6 października 2010 roku miałem kolizję z samochodem na austriackich „blachach”. Na miejsce zdarzenia wezwałem policję. Sprawca został ukarany mandatem. Następnego dnia zgłosiłem szkodę do firmy Generali, współpracującej z austriackim ubezpieczycielem. Niestety, czekam na odszkodowanie już pół roku. Oddział Generali w Katowicach nie odpowiada na moje e-maile. Nie mogę się dodzwonić do osób zajmujących się moją sprawą. Nie wiem, co mam robić. Proszę redakcję o pomoc.