordobą było duże, jednak szybko się okazało, że zostałam przez Auto Plazę oszukana. Pierwszy potencjalny nabywca sprawdził grubość lakieru nadwozia profesjonalnym czujnikiem i stwierdził, że dach oraz prawa strona były lakierowane poza fabryką. Zostałam posądzona o kłamstwo. O tym mankamencie informowałam kolejnych klientów, w związku z czym natychmiast rezygnowali z transakcji. Napisałam skargę do szefa działu sprzedaży samochodów używanych w Auto Plazie. Do dzisiaj nie otrzymałam odpowiedzi. Katarzyna Maciejewska
Seat Leon
W grudniu 2008 roku kupiłem w salonie w Łodzi nowego Seata Leona 1.9 TDI. Samochód sprawował się bez zarzutu, dopóki nie wygasła gwarancja. Auto serwisowałem w ASO zgodnie z zaleceniami producenta. Pierwszy problem pojawił się latem tego roku – po przebiegu 58 tys. km rozsypała się przednia lewa tarcza hamulcowa. Niestety, 3 miesiące później, przy stanie licznika 60 tys. km, silnik odmówił posłuszeństwa. Pojawiło się metaliczne stukanie, wibracje na biegu jałowym oraz spadek mocy. Diagnoza? Zatarta panewka na czwartym korbowodzie. W najlepszym wypadku trzeba będzie wymienić tzw. dół silnika, a w najgorszym – cały motor. Koszt naprawy z wymianą dołu silnika to blisko 14 tys. zł.  
Cordoba
W 2005 r. kupiłam w salonie Auto Barcelona w Warszawie nowego Seata Cordobę. Dwa lata później stwierdziłam nieszczelność kabiny – woda dostawała się do wnętrza przez podłogę. W ASO bezpłatnie wymieniono namoczone i zatęchłe wygłuszenia podłogi, ale jednocześnie w czasie naprawy, w wyniku demontażu foteli, porysowano plastikowe elementy wnętrza oraz lakier przy kanapie nad tylnymi kołami. Zrezygnowałam z dalszego serwisowania Cordoby w Auto Barcelonie. W innym serwisie Seata zwrócono mi uwagę na lakier – był grubszy na górnej części tylnego błotnika, co wskazywało, że Cordobę naprawiano lakierniczo przed sprzedażą. Auto Barcelona uchyla się od odpowiedzialności za sprzedaż samochodu z ukrytą wadą lakieru, a raczej naprawą lakierniczą, którą przede mną zatajono. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w przypadku zatajenia wady nie nastąpiła utrata uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne mimo upływu czasu. Zażądałam od Auto Barcelony bezpłatnej naprawy. Serwis niechętnie kontaktował się ze mną w tej sprawie i dopiero po moich ponagleniach zaproponował rabat na usługę. Jako uzasadnienie odmowy bezpłatnej naprawy wskazano brak danych o ingerencji lakierniczej w dokumentacji serwisu. To nieprawda, serwis naprawiał uszkodzony lakier przy tylnej kanapie.
W maju 2010 roku kupiłem nowego Seata Ibizę. Zgodnie ze znanym hasłem reklamowym Seat to auto emocji, niestety – negatywnych. W moim egzemplarzu reflektory nagminnie pokrywają się parą, która zamarza przy ujemnej temperaturze. Podczas pierwszej wizyty w ASO mechanicy wykonali czynności, które miały pomóc. Po przyjeździe do domu okazało się, że klosze nadal są zaparowane. Druga wizyta w serwisie Seata również nie przyniosła żadnych efektów. 11 stycznia 2011 r. otrzymałem z firmy Auto Centrum Golemo z Krakowa informację, że importer nie wymieni wadliwych lamp na nowe. Przyczyny odrzucenia mojej reklamacji są absurdalne. Po co więc jest udzielana gwarancja na samochód? Problem zaparowanych reflektorów dotyczy nie tylko mojego samochodu. Wystarczy zajrzeć na fora internetowe, np. www.klubseatibiza.pl/forum. 
W sierpniu br. w tył mojego Seata Alhambra uderzył Opel Astra. Kierowca Opla przyznał się do winy. Szkodę zgłosiliśmy u jego ubezpieczyciela – w firmie Benefia. Towarzystwo wypłaciło odszkodowanie z OC sprawcy, potrącając jednak VAT. Jako powód podało, że jestem płatnikiem tego podatku. Jeżdżę taksówką i płacę VAT wg preferencyjnej stawki 3 proc. Podatek ten w żadnym zakresie nie podlega odliczeniu, jest to po prostu haracz płacony od przychodu netto. Czy słusznie zostałem pozbawiony przez TU wypłaty odszkodowania w pełnej wysokości? Złożyłem reklamację, obiecano ją rozpatrzyć. Od miesiąca nie mogę doczekać się żadnej informacji.
