W lutym 2010 r. miałam kolizję z innym autem. Sprawca ubezpieczony był w Ergo Hestii, tam też zgłosiłam szkodę. TU nie odpowiada na moje e-maile. Uszkodzony zderzak zakwalifikowali do naprawy, a na moje odwołanie (domagałam się wymiany na nowy) próbowali mi wmówić, że zgodziłam się na naprawę. Takiej zgody nigdy nie wyraziłam.
Gdy poprosiłam o ksero zgody na ww. naprawę kontakt z likwidatorem się urwał. Moje auto nigdy nie uczestniczyło w kolizji, zderzak jest oryginalny, nigdy nawet nie był malowany. Po naprawie nie będzie miał już tych samych właściwości co nowy.
Przed kupnem Toyoty Verso zastanawiałem się, czy wybrać wersję z automatyczną skrzynią biegów, czy z nawigacją. Zdecydowałem się na Verso z nawigacją.
W trakcie użytkowania okazało się, że nawigacja źle oblicza drogę (nie zgadzają się odległości). Zgłosiłem reklamację dilerowi, ale poinformowano mnie, że należy ją złożyć u importera.
W ustawieniach nawigacji znalazłem informację, że mapa opracowana została w 2006 roku, więc zgadza się tylko w 30 proc. z aktualną siecią dróg.
Mam nawigację, która jest mało pomocna. Zapłaciłem za nią 6 tys. zł (konkurencyjne urządzenia kosztują na rynku ok. 1 tys. zł), a i tak musiałem wrócić do nawigacji w telefonie.