W moim 3-letnim Peugeocie 107 pojawiły się purchle na progach oraz na dachu. Auto od nowości regularnie serwisuję w ASO, nigdy nie było uszkodzone ani malowane. Trzy tygodnie temu podczas przeglądu po 60 tys. km zgłosiłem powyższą wadę. Doradca serwisowy poinformował mnie, że samochód jest po gwarancji, ale sporządzi dokumentację i wyśle do Peugeot Polska.
Otrzymałem odpowiedź odmowną. Nie wiem, co mam robić. Wydaje mi się, że dotrzymałem wszystkich warunków gwarancji. Peugeot daje 12-letnią gwarancję na perforację. „107-ka” ma przebieg 60 tys. km.
21 stycznia br. podczas ostatniego przeglądu gwarancyjnego Peugeota 107 zgłosiłam pracownikowi serwisu B&B Gostyń w Lesznie, że oba lusterka zewnętrzne nie dają się sterować za pomocą dźwigienek umieszczonych na wewnętrznej stronie drzwi samochodu.
Pracownicy serwisu poinformowali mnie, że lusterka mają bardzo delikatne linki, których w warunkach warsztatowych nie można naprawić, a do tego nie podlegają gwarancji. Poradzono mi, żebym poszukała pomocy w jakimś specjalistycznym serwisie. W warunkach gwarancyjnych nie znalazłam żadnej wzmianki o tym, że lusterka nie są objęte ochroną producenta. To kpina, że ASO odsyła mnie do nieautoryzowanego zakładu.
24 stycznia podczas skręcania z ul. Żelaznej (asfalt) w Chłodną (bruk) w Warszawie wybuchły czołowe poduszki powietrzne w moim 3-letnim Peugeocie 107. Wyskoczyłam z auta, żeby zobaczyć, co się stało, jednak nie zauważyłam żadnych szkód. Następnego dnia pojechałam do serwisu, w którym stwierdzono uszkodzenia na podwoziu samochodu. Mogły one powstać 3 dni wcześniej, gdy wjechałam w głęboką zaspę. Pracownicy autoryzowanej stacji Peugeota podpowiedzieli mi, że naprawę mogę sfinansować z polisy AC. PZU stwierdził jednak, że wybuch poduszek nie ma związku ze szkodą.
Importer (Peugeot Polska) uznał natomiast, że uszkodzone podwozie spowodowało wybuch airbagów, mimo że nie wykonano żadnej ekspertyzy. Nie chcę myśleć o tym, co by się stało, gdyby poduszki eksplodowały przy znacznie większej prędkości.
Użytkuję Peugeota 107 z 2007 roku. Zgodnie z instrukcją obsługi przeglądy samochodu należy wykonywać co 15 tys. km lub raz w roku. Przed upływem roku udałem się do serwisu JD Kulej w Gdyni na pierwszy przegląd. Zabrałem ze sobą olej silnikowy Mobil 1 5W-50 syntetic, który spełnia wszystkie normy wymagane przez Peugeota.
W książce serwisowej jest wzmianka, że Peugeot zaleca oleje Total. Przed oddaniem 107 do przeglądu poinformowałem pracownika serwisu, że mam swój olej. Pracownik jednak powiedział, że nie mogę go użyć, bo stracę gwarancję na silnik. Dlaczego do końca trwania gwarancji muszę kupować olej wyłącznie firmy Total?
Jarosław Przyjemczak