Problem z dilerem
nRok temu kupiłam Seata Ibizę w salonie Euro Marketing w Lublinie. W związku z długim terminem oczekiwania na nowe auto zdecydowałam się na zakup samochodu demonstracyjnego. Polisa OC właśnie się kończyła. Podpisałam rezygnację z ubezpieczenia, sprzedawca miał przesłać wypowiedzenie do firmy Allianz. Następnego dnia, gdy zjawiłam się w salonie po odbiór Ibizy, czekała na mnie niespodzianka – nie mogę wyjechać z salonu autem, gdyż dokumenty zostały już wysłane do Allianz. Ubezpieczyłam więc samochód. Kilka miesięcy później otrzymałam z Allianz wezwanie do zapłaty polisy OC. Ubezpieczyciel poinformował mnie, że dokumenty z wypowiedzeniem nie dotarły do niego, otrzymał tylko fakturę sprzedaży. Złożyłam reklamację u dilera. Jaką odpowiedź otrzymałam? Sprzedawca, który mnie obsługiwał, już nie pracuje i nikt nie może mi pomóc. Tymczasem dowiedziałam się w firmie Allianz, że wypowiedzenie ubezpieczenia jednak dotarło, lecz nie w marcu, kiedy kupiłam auto, ale dopiero w grudniu. Za błąd dilera muszę zapłacić (wykupić polisę w Allianz).
Problem z dilerem
Użytkuję rocznego Seata Ibizę. Zauważyłem, że w tylnych lampach bardzo często skrapla się para wodna. Podczas wizyty w ASO uzyskałem informację, że ten mankament nie podlega gwarancji. Serwis twierdzi, że otrzymał polecenie od importera, aby nie wymieniać zaparowanych lamp. Problem nie ustępuje od jesieni. Podczas mrozów na wewnętrznej stronie klosza pojawia się szron. Myślę, że jest to wada fabryczna, która powinna podlegać gwarancji. Proszę o pomoc.
Problem z dilerem
6 lipca 2009 r. kupiłam u dilera Seata (Dyszkiewicz w Lesznowoli) używaną Alteę. Auto miało być sprowadzone przez importera Seata – firmę Iberia Motor Company. Zapewniano mnie, iż samochód jest objęty roczną gwarancją importera, co zostało odnotowane na fakturze. W dniu odbioru Altei, tj. 15 lipca br., poinformowano mnie, że karta gwarancyjna zostanie wysłana na mój adres domowy do 25 lipca. Po upływie tego terminu i mojej interwencji telefonicznej pracownik dilera stwierdził, że otrzymam gwarancję najpóźniej 30 sierpnia.
Seat Leon
Problem z dilerem
Dokonaliśmy rezerwacji testowego Seata Leona, wpłacając zadatek w wysokości 1000 zł. Spisano formularz zamówienia odpowiadający sprzedaży nowych pojazdów. Poinformowaliśmy również pracownika Auto Centrum Kaczmarczyk o tym, iż pojazd będzie nabyty w leasingu. 15 lutego br. nasza firma została powiadomiona, że VAT na Leona został przez AC Kaczmarczyk odliczony, w związku z tym Reiffeisen Leasing musi doliczyć 22 proc. VAT do wynegocjowanej ceny pojazdu. Transakcja wobec tego jest ekonomicznie nieuzasadniona. Diler nie chce zwrócić zaliczki.
Problem z dilerem
W sierpniu 2006 roku kupiłem w firmie Euro Marketing w Lublinie nowego Seata Toledo. Jak się okazało, fabrycznie nowe było tylko na fakturze. Czuję się oszukany, ponieważ Toledo ma liczne ślady napraw lakierniczych (które zauważyłem po ok. 2 tyg. eksploatacji), co zostało potwierdzone przez rzeczoznawcę. Diler wszystkiemu zaprzecza, traktuje mnie jak intruza. Zażądałem wymiany samochodu na wolny od wad. Zaproponowano mi naprawę gwarancyjną przez ponowne lakierowanie wadliwych elementów, na co nie mogę się zgodzić - nie po to kupowałem nowy samochód.